Hejka zuzaw ;) No chomik mi się w myślach kołacze ciągle, poczekam na odpowiedni moment i przyniosę :D
Aga ja to nawet kota bym chciała, ostatnio poznałam takiego miziastego, super jest ;) Rodzice byliby źli na pewno, psy by się przyzwyczaili, ale..... Musiałby to być kot wychodzący (mam w lato pootwierane drzwi), a w sąsiedztwie psy słyną z pogryzień kotów :( Więc chyba ciężko byłoby go nauczyć, że tylko na działce się chodzi. No i ryby- musiałby ich nie zjadać ;)