No spacer był tylko smyczowy niestety :( Mojej wystarczy korekta, potem będzie omijać danego psa, olewać go ;) Ale na każde zbliżenie tamta wylatywała z warkotem, a to tylko do pewnego stopnia jest akceptowalne :roll:
A właścicielka..... Młoda dziewczyna, która wychowuje psa bezstresowo. Nawet krzyknąć nie można, szarpnąć :shake: Dejzi gryzie ją po rękach, a ona prosi (!) żeby przestała (co pies zlewa totalnie), a potem zaczyna płakać że nie może rady dać. Ale pokazanie, żeby była stanowcza, to jej zdaniem znęcanie się :shake:
Chomik będzie na 100%, tylko muszę rodziców ugłaskać :D Chociaż tatę ;)