Dzięki Madzia, jutro będzie lepiej- kobieca odległość ;) Dobrze że wczoraj nie przyjechała "ciocia", bo miałam masakrę- cały dzień w szkole a potem zwykłą drogę, którą przejeżdżam normalnie 20minut, jechałam 1,5h- taka mgła, że 3 razy drogę zgubiłam (a znam na pamięć!), minęłam 2 kolizje, i około 10 aut stało na poboczu bo nic nie widać było. Więc pomału, 20km/h, pilnując pobocza i... Trąbiąc. Tak wczoraj wszyscy jeździli, bo nawet aut z naprzeciwka widać nie było (i z przodu), więc wszyscy trąbili żeby pokazać że się jedzie. Masakra.