Puffi zaczął nam zwiewać. Pierwszy raz w dniu mojej obrony, psy poszły z tatą na pola i Puff uciekł na 10minut, podczas gdy tata go szukał i wołał. Potem wrócił, myślałam że to przez to że beze mnie. Ale kolejny dzień byliśmy razem i zaczął sobie iść, a jak wołałam to jak głuchy, nawet się nie obrócił, szedł przed siebie z nosem przy ziemi, a ja biegiem za nim. Najprawdopodobniej cieczki, bo w obcym miejscu problemów z odwołaniem nie ma, ale że względu na pogodę spacerujemy po okolicy, więc linka konieczna :/ No ale, mamy w poniedziałek jechać do weta rozmawiać o kastracji ;)
Ola- już mi rudych za dużo :D A tak serio- 3 psy to już jeden za dużo, a kolejny pies to na bank suczka ;)
Erykowa- my dziennie robimy około 7km, ale żadna przyjemność :/ wczoraj byliśmy nad Pogorią, to 15km zrobiliśmy, jutro też na Pogorię jedziemy tylko ze znajomymi i ich psiakami :)