Jump to content
Dogomania

Portos

New members
  • Posts

    0
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Portos

  1. [quote name='Amber']O stadzie baranow pisalam ogolnikowo, nie mozna tak wszystkiego brac do siebie, bo mozna peknac ;). Rozmawialam niedawno z Aga i proponowalam jej przejechanie sie do szkoleniowca zeby ocenil suke. Powiedziala, ze ma za daleko, pies jest leniwy i i tak nic z tego nie bedzie. Jeszcze raz powtarzam, tutaj bledy zostaly popelnione od poczatku. Chcialo sie psa do sportu trzeba bylo kupic suke po uzytkach. A za cala sytuacje placi pies, i to jeszcze tak wrazliwej rasy jaka jest doberman, oddawany w inne rece po prawie 2 latach. Dla mnie nie ma tu sytuacji lagodzacych i gadanie, jak sie robi w hodowlach jest na mniej wiecej poziomie, a jak sie traktuje psy w Chinach :p Aga gadalysmy i na wszystko bylas na nie, szczerze to nie mialysmy chyba o czym dyskutowac, od poczatku cos ze Sweetie bylo nie tak. Nigdy dobrego slowa o niej nie powiedzialas. Nie wiem tez o jakim sporcie myslalas bo z naszej rozmowy nie wynurzał sie temat profesjonalnego szkolenia. Jari tez sie poza tym na mistrza swiata nie nadaje, bo jest odwrotnie, zbyt nerwowy, chociaz to moze kwestia dopracowania. Ale sprzedawac go z tego powodu nie zamierzam. To jeszcze inna sprawa... :p O cholercia, ciekawe czemu? :cool3: Normalnie rodzynek mi sie trafil :diabloti:[/QUOTE] No niestety trafił sie Pani rodzynek a to wynika z krzyrzówki genów co po raz 100 powtarzam :D Napisałem niestety bo może nauczyłaby się Pani troche pokory gdyby tak nie było .
  2. [quote name='Amber']Ale co swiadczy o miocie? :lol: Widzialy galy co braly. Psy moim zdaniem maja dobry rodowod, mnostwo wybitnych psow rosyjskich i polskich. Ojciec to czolowy polski reproduktor. To jest mysle wasz problem - widzicie same problemy z zewnatrz, a zadnych uskarzen na wasza prace, a jak tu czytam wasze podejscie to jest sie o co przyczepic. Jeszcze raz sie zapytam, czego sie spodziewaliscie po psie z eksterierowej hodowli, 7 miesiecznym, wychowanym na wsi? O ile mi wiadomo psa do sportu wybiera sie 1. ze sportowej hodowli 2. bierze sie jak najwczesniej, 7 miesiecy o ile pies nie byl szkolony przez hodowce, to jest duzo za pozno i niektore rzeczy moga byc juz nieodwracalne. Z tego co teraz czytam to suka jednak na rekaw idzie, ale ma za malo powera. Wy chcielismy psa stricte sportowego, a takiego nie kupicie w byle jakiej hodowli. Ba! W zyciu nikt by wam pewnie nie sprzedal takiego psa, bo nie macie zadnych osiagniec szkoleniowych. Nikt nie sprzedaje perelek w nieznane. Nawet w hodowlach sportowych trafiaja sie psy lepsze i gorsze. To samo z eksterierem, zaden hodowca nie sprzeda najlepszego szczeniaka w miocie nieznanym ludziom w srodowisku. Chore ambicje to bardzo dobre slowo. No i znowu. Co zle to nie ja! Jak najbardziej takiego psa wybralas, nie zrobilas rozpoznania, chociazby tego co pisalam powyzej. A za to wszystko placi pies! Nie wy! Od poczatku mialas roszczeniowa postawe i zadnych zastrzezen do siebie. Bla, bla, bla. To najlepiej oddaje sens calej dyskusji i waszej postawy. Dla was nasze oburzenie oddaniem swojego przyjaciela (a raczej rzeczy) zawiera sie w tych trzech slowkach. Beton.[/QUOTE] HAHAHAHAHAHA !!!!!! Reproduktor reproduktorem . I znowu kłania sie genetyka proszę Pani a jak wiemy 70 % cech idze po matce a ja widziałem matke Shivy i jak sie zachowuje :D:D:D
  3. [quote name='Vectra']a za to płaci cenę pies , za kłamstwo ludzi i chore ambicje :p[/QUOTE] Ambicje nie są chore. Pies ma trenować, jest genetycznie spier.... po rodzicach i nie trenuje wiec pies cierpi tylko i wyłącznie przez kłamstwo hodowcy. To nie są wygurowane ambicje Agi bo pies , który robiłby cokolwiek tzn chciał to Aga by go wytersowała mega, ale jeszcze raz powtarzam- pies ma takie geny i nic z tym nie zrobisz. To tak jak ktos jest otyły po rodzicach. Schudnie. Ale jest uwarunkowany i jak zacznie jeść normalnie znowu to przytyje. Dostanie mega łaknienia ze zdwojona siła i przytyje.
  4. [quote name='motyleqq']teksty typu 'taka jest ta suka' są dla mnie śmieszne. jest wiele psów, którym się nie chce, a jakoś ich właściciele potrafią zrobić z nich fajnie pracujące psy. ale jeśli właściciel nie ma wystarczającej motywacji, to skąd pies ma ją wziąć? nie znam psa, ani właściciela, ale SPRZEDAWANIE psa po dwóch latach uważam za brak wrażliwości. 'bo się nie sprawdził'... ot, telewizor.[/QUOTE] Pisanie takich komentarzy jest śmieszne. To tak jak zaprzeczać , że 2 + 2 jest 4. Skoro mówie , że badania genetyczne o tym mówią to nie oszukujecie ani robicie na złość mnie tylko nie uznajecie faktów. To nie ja robiłem badania tylko genetycy i obublikowali swoje prace xD
  5. [quote name='Vectra']a jakie masz doświadczenie w tym temacie ? skoro suka nie ma pasji , to nie ma jej od szczeniaka .... więc jak to jest możliwe , że ktoś kto typuje szczyla typowo do sportu ... wybiera szczyla które się do tego nie nadaje ? bo to jest dla mnie fenomen. Predyspozycje danego osobnika , kształtują się od otwarcia oczek. Więc teraz pierdzielenie Twoich teorii o krzyżówkach i ganach , to takie wylewanie dziecka z kąpieli .... było sprawdzać szczeniaka , a nie teraz w genetyka się bawić po 2 latach.[/QUOTE] Dlatego moja droga hodowcy dobieraja reproduktorów :D:D:D:D Szczeniaka nie sprawdzisz jakbyś nie wiedziała. O tym jaki jest szczeniak zapewnia hodowca opierajac sie własnie o geny i o to jakich miał rodziców. Po to jest rodowód . Jedynym błedem Agi było to , że uważnie nie przyjżała sie rodzicom. Ja rozumiem wasze oburzenie , że Aga oddaje psa po 2 latach , tak nie wolno i bla bla. Ale nie kierujcie sie emocjami tylko pomyślcie. A teoria nazywa sie coś co nie jest potwierdzone badaniami a to jest FAKT bo jest to zbadane :D:D:D A co do mojego doświadczenia to nie jest miejsce , żebym wypisywał co robię i co potrafie . Plus to , że o zyciu prywatnym nie rozmawiam z kimś kogo nie znam.
  6. [quote name='Vectra']powtórzę ci to nawet ŻYCIE ŻYCIEM :)[/QUOTE] Zasugeruje takie stwierdzenie. Życie życiem. Kochasz napewno swoich rodziców bo życie życiem. Ale zostań 3 tygodnie bez jedzenia to nie będziesz na nich patrzeć jak na rodziców tylko jak na jedzenie. Bo życie życiem.
  7. [quote name='Unbelievable']żeby to było takie łatwe to wszystko, ta genetyka :) i żeby się wszystko dało rozpisać krzyżówkami :)[/QUOTE] No własnie sie da , żeby mieć podstawy :D
  8. [quote name='Amber']Pisalas mi ze chcesz suke sprzedac bo sie nie nadaje, a wtedy kiedy rozmawialysmy pisalas tez nie u szkoleniowca nie bylas bo masz za daleko. Wiec mysl o oddaniu suki pojawila sie zanim domniemany szkoleniowiec ja zobaczyl. A opinie o oddaniu ponad 2 letniego psa to juz kwestia wrazliwosci kazdego z nas. I kazdy ma prawo ja napisac. Jak Jari do mnie trafil nie potrafil sie bawic niczym. Swiadkiem tego jest szkoleniowiec ktory do niego przychodzil na indywidualne treningi. Mowil, ze jak na dobermana w wieku wieku jest niezwykle spokojny. To jaki jest teraz to jest kwestia tego jak go wychowalam. Jari nie plywal - teraz plywa, nie potrafil sie bawic w aport - teraz potrafi, pies bal panicznie innych psow - teraz sam zawsze pierwszy zaczepia do zabawy bo stopniowo wprowadzalam mu zrownowazonych psich kolegow (klania sie Duffel i Etna np. ;) ) Robilam mu mocny socjal, bo wiedzialam, ze 7 miesieczny pies wychowany na wsi moze byc dzikusem. Ale w sumie po co pisac o wiadomych rzeczach... I wlasnie o tym pisalam w poprzednim poscie ktory tak bardzo zbulwersowal. Psy nie sa glupie i naprawde czuja emocje wlascicieli. U mnie jest np. odwrotnie, caly czas pisze, ze jamnice sa glupie, do niczego sie nie nadaja, to nie jest rasa mojego zycia, ale podswiadomie dobrze wiedza jak bardzo je kocham.[/QUOTE] To są cechy szkoleniowe , których pies nabywa, plus zycie w stadzie i z innymi rówieśnikami. Shiva tez bała się np. aut ale juz jest dobrze. To swiadczy tylko o miocie jak miała Pani podobny problem. Ale pies nad którym sie pracuje i chce go nauczyć , on sie nauczy. Nie w tym jest problem. Bo Shiva sie nauczy tego co ma ale chodzi o podejście. Bo to , że nauczy sie iść na rękaw to nie znaczy , że bedzie to chiała robic. A u niej problem jest z tym , ze jej sie nie chce po prostu!!!! I zrozumcie to wielkie głowy , że ten pies jest tak uwarunkowany. Ona może sie nauczyć iśc na rękaw ale przyjdzie co do czego może walnąc przysłowiowego focha i jej sie nie bedzie chciało. Taka jest ta suka. I tu jest problem.
  9. Polecam gdzies wyżej post gdzie napisałem że wplyw środowiska to 51 procent a wpływ genów to 49 %. Jest to zbadane i opublikowane. Polecam wpisać w google. Więc nie mów , ze życie życiem.
  10. [quote name='Unbelievable']to inaczej. Jeżeli mój terrier nie chciał jeść suchej karmy, jego matka nie chciała jeść suchej karmy, jego ojciec nie chciał jeść suchej karmy, to znaczy że mój pies też nigdy w życiu nie zje suchej karmy bo to uwarunkowane genetycznie?[/QUOTE] Nie , bo to jest instynkt. Nie karm psa to ja zje jak będzie głodny i tak sie nauczy. Ale to ze pies jest ociezały itp i mu sie nic nie chce i jest to genetycznie uwarunkowane to na 100 % nic nie zrobisz.
  11. [quote name='Vectra']i to wystarcza :) widać bardzo mało wiesz , o psiej psychice ..... badałeś genetycznie , że wiesz że to geny ? bo to bardzo wygodne , zwalać wszystko na geny .... 95% wetów , obarcza genetyką choroby psów rasowych .... ma katara , bo to złe geny ;) więc nie do końca , wszystko jest genami , ale fakt mają spory wpływ , niemniej na uwarunkowania genetyczne , by wypłynęły , musi być odpowiednie środowisko :) I może właśnie jeszcze szkoda że tylko śpią i jedzą razem ;) psy się fajnie uczą na zasadzie "małpa widzi , małpa robi" tylko warunek jest jeden , psy muszą żyć w idealnej symbiozie , muszą stanowić całość .. Skłócone psy , ciężki kawałek chleba ... I w tym temacie akurat mam spore doświadczenie :)[/QUOTE] Psy skłócone nie są a o genetyce wiem bo swojego sie zdążyłem nauczyć :D A genów tego psa badać nie trzeba , wystarczy zrobić ta krzyżówkę......... Ludzie...I znać jak sie zachowywali rodzice. Zobacz. Brat Shivy czyli pies Pani Amber jest wulkanem energii jak twierdzi , że prawie zawalu nie dostanie. Jak myślisz dlaczego ? Po kim poszła? Moge podrzucić w pdfie z 5 książek o genetyce i jeszcze raz tyle o psychice. Plus umówić z osobą na poziomie profesora , który to wytłumaczy lepiej niz ja .
  12. [quote name='Unbelievable']jak dla mnie genetyczne podłoże tego domniemanego autyzmu nie ma nic do tematu. Jak mój terrier ma genetyczne trudności w skupieniu to też mam nic nie robić? jak mój border ma genetyczne zaganianie innych psów to znaczy że tego nie zmienię? taki pies szczególnie potrzebuje czasu i masy cierpliwości, a może okazać się, że odpłaca to tysiąckrotnie no i uważam, że sprzedaż psa to zupełnie co innego niż oddanie go ze względu na trudną sytuację, bo to każdemu może się zdarzyć[/QUOTE] Kolego/Koleżanko tu nie chodzi o cechy genetyczne rasy tylko danego psa jak poszedł po ojcu a jak po matce. I nie chodzi o jakiekolwiek choroby tylko o zachowanie.
  13. [quote name='Vectra']to chyba wyjaśnia wszystko .... więc po co te opowieści , że pies nie szkoleniowy ;) posiadanie dwóch psów , nie jest proste .... być może problemem tej suki , jest nie genetyka , a zahukanie przez drugą sukę ..... co się zdarza. W nowym domu , ta suka może być tytanem pracy ......[/QUOTE] Nie będzie. Tresura Agi jest przeprowadzana indywidualnie zdala od drugiej suki. Psy razem tylko śpią i są karmione , nic więcej. PRZEPRASZAM , ZE PISZĘ TUTAJ ALE NIE OBSŁUGUJE SIĘ RACZEJ TAKIMI RZECZAMI JAK FORUM. PROPONUJE PO PROSTU ZOSTAWIĆ TEN TEMAT I SKORO MACIE SWOJE POCIECHY TO NA NICH SIĘ SKUPCIE. AGA CHCE DLA PSA JAK NAJLEPIEJ WIEC OCZERNIANIE JEJ PRZY LUDZIACH NIE MAJĄC POJĘCIA CO SIĘ PISZE. NIE BIJE PSA , NIE KATUJE , NIE MA PSEUDOHODOWLI. PO PROSTU ODDAJE JĄ W INNE RĘCE WIĘC MOŻE NAPRAWDE WYPADA ZAJĄĆ SIE SOBĄ
  14. [quote name='Unbelievable']no nie, bo my żyjemy we własnym świecie i nie spotykamy się z innymi ludźmi szkolącymi psy, nie kontaktujemy z nimi i sami mamy leniwe kanapowce z którymi nic nie robimy mam jack russella który przez pierwszy rok- dwa lata nie reagował na nic, żadne zabawki, smakołyki, prośby, groźby, teraz jest genialnym psem do szkolenia- da się, tylko trzeba w to włożyć ogrom pracy, a nie sprzedawać!!! psa jak jakiś telewizor bo nie spełnił oczekiwań Silvia Trkman, kilkukrotna zwyciężczyni WC w agility, ma autystycznego bordera i startuje z nim w Mistrzostwach Świata pies to ma być przede wszystkim przyjaciel i kompan który ma z radością robić to, o co go poprosimy, a nie maszynka do pracy[/QUOTE] Jasne , masz racje. Ale radze się zapoznać z całym miotem , z którego jest Shiva bo wiem że tylko tej Pani Amber pies z tego miotu wykazuje jakieś zainteresowanie. Jak mówiłem i będe mówił chodzi o uwarunkowania genetyczne. Prosze sobie zrobić krzyżówke i zobaczyć jak geny rozkładają sie po ojcu a jak po matce. To że ktos jest chory na raka nie znaczy , ze wyzdrowieje jak i również , że umrze. Tak samo jest z Shivą. Podobnie. Bo to jaki dałeś/dałaś przykład , że pies nic 2 lata nie robił a tu teraz śmiga lata to nie znaczy , że tak bedzie u Shivy. A ja mówie że nie bedzie właśnie przez uwrunkowania.
  15. [quote name='Portos']Widzę , że masz soba dużo do zaoferowania bo mówiąc stado baranów o ludziach , o których nie masz pojecia świadczy nie o tym , że walisz z mostu ale o Twoim poziomie. Tak samo sytuacja ma sie do shivy , nie wiesz co Aga z nia robiła , ile pracy włożyła , żeby ten pies chociaż cokolwiek potrafił i chiał sie czegokolwiek nauczyć , wiec wydawanie jakis hipotez , wniosków jest smieszne. Przyjedź , zobacz suke wtedy sie wypowiesz.[/QUOTE] I jak dla mnie oddanie psa w dobre ręce jest właśnie wyznacznikiem miłości. Bo jakby jej nie kochała to miała by ja gdzieś i sie nia nie przejmowała. To tak samo jakbys miała uśpić psa. Jakby pies cierpiał z powodu choroby to bys go nie uspiła bo bardzo go kochasz? To jest śmieszne. Aga chce oddać psa osobie , która poświęci mu równie wiele uwagi co ona do tego czasu i pokocha równie mocno jak Aga.
  16. [quote name='Amber']No wlasnie, ile? :p Bo z tego co wiem, to nie pojechala z suka na ZADEN trening bo ma za daleko! To jest SMIESZNE! Caly twoj post to za przeproszeniem pieprzenie i gadanie o niczym. Pod jaki trening ona chciala psa skoro na zadnym nie byla? I jak juz piszemy o szkoleniu to po kiego kupowac psa z hodowli eksterierowej? Jak ja bym chciala psa do sportu to bym kupila suke po uzytkach. Sorry ale niesamowicie mnie smieszy gadanie o wybitnym psie do szkolenia, jak pies zadnego pozoranta na oczy nie widzial. Nie mam zamiaru nikogo przepraszac za slowa, ze ktos jest dla mnie zalosny sprzedajac swojego psa po prawie 2 latach, bo sie nie sprawdził, a nawet nie pojechal do szkoleniowca zeby to ocenil. Taka juz jestem, wale prosto z mostu, ludzie mnie przez to z reguly nie lubia, ale szczerze mam to gdzies, to wole sie otaczac mniejszym gronem wartosciowych osob niz stadem baranow. AMEN. Jak sie cos bierze to bierze sie tez za to odpowiedzielnosc. I juz gdzies tu napisalam ze bylby mniejszy raban gdyby suke oddac po wszelkich badaniach i opiniach specjalistów. Ale tu nikt nie zrobil nic. Mnialabym to tez w mniejszym powazaniu gdyby nie mysl, ze na miejscu Sweetie moglby byc moj Jari, pies do konca zycia skazany na karme weterynaryjna, na ktorego leczenie wydalam grube tysiace. I ktorego kocham nad zycie, mimo, ze czasem mnie wkurza niemilosiernie, bo ma sporo wad, tez charakteru. Jak sobie mysle, ze mialoby go zabraknac w moim zyciu to mam lzy w oczach. Tutaj mamy odmienny przypadek, moze stad te nieporozumienie :p[/QUOTE] Widzę , że masz soba dużo do zaoferowania bo mówiąc stado baranów o ludziach , o których nie masz pojecia świadczy nie o tym , że walisz z mostu ale o Twoim poziomie. Tak samo sytuacja ma sie do shivy , nie wiesz co Aga z nia robiła , ile pracy włożyła , żeby ten pies chociaż cokolwiek potrafił i chiał sie czegokolwiek nauczyć , wiec wydawanie jakis hipotez , wniosków jest smieszne. Przyjedź , zobacz suke wtedy sie wypowiesz.
  17. [quote name='evel']Ty mi nie musisz wyłuszczać, co jest szkoleniem a co nim nie jest, bo trochę tematu liznęłam. Miewałam także do czynienia z psami w ogóle niezainteresowanymi pracą z człowiekiem, które dzisiaj dałyby się pokroić na plasterki, żeby coś z człowiekiem robić. Daruj sobie te gadki o czytaniu ze zrozumieniem, bo chyba idą pod zły adres. Nie zagłębiam się w szczegóły genetyczne, bo jeśli dobermany przestają mieć pasję do pracy to chyba źle się dzieje z rasą, mnie chodzi cały czas o przedmiotowe traktowanie psa - jako "narzędzia" do spełniania własnych sportowych (czy hodowlanych, czy jakichkolwiek innych) ambicji. Dla mnie to nie jest w porządku i nigdy nie będzie. Dla kogoś to może być całkiem OK, ot, kwestia moralności czy jak to inaczej nazwać. Ale jeśli sytuacja jest taka a nie inna to rzeczywiście - najlepszym rozwiązaniem dla suki będzie znalezienie nowego domu, który ją pokocha - taką, jaką jest. Czego jej oczywiście życzę i trzymam kciuki za znalezienie odpowiedniej rodziny.[/QUOTE] I znowu założenie , że skoro Aga oddaje psa w dobre ręce tzn że go nie kocha:lol:. Robi od początku do końca najlepsze co jest dla tej suki.
  18. [quote name='evel']No ba, nikt z tu wypowiadających się nie ma pojęcia o jakimkolwiek szkoleniu i w ogóle tak sobie gadamy, bo wieje nudą, nie? :cool3: Sprzedawanie psów (po dwóch latach!!!) tylko dlatego, że nie spełniły zakładanych oczekiwań jest dla mnie po prostu świństwem. I zawsze będzie. Niezależnie, czy robi to mistrz świata w jakiejś psiej dyscyplinie sportowej czy Janek Kowalski. Każdy ma, zdaje się, prawo do wyrażenia własnej opinii, czyż nie?[/QUOTE] Wyrażanie opini a zarzucanie komuś , że nie kocha swojego psa tylko dlatego , że chce go oddać w dobre ręce jest śmieszne. Jak wiecie Tekilla jest psem bardzo szkoleniowym i to jej Agnieszka bedzie poświecała wiekszość czasu więc znalezienie dla Shivy dobrego domu jest jej obowiązkiem i najlepszym wyborem. Po za tym osatnio zaszły takie sytuacje , o których nie muszą wiedzieć wszyscy , że utrzymanie 2 psów jest niemożliwe. Agility i rękaw to nie bycie treserem i szkoleniowcem wiec jeżeli zakładasz , że tak to jesteś w błędzie. Szkolenie najważniejsze jest w psychice psa a zanim sie rozpocznie szkolenie powinno sie psychike psa wybadać. ten pies zarówno jeżeli chodzi o UWARUNKOWANIA GENETYCZNE , NA KTÓRE STAWIAM NACISK, i psychiczne psa ten bies sie nie nadaje. Nie chodzi o to żeby sie zacisnał na rekawie raz czy drugi tylko po to żeby robił to zawsze. A ten pies tego nie robi i nie zrobi , to gwarantuje.
  19. [quote name='Amber']Zaraz po sfotografowaniu zostały zjedzone z serkiem waniliowym :D Jak lato rozkwitnie to będzie więcej pyszności ;) Czereśnie, agrest, czerwone i białe porzeczki (zrywam dla mojego taty zawsze bo uwielbia), truskawki, jabłka, gruszki i maliny. Uwielbiam im robić zdjęcia :D Szczerze mówiąc to trochę zazdroszczę takiego zrównoważonego psa ;) Jari tak się nakręca na aport, że czasem mam wrażenie, że padnie na serce. Aportowanie przy temperaturze +25 stopni odpada na pewno. Jedynie z wody :p Na pewno sukę dałoby się nakręcić na coś, trzeba tylko mieć pojęcie co się robi. Za bardzo też nie wiem jak ona chciała trenować inny sport niż tylko rekreacyjnie skoro na treningi do profesjonalisty nie chciała jeździć :shake: Ja mam tylko nadzieję, że Sweetie znajdzie dobry dom, należy jej się po tym wszystkim. Psy dobrze czują, że nie są kochane :-([/QUOTE] Droga użytkowniczko Amber. Znam Agnieszke bardzo dobrze i wiem ile pracy włożyła w tego psa. Mówiąc, że go nie kocha i przy tym wnioskując , że bedzie jej łatwo oddać Shive jest głupie i poniżej poziomu. To tak jak ja bym napisał , że nie kochasz swojego psa bo coś. Shiva jest psem , który jest zupełnie inny niż miał być. Jeżeli kupuje sie psa pod treningi i wydaje na niego kupe pieniedzy i wkłada w niego kupe czasu i pieniędzy to po to żeby ten pies trenował. Agnieszka nie chce go zakatrupic czy oddać do schroniska tylko oddać ludziom , którym będą odpowiadać uwarunkowania genetyczne psa czyli jej charakter i sposób bycia. Zapraszam na jakikolwiek wykład z genetyki a dowie sie Pani , że środowisko to 51% ukształtowania a za pozostałe 49% odpowiedzialne są geny. Więc prosze za przeproszeniem kolokiwalnie nie "pieprzyć" głupot i nie docinac tekstami typu , ze Aga psa nie kocha lub nie poświeca mu czasu. Aga poświecała Shivie każdy wolny czas i pies jest po prostu tak uwarunkowany. Pobawi się , pobiega , pogryzie ale szybko się nudzi. Wpisując w szramki jest typowym kanapowcem. Jeżeli Agnieszka chce dobrze trenować psy to musi mieć z kim współpracować a z takim psem nie może. Będzie na pewno za nią tęsknić i bardzo przezywać rozstanie więc głupie gadki na temat uczuć są niesmaczne. Nowy dom będzie dla Shivy bardzo dobrym rozwiązaniem jeżeli chodzi o już wyżej wymienione uwarunkowania psa. Agnieszka szuka jej domu idealnego , dostosowanego do psa w 100 % wiec mówienie w przenośni , że ten pies ją "gówno" obchodzi jest śmieszne. 2 kwestia to kwestia treningów. Na pewno Agnieszka udostepni Pani psa , niech zabierze ja Pani do pozoranta i jak wróci od razu siada na forum i usuwa swoje głupie posty bo gwarantuje , ze ten pies sie nie nadaje. Tym bardziej smieszne jest dla mnie wypowiadanie sie na temat rzeczy , o których nie ma sie pojęcia. Takie podejście do tresury i pojęcie o niej jakie Pani ma nie pozwala Pani na wysuwanie wniosków typu , że Agnieszka jest nieudolna i nie potrafi wytresować swojego psa. Polecam pojeżdzić po wystawach , popytać treserów i hodowców jak sie zachowują gdy pies nie spełnia ich oczekiwań i wtedy zrekompensować Agnieszce swoje głupie gadanie jednym słowem - PRZEPRASZAM. Tyle w temacie . Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...