Dzis dosyc pozno tam pojechałam, nie zastałam małej, wszystko pozamykane, jestem zrozpaczona. Jutro popoludniu albo wczesniej nawet jak uda mi sie wyrwac pojde i popytam, moze gdzies znalazła legowisko na spanie i sie chowa przed chłodem, Jutro znowu tam pojde, nie mogla sie zapasc pod ziemie, ktos cos musi wiedziec. Dziewczyny trzymajcie kciuki.
Potrzebujemy tego domku od wtorku lub poniedziałku do niedzieli 16 wrzesnia bo wtedy po nia sie zglosi Figa, bo w niedziele przyjeżdza z Niemiec! Mogłabys ją przetrzymac ta naszą bidę?? Ja nie mam dla niej niczego, ani obrozy ani nic, moge jedynie zaszczepic ... z chipowaniem bedzie trudno bo u nas na wsi nie dotarła taka technika ;)
Myśle ze sie dogada z inną sunią, z tego co zauwazylam to spokojny psiak, który potzrebuje trochę ciepłego miejsca i miskę karmy.
Bardzo ważna sprawa, jesli jutro zlokalizuje małą od razu pod pachę i do mnie niosę, mogłam się wtedy nie wahać, pluje sobie w brodę!!!!!!!!!!
Ważne!!! Jutro powinnam sie dokladnie dowiedziec kiedy moj mąz ma wyjazd do tych Niemiec, mam nadzieje że juz nie odwola ani nie przelozy, i czy by byla taka mozliwosc, ze ktos by wyjechał po mala na jakis cpn na autostradzie a4, tylko to moze byc o roznej porze, bo niewiadomo o ktorej chlopaki wyjadą i na którą będą bo jadą dużą lawetą i nie wjadą za nci w miasto.... Jestem w stanie zwrócic za taksówkę, byle by tylko sunia znalazła szczesliwy domek...
Spróbuję zadzwonic jeszcze do znajomych moze beda przejezdzac tamtedy i cos zauważa.... Dam Wam znac... Kochane wielkie serca