Jump to content
Dogomania

Hope2

Members
  • Posts

    10073
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by Hope2

  1. Rambo-mi się mamcia chyba pochorowała-ziemniaczki zwęglone,mięsko stało na zgaszonym palniku...pranie...nie włącczone...a ona nic tylko chlipie Frodo wystraszony
  2. Rambo...ja nie wiem,czy gdzieś tam mają dogo...ja mapę widziałem-daleko ten dom...jak ja do mamci trafię? Frodo spanikowany
  3. Na razie wiszę głową w dół na fotelu-i na natchnienie czekam...i łapencje na kaloryferku odmrażam Frodo jeszcze tymczasowy
  4. I se wykrakałem...wczoraj tak pisalnikowałem (jak mawia Sopel) na fb... [COLOR=#0000cd]Długie zimowe wieczory nastrajają mnie jakoś tak...sentymentalnie? Leżę sobie na parapecie i wspominam drogę,którą już pokonałem...i mimowolnie porównuję się do mojego imiennika-Froda hobbita. Moją Drużyną Pierścienia jesteście Wy wszyscy-dzięki Wam moja historia wciąż się toczy... Pierścieniem-śrut,choroby... Też muszę pokonać wiele aby tak jak niziołek wrócić do domu...tylko On wiedział gdzie j...ego dom...ja tego jeszcze nie wiem... Urkowie,których trzeba pokonać-to moje długi... I ja-jak ten niziołek spotykam na swej drodze wielu przyjaciół-bedę o nich zawsze pamiętał...I choć to może zabrzmi dziwnie-to myślę,że wśród Was są i Elfowie...i Czarodzieje...może i Krasnoludy... Wracam do mojego Śródziemia...moja historia wciąz się pisze... Frodo zadumany [/COLOR]
  5. Ja ze ściśniętym sercem i mokrymi okami też...trzymam...
  6. Był tel w sprawie adopcji...daleko ten domek,oj daleko ode mnie:placz: ale ludzie chyba dobrzy...wiedzą o co chodzi...teraz trzeba z wetem pogadać-ale jakoś ciężko na serduchu...ech...wiedziałam,że tak będzie...ale...tak będzie lepiej...Frodak zasługuje na najlepszy domek...taki jedyny w swoim rodzaju...taki tylko dla niego... buuuuuuuuuuuuu
  7. Jaśku-czasem trzeba poczekać na wspaniały dom-z dobrymi człowiekami,z pełną michą (dla Ciebie-nie na pokaz), z dłońmi zawsze gotowymi do mizianek...dzisiaj był też tel o mojego jamnika-wiesz,fajny jest,lubię jak na mnie śpi...ale jemu inny domeczek przeznaczony... Trzym się ciepło Tolek-Grubilla z resztą psiego gangu
  8. We własnej osobie:loveu: i mam taką cichą nadzieję,że i Lidetek długo czeka na TEN dom-jeden jedyny,w którym będzie najukochańszą paróweczką świata:lol: my już z Tolusiem trochę poczarujemy:evil_lol:
  9. [quote name='Bjuta']O rany, to kawał psa! Ależ mu się udało...[/QUOTE] hihihi-a Ty go Bjutko znasz :) Pomagając innym piesom spłacamy dług wdzięczności za Tolesława [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/115683-Tolek-znowu-u-Wiosny-potrzebne-wsparcie-na-karme[/URL] -to ten piesio-mój kochany Grubilla:loveu:
  10. Cześć Sopel! U mnie śniegu po same uchi-na dwór zakładam sewterek i kurteczkę. Mamcia próbowała coś na łapy mi zakładać-ale wyraziłem głośny sprzeciw. I biegałem-sam-bez smyczy-tylko wtedy trzeba bardzo mamci słuchać-jak woła "Frodo-do mnie"-to trzeba pędzić do niej ile sił w łapencjach...nawet patyka trzeba zostawić-taki układ z nią duzi maja-więc i ja. Ja też zakopuję-zabawki,jedzonko-ale duzi już mnie przejrzeli-i wyciągaja wszystko! Frodo
  11. [quote name='JamniczaRodzina.']Ciociu Hopciu a zamówiłaś dla siebie zapas chusteczek do oczków :cool3:[/QUOTE] Cześć Rodzinko :lol: no-łatwo nie będzie...się z łobuzem żegnać...rozsądek od początku mówił-nie przywiązuj się do małego,on u Ciebie tylko na chwilę...ale serducho...echhhh
  12. Zaglądam Zuzanko-Sasanko przed snem-już w piżamce,po spacerku ostatnim...nie martw się-razem damy radę,jeszcze będziesz zdrowa,nic nie bedzie boleć...będziesz pięknie brykać po śniegu zimą i zielonej trawie wiosna...latem w słonku się wygrzewać,jesienią w kolorowych liściach brodzic:lol: Dobranoc maleńka,snów kolorowych-o domku,który jeszcze nie wie-ale już szykuje miejsce w serduchu dla Ciebie Aniele Frodo Jamnik
  13. Ktoś kto adopuje Liderka będzie miał cudownego przyjaciela-wiem co mówię,bo ja mam takiego z trochę podobną historią-schron/zły hotelik/dobry hotelik-pomiedzy ym kilka adopcji i zwrotów. Trochę się bałam-wiecie-pies z różnisymi przejściami,z łatką agresora po drodze...a okazał się być aniołem-grzeczny,miziak,stęskniony do człowieka...w domu odżył,wypiękniał...jakby lat mu ubyło...i jeśli kiedyś nadejdzie dzień,w którym przekroczy TM (oby nigdy taki dzień nie nadszedł! )...to już wiem,że w moim domu zagości na stałe jakiś wielkopies-wiek,wygląd-nie ważne... a moje szczęście wygląda tak [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/c67.0.403.403/p403x403/321395_493935313981841_1331706192_n.jpg[/IMG]
  14. Bo jak tu się poddać widząc te wielkie oczęta? Jeszcze trzeba sprawdzić stan finansów diabełka,zaszczepić, zaczipować-i mały śmiało może ruszać na podbój domeczków :)
  15. [quote name='euphoria210']wszhstko co tu się dzieje jest trudne do uwierzenia. taki jeden wielki cud:) podziwiam za wszystko i za wszystko bardzo dziękuje[/QUOTE] podziwiać należy wielką wolę życia u Frodaka-a dziękować Temu Na Górze,że patrzy łaskawym okiem na łobuziaka;)
  16. [quote name='Isadora7']Frodek a Ty myslisz nad wiesz czym ? Wiesz wierszówki te sprawy Rambo kontrolujący[/QUOTE] ja nie,mamcia-tak. Dzisiaj coś tam bazgroliła-ale ciągle poprawia... Frodo nadzorujący
  17. [quote name='euphoria210']świetne wiadomości. aż trudno uwierzyć.[/QUOTE] Witamy cioteczkę:multi: ja czasem patrzę na jamnika-i sama nie mogę uwierzyć w to co się dzieje-rokowania na początku były nie ciekawe,później kryształy... A to żywe sreberko,ciekawskie-jak każdy młody psiak...piekienie inteligentny... Będziemy regularnie ćwiczyć puszczanie luzem-teraz jeszcze z Hadesem-on jest bardzo posłuszny, za jakiś czas sami...jutro jedziemy po następną partię materiału szkoleniowego :eviltong:
  18. Dom to dom-a w nim ludzie,którzy go kochają,a on ich...
  19. Kompem o ziemię powiadasz...hmmmm-spróbuję-jak tylko mamcia pójdzie dołożyć do pieca albo z dużymi na dwór... A ja dzisiaj byłem z nimi na spacerze-ja,Tolo i Hades! super było-w ganianego się bawiliśmy i w chowanego i w hopki w zaspy...i bez smyczaki biegałem...normalnie-ja chcę jeszcze!!! Frodo rozbawiony
  20. chopaki-trza być czujnym-z tego knuci cuś może im wyjść-tylko co? Frodo zaniepokojony
  21. Cześć ciociu Gusiaczek! Coś knują...mama jakoweś pisalnikuje-ale nie w internecie tylko na papierze i co chwilę taką zmiętą kulkę ziuuut na ziemię! Jakaś nowa zabawa czy co? Frodo zadziwiany
  22. Czesc Liderku-dawno mnie u Ciebie nie było-ale walczę z psimi amorami-sąsiad ma sunię,sunia ma cieczkę-a ja mam jamnika z jajkami...echhhh-love
  23. jestem-na razie moge tylko zaglądać do staruszka:-(
  24. Cześć Rambo! Mamcia ma jakiegoś pomysła-gada z Twoją Dorotą Frodo informator
  25. Było późne listopadowe popołudnie-na dworze ziąb, deszcz,wiatr. Pogoda taka,że nawet psa na dwór się nie wypuszcza...Pewien kierowca jechał przez las-jakieś swoje sprawy do załatwienia miał. Spieszył się,był spóźniony...nagle coś mignęło mu w przydrożnych krzakach...lisek? zatrzymał się,wysiadł z auta...powoli szedł w stronę zakrętu...Patrzy-a tam mały piesek leży-i patrzy na niego błagalnie! Próbuje wstać,podejść do człowieka-przewraca się,piszczy-a jego oczy mówią"proszę,nie zostawiaj mnie tutaj-na pewną śmierć". Mężczyzna dzwoni do domu,mówi,że zaraz będzie z maleństwem,żeby naszykować mu szybciutko posłanie,jedzenie,powiadomić innych ludzi... Tak zaczęła się moja historia-mężczyzna wziął mnie do auta, w domu zaniósł do piwnicy-tam już czekała na mnie kołderka,pełna micha jedzenia i druga z wodą. Już na mnie nie padało,już było mi ciepło,brzuszek pełny-tylko ciałko bolało-ale jeszcze bardziej serce-bo moi ludzie mnie wyrzucili-jak zepsutą zabawkę... Następnego dnia zabrali mnie do siebie inni ludzie-zawieźli do lekarza-okazało się,że mam śrut w sobie...że operacja konieczna-ale kto się jej podejmie??? I znalazł się lekarz inny i wyjął śrut i już powolutku wracałem do zdrowia-ale wciąż nie miałem domku...Przychodziła do mnie ciocia,zabierała na spacerki-bo mieszkałem w szpitalu... Nawet nie wiem kiedy dostałem nowe imię-Frodo-i już nie byłem jakimś tam psem-a jamnikiem Frodem! Ciocia,która mnie odwiedzała każdego dnia to Toyota...Lubiłem lekarzy i ciocię-ale wciąz nie miałem swojego domku... Aż w końcu pewnego dnia wyruszyłem w drogę-z ciocią Ulv i jej pieskami :lol: jechaliśmu długo...całą drogę zastanawiałem się-dokąd tym razem jadę? Do moich dawnych ludzi? Okazało się,że nie-przyjechałem do mamci Hope i jej futer... Tu uczę się jak powinien zachowywać się grzeczny pies-że załatwia się na dworze,że nie wolno robić różnych rzeczy, że człowiek to ktoś fajny-głaska,przytula, daje buziaki. Że czasem się gniewa-ale szybko wybacza,że żeby dostać ciacho-to trzeba się ładnie zachowywać...że jak się zachoruje-to nie wyrzuca się psa do lasu-tylko jedzie do lekarza... I tylko swojego domku nie mam...czekam na niego w bezpiecznym miejscu... Frodo natchniony sentymentalnie
×
×
  • Create New...