Jump to content
Dogomania

patkam

Members
  • Posts

    9
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by patkam

  1. Jest tam dodane od początku, również na forum o owczarkach, gumtree, olx i morusek, no i na fb, trochę jest rozwieszonych "plakatów" A4 i wrzucam do skrzynek pocztowych takie małe kartki ze zdjęciem i opisem
  2. Sunia dalej szuka domu, na razie tuła się pomiędzy nami i sąsiadami. Jest już u nas 2,5 tyg, to mogę o niej nieco więcej powiedzieć. Do ludzi jest fantastyczna, uwielbia spacery po lesie i wodę, każda kałuża jest jej, niedaleko naszego domu jest małe jeziorko, byłam z nią tam i pies był w siódmym niebie. Jest bardzo posłuszna, w lesie jak nie ma nikogo na horyzoncie (a całe szczęście mało u nas w lesie ludzi) to ją spuszczam aby się wybiegała - bardzo się pilnuje i przybiega na zawołanie. Jeśli chodzi o problemy to: 1. Bardzo ciągnie na smyczy, ale to niemiłosiernie. Czytałam jak to wyeliminować, na spacerach zatrzymywałam się, jak przestawała ciągnąć to idziemy dalej i znowu zatrzymujemy się itd. Na weekend wyjeżdżaliśmy, to koleżanka mamy wzięła ją do domu swoich rodziców (oni mają psa ale są na wakacjach i chata była pusta), moja mama naciskała aby sprawdzić jak chodzi na kolczatce, bo baliśmy się że ta koleżanka sobie nie poradzi, byłam przeciwna bo wiem, że dobre chodzenie na smyczy to kwestia czasu, ale spróbowaliśmy i problem ciągnięcia zniknął od razu i teraz wręcz chodzi wzorowo. 2. Ma problem z innymi psami, to znaczy ja mam teorię, że ona nigdy nie miała kontaktu z innymi psami i reaguje agresywnie bo się boi, tzn jak pies jest w odległości to nie ma problemu, również na psy szczekające przy ogrodzeniach nie zwraca uwagi, tak samo na moje jak ona jest w ogrodzie a moje w domu i patrzą na siebie przez drzwi tarasu to zero reakcji. Na spacerze inne psy spotkane ją interesują, macha ogonem jest zaciekawiona, ale jak podejdzie bliżej zaczyna warczeć. Gdyby nie problem z innymi psami i dałoby się ją pogodzić z moimi to mogłaby zostać u nas. Mamy 2 kundelki – 12 letnią suczkę kundel z pokolenia na pokolenie taki trochę wilkowaty, 10 letniego psa co z daleka wygląda jak labrador i 16 letniego maltańczyka (części znany z tego forum). Nasza suka ogólnie do psów jest łagodna z wyjątkiem właśnie owczarków niemieckich, nie wiem dlaczego ale tylko tego typu psy jej się nie podobają … Pies jest mocny w „gębie” uwielbia obszczekać innego psa o ile jest większy od niego, mniejsze psy – najlepsi kumple od pierwszego wejrzenia, do większych od siebie musi swoje pogadać. Poradzono nam zrobić próbę w kagańcach, ale niestety kiepsko to widzę. Byłam przekonana że to moja będzie warczeć, ale nie nawet nie wyglądało, że ma złe zamiary powoli podchodziła do owczarka, jak się zbliżyła na 1m to ta znaleziona się rzuciła. Teraz myślę, że to nie kwestia u owczarka że suka z suką tylko ona po prostu się boi innych psów i nie wie co mogą jej zrobić, więc woli pierwsza pokazać, że jest groźna. Z psem nie sprawdzałam czy będzie tak samo, bo na smyczy to wiem że mój ją obszczeka i będzie warczał, a ma niewymiarową głowę i do tej pory nie znalazłam kagańca, który by na niego pasował i nie zdjął go sobie po 3 min. Z maltańczykiem to nawet nie zamierzamy sprawdzać bo ONka nawet zębów nie musi używać wystarczy, że machnie łapą i po nim. Teraz jest u nas bo sąsiedzi wyjechali na wakacje. Na początku była tylko w ogrodzie, bała się wejść po schodach na piętro (mamy ażurowe) ale kilka kabanosów, stopniowo po kilka schodków i już bez problemu wchodzi i „mieszka” na piętrze, przez co znacznie prościej się funkcjonuję i może być oddzielona od moich. Niedługo wyjeżdżamy na 2 tygodnie, wtedy dziadkowie u nas mieszkają i zajmują się naszą sforą, ale nie możemy jej im zostawić bo to chwila nieuwagi i będzie tragedia. Wtedy już będą sąsiedzi i powiedzieli, że nie ma problemu mogą się nią zająć (ja mam cichą nadzieję, że może oni się zdecydują, bo mają bardzo dobre podejście do zwierząt, ogród, on codziennie biega i jak jest u nich to biega razem z nią 2 razy dziennie po lesie, pracują zdalnie z domu, ale ona jest w ciąży i w październiku ma termin porodu i boją się, że wtedy sobie nie poradzą – chcą psa jak trzecie dziecko, to które się urodzi podrośnie). Ogólnie mamy DT spokojnie gdzieś do połowy września, mamy cichą nadzieję, że zaraz po wakacjach ktoś się znajdzie, bo sunia do domu, gdzie nie ma innych zwierząt jest fantastyczna. Zresztą myślę, że problem z innymi psami też się rozwiąże jak sama zaobserwuje, że inne psy się razem bawią i wcale sobie krzywdy nie robią, nawet wczoraj z zaciekawieniem patrzyła na dwa psy, które się obwąchiwały. To pewnie kwestia czasu, trochę wiedzy lub porady u jakiegoś specjalisty. Każdy mówi nie oddawać do schroniska, bo tam może zostać na lata, że jak mają przepełnienie to w klatkach jest po kilka psów, a jak będzie agresywna do innych psów to ją uśpią, nie wiem na ile to prawda ale chyba lepiej aby była tutaj na zmianę z sąsiadami niż schronisko. Jeśli chodzi o odzew to był jeden pan, ale okazało się, że on chce ją dla swojej mamy – starszej pani, która ledwo chodzi i jak zobaczyła psa (mieszka na ulicy obok) to powiedziała, że musi zobaczyć za dnia bo nie widzi co to za pies (była 18:00), pies byłby tylko na podwórku, więc raczej kiepsko, ale sami zrezygnowali. Kilka telefonów, które kończyły się oddzwonieniem i powiedzeniem, że jednak się nie zdecydują. Był jeden Pan ze Szczecina, całkiem rozsądny przez telefon, ale każdy mówi, że to dziwne, że z tak daleka, że nie ma nad tym kontroli – nie chcemy aby ktoś się rozmyślił i za 2 miesiące znów zostanie przywiązana do drzewa, albo ktoś ją weźmie na łańcuch do budy. Jeszcze fryzjerka naszego maltańczyka wspominała coś o handlowaniu psami z Niemcami... Rozmawiałam z TOZem w Szczecinie i oni nie mogą podpisać umowy adopcyjnej bo pies nie jest pod ich opieką, a jak jest w Warszawie to nie ma możliwości aby się nim zajęli. Mogą sprawdzić czy ten Pan faktycznie mieszka pod adresem, który by podał, ale pod koniec sierpnia bo sezon urlopowy i po adopcji już nie mogą sprawdzić czy wszystko ok. Z żadną fundacją w Warszawie nie udało mi się skontaktować, nie odpisują na maile, z jedną nawet udało mi się porozmawiać przez telefon. Mieli ją dodać u siebie, że jest do adopcji, wysłałam zdjęcia, informację i pomimo kilku upomnień telefonicznych dalej tego nie zrobili, więc straciłam nadzieję. Jutro przyjeżdża oglądać ktoś z Warszawy, jest jeszcze jedna rodzina, która miała owczarka niemieckiego ale musieli go ostatnio uśpić, nie mają innych zwierząt, ale to odejście przyjaciela to świeża sprawa i nie są gotowi na nowego psa, ale mają przemyśleć sprawę. Może jeszcze ktoś z naszych rejonów się odezwie, bo zrobiłam takie małe ulotki, które wrzucam do skrzynek pocztowych domów, gdzie nie ma widocznych psów. [IMG]http://www.lordbufi.pl/wp-content/uploads/2014/08/IMG_2038-375x500.jpg[/IMG] [IMG]http://www.lordbufi.pl/wp-content/uploads/2014/08/IMG_2029-375x500.jpg[/IMG] [IMG]http://www.lordbufi.pl/wp-content/uploads/2014/08/IMG_2012-500x375.jpg[/IMG] [IMG]http://www.lordbufi.pl/wp-content/uploads/2014/08/IMG_1991-500x375.jpg[/IMG] [IMG]http://www.lordbufi.pl/wp-content/uploads/2014/08/IMG_1988-500x375.jpg[/IMG]
  3. W dniu 25.07.14 wracając z Lidla w Międzylesiu (Warszawa Wawer) ten pies prawie wpadłby mi pod samochód. Błąkał się i szukał właściciela. Niestety w okolicy, gdzie się pałętał w krzakach była smycz przywiązana do drzewa, z której najprawdopodobniej się zerwał (przy obroży był zerwany karabińczyk, a na smyczy go brakowało). Na obroży pies ma informację o czipie, taką plakietkę jedynie z numerem telefonu do bazy animal.eu, byliśmy z nią u dwóch weterynarzy, niestety nie ma czipa/nie da się go odczytać. Pies na weekend może zostać u moich sąsiadów - potem nie mamy co z nim zrobić. Na inne psy nie reaguje (widziała moje przez szybę od drzwi tarasowych, oczywiście moje na nią szczekały i warczały a ona na nie zwracała uwagi). Jest dość młoda – weterynarz ocenił ją na ok. 2 lat. Suczka szuka domu, podaje link do wydarzenia na fb bo tam są zdjęcia (próbowałam dodać ogłoszenie, ale nie udaje mi się to, coś nie tak jest z serwerem); [URL]https://www.facebook.com/events/257463307775803/?ref_newsfeed_story_type=regular[/URL] Proszę udostępniajcie! Może ktoś ją rozpozna i znajdzie się właściciel, któremu chętnie powiem co o nim myślę. Albo znajdzie nowy kochający dom. kontakt: 609 032 304
  4. Dziękuję kilku osobom, które weszły na bloga z tej strony (wg google analitics) Wiem, że większość omija łukiem takie linki, dlatego wstawię najnowsze zdjęcie Bufiego, zupełnie nie do poznania: [IMG]http://www.lordbufi.pl/wp-content/uploads/2013/05/fotelik1.jpg[/IMG]
  5. Hej, pamiętacie pieska z tego wątku, teraz ma bloga :P W ramach pracy na studia robię bloga: [URL="http://www.lordbufi.pl"]www.lordbufi.pl[/URL] i strone na fb: [URL]https://www.facebook.com/LordBufi[/URL] . Jak będzie się fajnie rozwijać może pobawię się tym dłużej, na razie na pewno do końca maja bo potrzebuje statystyk do pracy. Mam prośbę abyście polubili tą stronę na fb. z góry dziękuje :)
  6. Piesek w czwartek miał operacje, wszystko było ok. :) Kastracja i usuwanie kamienia. Niestety pozostało mu niewiele zębów, ale od razu zaczął lepiej jeść i nawet prosić, żebrać jak my w domu coś jemy - wcześniej nie zwracał uwagi na obiady, kanapki etc :) Ale z zębami to jeszcze nie wszystko, resztę też trzeba mu usunąć (te co teraz miał usunięto to wet powiedział, że przy zdejmowaniu kamienia same wyszły) i z kłami może być problem bo przetoka może się zrobić (chyba tak to się nazywa) i to oddzielnie trzeba będzie zrobić. Na razie damy mu trochę spokoju aby się zadomowił, a idzie mu to świetnie :)
  7. Piesek ma operacje w czwartek, a co do imienia (odpowiem już tutaj :P) moja mama postanowiła zostawić Bufi (tak ma w papierach, a i ma lat 14 a dokładnie 21 listopada skończy - psiak ma rodowód) a ja mówię do niego ćwiartka bo mam w domu 3 psy wielkości labradora, nawet od kotów jest mniejszy bo waży 3,5kg a moje kociaki 5-6 kg.
  8. Selenga napisałam wiadomośc prywatną w sprawie tego pieska bardzo proszę o odpowiedź, z góry dziękuje :)
×
×
  • Create New...