Jump to content
Dogomania

gosiaczek1984

Members
  • Posts

    3210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gosiaczek1984

  1. Czy ktos mi może napisać w skrócie coś o Leila52,to bardzo ważne
  2. Wieści są smutne,Czika nie da rady dlugo funkcjonować bez operacji,teraz malutka leży z poduszką elektryczną,żeby się wygrzewała pod kroplówką,sytuacja wygląda tak:Nawet nie chce mi to przejść przez usta,decyzja była taka ,że albo dzisiaj ją usypiają,albo kolejna próba ,wiadomo,że wybrali to drugie,Czika za dwa tygodnie będzie miałą kolejną operację,zostanie sprowadzony jeden z najlepszych lekarzy ,któremu raz się nie powiodłą taka operacja,on podejmie się tej operacji,Czika bez niej się wykończy,dlatego cioteczki trzymamy dalej kciuki,mała niedługo jedzie do domku,za dwa tygodnie kolejna szansa dla niej,oby to była szansa na normalne życie,jeśli możemy odnowić bazarek cegiełkowy to byłoby super
  3. [quote name='Anula']A wiesz coś o tej Pani więcej ze Szwajcarii?[/QUOTE] Jest to przyjaciółka Pani,która mieszka chyba zagranicą i jest osobą,która jest bardzo związana z fundacją,ta Pani ze Szwajcarii jakis czas temu zabierała z Polski spraliżowanego pieska pod swoją opieke,nic więcej nie wiem
  4. [quote name='Anula']Napiszcie do Docha.Docha orientuje się w Lecznicach w Niemczech,może coś doradzi.Operowała swoją sunię chyba w Dreźnie.[/QUOTE] Germaine będzie dzwonić do tej Pani ,która wpłaciła 2000zł ,bo ona podobno ma lecznice w Szwajcarii i w Niemczech.Ale jak nic nie załatwi to na pewno napiszemy do Docha,dzięki za info
  5. Cioteczki mam już wieści Czika jest dalej z nami,ale niestety operacja się nie udała,ta tętnica jest tak usadowiona,że jest opleciona miedzy wieloma naczyniami,które stwarzają zagrożenie uszkodzenia ,próbowali bardzo długo,ale się nie udało,gdyby naruszyli ,którekolwiek naczynie ,Czika by nie przeżyła,kiedy już była na stole i wiadomo było,że się nie uda postanowili,że odrazu ją wysterylizują,żeby krwawienia podczas cieczki,nie zabierały jej krwi,powoli nasza niunia się wybudza,Pani Germaine po nią jedzie,wieczorem będe miała dokłądny opis karty wypisu to wam wszystko dokładnie opiszę,Germaine będzie rozmawiała z lekarzami czy zagranicą byłaby taka możliwość,będzie też dzwonić do tej Pani ze Szwajcarii czy może ona ma jakis pomysł,Czikunia póki co będzie nadal po dstała kontrolą,w ostatni tydzien przytyła 1 kg,to jest pocieszające,jeśli jej stan się pogorszy to oczywiście kroplówka i przetoczenie krwi,Germaine też jest załamana,ale wierzy ,że sie jeszcze uda,jest mi smutno,nic mi sie nie chce,tak mocno trzymałyśmy kciuki i sie nie udało
  6. Boje się tej ciszy,czekam na wiadomość i zaraz zawału dostanę
  7. proszę zobaczcie ,Corso będzie musiał opuścić hotel [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/224890-Corso-zbieramy-na-karm%C4%99-weta-i-szukamy-domu-%29[/URL]
  8. jak tam nasz Baxiu się dzisiaj sprawuje,grzeczny czy dalej rozrabia ?
  9. Ja z nerwów patrzę wszędzie co i jak
  10. przepraszam cioteczki ,ale ten wątek stanął w miejscu ,a Miloard dalej w schronisku [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/240375-Miloard-pi%C4%99kny-mieszaniec-Bernardyna-czeka-w-schronisku/page6"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240375-Miloard-pi%C4%99kny-mieszaniec-Bernardyna-czeka-w-schronisku/page6[/URL]
  11. Cioteczki proszę dajcie mi jakiś namiar na moderatora od wątków Bokserów i Bernardynów
  12. Kochani zerknijcie Corso i Maja tracą hotel,co z nimi dalej będzie [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/224890-Corso-zbieramy-na-karm%C4%99-weta-i-szukamy-domu-%29/page10"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/224890-Corso-zbieramy-na-karm%C4%99-weta-i-szukamy-domu-%29/page10[/URL]
  13. [quote name='Basia1968']oczywiście, że zostanie zabrany, bo ceny są kosmiczne niestety. Postaramy się zabrac i Maję i Corso jak najszybciej. Wyrównany rachunki i będziemy kwita. Pozdrawiam - Barbara[/QUOTE] a co z nimi będzie gdzie teraz znajdzie się Corso i Maja?
  14. Elżunia ,bo naszego ogrodu z ulicy nie widać,bo jest za domem,Bambu tylko szczeka jak ktoś się krzata koło płotu,dzisiaj miał dzień spa,obcinanie paznokci,czyszczenie uszu,szczotkowanie,a teraz leży na kołderce na tarasie i słodko śpi
  15. [quote name='elzunia']Paulina,teraz to mnie zszokowałaś na maxa z tymi kablami.On tu nigdy nic nie pogryzł:crazyeye:W drzwi drapał pierwsze 3 dni jak wychodziłam,potem były rozmowy przed każdym moim wyjściem i przestał.Czasem tylko jak drzwi z klucza otwierałam to skakał do drzwi.Jadł suchą karmę i ryż z piersiami i marchewką.Moja sunia je tańszą karme niż jadł bax i jej też podjadał.Wiedziałam,że będzie miał parę dni zachwianą psychikę jak wyjedzie ale nie sądziłam,że do tego stopnia.Ja jestem juz po zabiegu w szpitalu nie trzymają wypisuję się na własne życzenie dzień wcześniej i po południu będę w domu ale jestem załamana tokiem jego aklimatyzacji.:placz:[/QUOTE] Też jestem, w szoku,bo on nigdy nie gryzł kabli,naprawdę przeżywa strasznie rozstanie z Elą
  16. Czikunia jest już w lecznicy od 10 rano,ma robione badania ,żeby przygotowac ją dobrze do operacji,opiekunka mówi,że Czika już coś czuła wpiła się jej łapkami tak bardzo mocno ,biedna malutka kruszynka,trzymamy kciuki mocno i dziękujemy opiekunce Pani Germaine za opiekę przed operacją i po operacji .Jest Pani wielka.
  17. Moje zwierzaczki też trzymają kciuki [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/8504/20130402174335480x640.jpg[/IMG][IMG]http://img827.imageshack.us/img827/474/201304071834150640x480.jpg[/IMG]
  18. Jest to bardzo poważna operacja,mała czuje się dobrze,ale ma bardzo wyniszczony organizm,jutro o 15 trzymamy wszyscy mocno kciuki,na samą myśl mnie żołądek boli,opiekunka z fundacji pisała mi,że bardzo się boi jutrzejszego dnia,już wzięła urlop ,żeby się Cziką opiekowac pooperacji,ja tez się strasznie boje
×
×
  • Create New...