No wiem że w ciąży to duży pies jest problematyczny ;) Ja jakbym w ciąży była to bym na bank nie wyszła z psem na spacer, ani z jednym ani z drugim (bo w gruncie rzeczy gorzej chodzi mi się z Luckiem niż z Kaja, ma bardzo dużo siły, jest uparty i dominujący). Póki w ciąży nie jestem to spaceruję :D Tylko że moja nie ciągnie tak bez powodu bo zapach itp., tylko do psa się zdarzy jak za blisko podejdzie. Ale jak widzę psiaka to odchodzę na bok i luz ;) Ale czy mam kontrolę? No pewnie mam, bo mi się nigdy nie zerwała i ja ją prowadze a nie ona mnie. Ale to teraz. Wystarczy skręcona noga, ręka złamana lub ciąża, wybiegnie pies i kontroli nie zachowam :roll: Ale póki co jestem cała i zdrowa :D