[IMG]http://img145.imageshack.us/img145/2024/77201607.jpg[/IMG]
[IMG]http://img191.imageshack.us/img191/6848/91872897.jpg[/IMG]
[IMG]http://img201.imageshack.us/img201/4052/18447630.jpg[/IMG]
No i nie mogłam sie oczywiście powstrzymać, jakie to cudo nas ostatnio obszczekało zza płotu;) Na serio piękny jest, podoba mi sie tyle ras, że chyba w przyszłości psia mamą zostanę na wielkiej farmie:lol:
[IMG]http://img23.imageshack.us/img23/6938/39288003.jpg[/IMG]
[IMG]http://img526.imageshack.us/img526/3315/66762292.jpg[/IMG]
No to w końcu wrzucmy kilka obiecanych leonowych fotek;)
[IMG]http://img189.imageshack.us/img189/6936/42923695.jpg[/IMG]
[IMG]http://img826.imageshack.us/img826/4303/55021280.jpg[/IMG]
[IMG]http://img607.imageshack.us/img607/3621/17677474.jpg[/IMG]
[IMG]http://img547.imageshack.us/img547/2614/68367572.jpg[/IMG]
[IMG]http://img689.imageshack.us/img689/4717/57104496.jpg[/IMG]
No to jesteśmy, ja juz zdrowa, chęci do czegokolwiek odzyskane, więc jutro bedą fotki;) Nie dodam dziś, bo mam masę rzeczy do zrobienia, jutro weekend więc cos wykombinuję:lol:
Wiesz,ale tez nie stałaś i nie piszczałaś tylko zadziałałaś, żeby ci psa nie zabił, a przycisnąć i ociągnąć te kilkadziesiąt kilo tez nie było pewnie łatwo.
Jak najbardziej trzymam za chłopaka kciuki, żeby żadnych powikłań nie było;)
Siedzę i płaczę, tak to niesamowicie opisałaś, że nie sposób sie nie rozkleić...Ogromnie się cieszę, że Morusowi nic się nie stało, twardziel z niego po prostu i tyle, a i Pańcia twardzielka, bo dała radę w cięzkiej chwili;)
Foteczki to ja niby mam, bo karte pamięci przełożyłam do Mp4 i moge zgrać,ale szczerze to mi sie nie chce, jakieś totalne lenistwo po tej chorobie mnie dopadło i najlepiej to bym się w łóżku wylegiwała:p
Może wieczorem coś będzie, bo zdecydowałam sie mimo, że się dziś nie za dobrze czuję wezmę gnojka na spacer, pobawi sie z innymi psami, to mu się będzie lepiej spało:p
Dziewczyny jesteście twarde, lekki kryzys wam niestraszny,wiem, że ze wszystkim sobie paradzicie;)
Śliczne fotki, Etna wie jak człowiekowi życie rozjaśnić:loveu:
No jak mi Leoś kupi nowy aparat to zdjęć będzie pełono, ale tak to musimy czekać jeszcze ponad pół roku na nowe cacko no chyba, że ten w magiczny sposób odżyje:shake:
Nie wiem czy dzisiaj cos będzie, bo aparat zaczyna mi szwankować na dworze normalnie działał,a teraz sam sie wyłącza chociaż baterie są naładowane:shake: