Też mnie to dziwi. Od razu bym poleciała.
Koleżanka kiedyś zobaczyła błąkającego się psa, bardzo płochliwego, nie można było podejść, bo od razu uciekał daleko. Zaczęła przeszukiwać ogłoszenia o zaginionych psa. Znalazła właściciela,a ten powiedział, że przyjedzie jutro po południu, bo jest już ciemno o_0 Przez noc pies może pójść wszędzie lub wpaść pod samochód.