Nie nie, my całą drogę jedziemy pkp, z Aśką i Maryś, ale chodzi o ten odcinek z dworca do ośrodka....
Chyba, że znalazłaby się jakaś dogomaniacka dobra dusza z Gliwic, która poświęciłaby swoje auto, by przewieźć 3 dziewoje z 3 futrami, tj. whippet, cziłka i mały szczur, oczywiście po zwróceniu kosztów za paliwo ;) Ktos chętny? :diabloti: