Hej Niko i Dioranne!
Nie wiem jaka u Was jest zima, ale młoda wychodzi bez ubranka (znaczy ja jej zakładam, ale ona stroi focha, że nie będzie w tym spacerowała) i pod blokiem jej zdejmuje. Spuszczam ją ze smyczy i jest cały czas w ruchu i jakoś jej zimno nie jest. W tamtym roku już w październiku spacerowała w sweterku, teraz zakładamy sporadycznie, nawet bardzo sporadycznie :D
Jakoś nie wygląda na nieszczęśliwego psa, a kiedy robiłam te zdjęcia, pare stopni na minusie było :P
Więc Dioranne nie bój się tak o młodego, myślę, że ten kubraczek mu starczy ;)
Pozdrawiamy, i wpadnij do nas ;)