Witam, jedną suczkę wzięłaby moja mama. Mama jest juz co prawda po siedemdziesiątce, ale wciąż pełna energii. Mieszka w domu z ogródkiem w Zdzieszowicach, niedaleko Krapkowic, ma kury, dlatego obawiała się dotąd wziąć psa, który mógłby je gryźć, ale przygarnie takiego, który chował się wśród drobiu. Ja juz mam psa, ale chętnie pomogę w transporcie i trudnych adaptacyjnych początkach, jeśli będzie trzeba... Proszę o kontakt. HELENA5