[URL]http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-ODDAM-ZA-DARMO-SUCZKE-RASY-SHAR-PEI-W0QQAdIdZ426402411[/URL] czy ktoś ma może jakieś bliższe informacje, moze ktoś jest z krakowa kto mógłby sprawdzic sunię , próbuję kontaktować się telefonicznie z właścicielem narazie bez skutku. Ja zabieram w piątek sunię chow chow na dt do siebie , ale jeśli sunia zgodzi się z dwoma chłopakami (6 letni shar pei i 2,5 letni york) no i z sunią chow-chow ( 4 latka) to myślę że jakoś sobie poradzę z taką sforką;)
[SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Times New Roman]
Udało mi się już dodzwonić do Pani , sytuacja wygląda następująco:[/FONT][/COLOR][/SIZE]
[SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Times New Roman]- w tej chwili sunia jedzie do nowego domku w Poznaniu do starszego małżeństwa bez doświadczenia z shar peiami, nie wiadomo czy dadzą radę , rozmawiałam z właścicielką podałam swój numer telefonu jeśli sunia się nie zaaklimatyzuje to wtedy będzie do mnie dzwoniła i wtedy już ja że tak powiem muszę wkroczyć do akcji.[/FONT][/COLOR][/SIZE]
[SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Times New Roman]Stan zdrowia suni jest następujący: psiak wycofany, jak powiedziała sama właścicielka" zdziczały" całymi dniami była sama w domu, właścicielka chciała pluszaczka ale okazało się że nie wiedziała na co się porywa i shar pei okazał się zupełnie innym psiakiem niż myślała. Sunia ma problemy ze skóra , skóra jest stwardniała i łuszczy sie , psiak non stop dostaje zastrzyki wtedy problemu nie ma , jak tylko przestanie przyjmować zastrzyki problem wraca. Ponadto sunia dostaje Encorton, który ma właściwości uspokajające. Sunia karmiona jest Royalem dla alergików. [/FONT][/COLOR][/SIZE]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Na chwilę obecną tak wygląda sytuacja , czekam na telefon
otrzymałam przed chwilą telefon- starsze małżeństwo zrezygnowało sunia warknęła i czar prysł bo starsza pani chciała pluszowego misia....czyli sunia nadal do oddania.
Skóra suni jest w fatalnym stanie, psiak cały czas na Encortonie, właścicielka :szok: powiedziała że trafił im się felerny egzemplarz... :szok:
Już zaczęłam myśleć jak tu kombinować wyjazd do Wieliczki żeby przejąć sunię czy ktoś jest z Krakowa i mógłby podjechać zobaczyć jak sunia? Ja mam do przejechania ponad 500 km więc nie jest to możliwe od reki , kombinuję coś na piątek w nocy - sobotę, jestem w kontakcie z właścicielką prosiłam ją żeby narazie nikomu nie oddawała suni , więc jakby ktoś mógł chociaż sprawdzić warunki psiaka
[/COLOR][/SIZE][/FONT]