Jump to content
Dogomania

KarolinaW

Members
  • Content Count

    100
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Posts posted by KarolinaW

  1. [quote name='Tree']O, to miło z jego strony, że nie jest takim fanatykiem pogoni ;) To typowe dla wilczarzy, że są takie poczciwe? (pomijając brak zgody na bycie zdominowanym ;) )[/QUOTE]

    Wiczarz POWINIEN być opanowany i zrównowazony, odważny , nie lękliwy, mój Borys taki jest:)
    ale wiem że jest sporo psów lękliwych , bojaźliwych dużo ludzi mówi wtedy że piesek nieufny;)
    Borys dogada się z każdym reaguje dopiero wtedy jak nei ma innego wyścia- nei da się ugryźć ale on po prostu skarci(nawet starszego psa od siebie) doprowani do porządku a potem zachęca do zabawy:eviltong:
    jak dla mnie ideał:) zna swoją moc i jej nei nadużywa:)

  2. [quote name='Tree']Dzięki za odpowiedź ;) Jestem ciekawa, na ile instynkt chartów różni się np. od wyżłów. Wiadomo, że są wzrokowcami, ale w jaki sposób to może wpływać na ich reakcję na zwierzynę? Szkoda, że na tym forum tak mało właścicieli chartów się udziela :([/QUOTE]

    witaj
    to zalezy tez od charta:)
    ja mam dwa psy, małego kundelka i wilczarza( w sierpniu skończy dwa lata)
    od samego początku jest spuszczany na polach gdzie sa zajaczki i bażanty ale ja z nim pracuję :)
    mój chart aportuje - dla wygody rzucam mu frisbee a w kieszeni zawsze mam paróweczki:) przez pierwszy rok wychodziłam z nim na spacerki grupowe z innymi psami ale Brysiek był najmłodszy i psy próbowały go zdominować.. on ważąc już wtedy 60 kg sobie na to nie pozwalał i tak kumpli stracił:P- właściciele nei rozumieli na czym polega ustalenie hierarchii ..
    od tego czasu bawimy się w aporty... on jak biega intensywnie przez pierwsze 15 min spaceru to kolejne 45 sobie kłusuje z naszą Sake, podrzuca sobie patyczki tarza się w trawie - i nei w głowie mu sprinty:) ja tez mam oczy dookoła głowy i staram się reagować przed nim jak on się bawi to ja dosatrzegajac zagrożenie zapinam go zanim on się zorientuje :)
    mój wilczarz mieszka w bloku

  3. problemem nie są organizacje ale to że większość ludzi nie wie co to jest rodowód, większość uważa że rodowód to świstek papieru który sam w sobie jest -GWARANCJĄ podbitą pieczątką i koniec, nikogo nie interesuje skąd jest rodowód tylko to że MUSI BYĆ- większość nie wie na co zwrócić uwagę, o co pytać....
    Ludziom należy tłumaczyć że rodowód to nie świstek ale całe drzewo genealogiczne danego psa - które jest gwarancją
    bo tylko znajomość przodków da gwarancję że pies jest psem rasy X a nie kolejnym niewiadomym "w typie".
    a rodowód gdzie znane dane psa to jedynie rodzice to kawałek papieru nazwany rodowodem...
    Perfidia organizacji polega jedynie wprowadza ludzi w błąd - Ci myślą ze mają rodowód który tak naprawdę równie dobrze mógłby się nazywać "Srajtaśma" bo może spełniać tylko takie zadanie. ale kto kupi psa ze srajtasmą?:diabloti:

    • Upvote 1
  4. [quote name='julkajulcia']Jakbyś zauważyła jesteśmy w Polsce więc nawet poproszenie człowieka w parku byłoby problemem i wielkim oburzeniem.
    To się nie użeraj. Sama wiem że Yorki to Terriery i są takie i owakie ale skoro tak uważasz to powiedz mi czemu 10 latki nie mają Dobermanów Rottków czy Astów? Nie porównuj psów ,które kiedyś nie były do pilnowania stad czy wojsk i mają silny instynkt obronny do takich ,które pomagały rybakom czy goniły szczury.[/QUOTE]
    ja miałam 8 lat jak rodzice kupili kaukaza a 18 jak kupili dobermana, miałam też yorka .... najgorszy z nich wszystkich był york - bo tylko jego nikt nigdy nie traktował jak psa i właśnie tym go "spiep..." pies robił co chciał i gryzł kogo chciał.... kaukaz to był mój najcudowniejszy misiaczek a dobermnan śpi do tej pory z moimi rodzicami w łóżku.... potwory to ludzie robią z psów

  5. [quote name='julkajulcia']TO nie była jedyna metoda.
    WOlisz żeby człowiek od razu psa głaskał najlepiej po czubku pyska?[/QUOTE]


    jesteś strasznie zbuntowaną sobą, każde słowo które nie zgadza się z Twoim światopoglądem odbierasz jako atak na siebie.. troszkę to śmieszne bo dziewczyny starają się pomóc a Ty do puki nie usłyszysz:
    "kurde dziewczyno jesteś genialna! udało ci się przeżyć z tak ostrym psem -masakra!!!! kup sobie w nagrodę nowego fajniejszego i się bawcie !!!!!powodzenia!"
    będziesz obrażona na cały świat!

    rób co chcesz! tylko nie myśl cały czas o sobie a o ewentualnych problemach....

    jeszcze jedno, nie pisz innym że mają czytać ze zrozumieniem bo Ciebie czyta się bardzo źle.

  6. [quote name='julkajulcia']"[COLOR=#000000]trzeciego"- a ja pierwszego. Poza tym owszem złagodziliśmy ale nie wyeliminowaliśmy. Była na kilku tresurach po kilka razy w tygodniu ale dalej ma w sobie dawne zachowania. Pytałam się o zachowania samców a jeśli nie umiesz odpowiedzieć to po co odpowiadasz?[/COLOR][/QUOTE]

    no właśnei pierwszego nad którym nie zawsze mozesz zapanować, kolejny może przejać zachowanie suczki a nie musi nikt tego nei wie tym bardziej że Ty sama tego nie powstrzymasz, jeżeli do tego dojdzie...poza tym różne rasy charakteryzują się różnymi zachowaniami...
    nie odbieraj takich postów jako atak bo wbrew pozorom jest to troska.. nikt nie chce żeby tobie się stała krzywda albo psu......psa którego posiadasz powinien obejżeć behawiorysta dopasować indywidualne szkolenie a nad psem trzeba pracować pracować i jeszcze raz pracować.. nei licz na to ze po 3 godzinach tygodniowo i bez ciagłej pracy w domu coś się zmieni... nad psem pracuje się cały czas...
    masz sukę mixa z onkiem a jakiego chcesz kupić bo to też istotne ... czy suczka jest wysterylizowana ?

  7. [quote name='Monalisa4']My tez z tej wystawy rezygnujemy ,nie to ze na odludziu dojazdu nie ma,to biedne te Zabrzańskie wystawy.Nawet małego medalu nie dają[/QUOTE]
    my w zabrzu pucharek dostaliśmy wiec chętnie jedziemy ponownie:)

  8. [quote name='Lidia705']witam wszystkich.
    Chciałabym się zapytać Was o zdanie. za tydzień odbieram yorka suczkę. Zastanawiam się nad imieniem , było ich naprawdę wiele, ale zostały już tylko dwa ROXI i NIKA ? jak myślicie które z nich bardziej pasuje do yorka? które się wam osobiście bardziej podoba? wiem , powiecie że każdy ma swój gust i że to moja decyzja , i od razu mówię : tak wiem . poprostu chciałabym poznac Wasze zdanie na temat tych imion, z góry dziękuję za odpowiedzi :)[/QUOTE]
    a moze zaczekaj na pieska i sprawdzisz które imie bardziej Ci do niego pasuje...

  9. [quote name='maryszarda']Hej!

    Mam do was pytanie ... - czy wasze życie towarzyskie, pozadomowe zmieniło się, odkąd macie psa? Macie mniej czasu na kino, spotkania ze znajomymi, nie macie czasu na ... nie wiem, zakupy, wypady? ;)

    pozdrawiam[/QUOTE]
    baaaardzo:)
    brak wyjść na dłuzej niż 3 godzinki, ewentualne nieprzespane pierwsze noce, ciągłe spacery i sprzątanie po siuśkach i kupkach a w okresie ząbkowania pogryzione ubrania, meble, dywany, kanapy lub inne
    pierwsze dni- tygodnie ze szczeniakiem uczą cierpliwości....
    mały pies mały problem duży duży... więcej siuśków więcej kupek i większe ewentualne szkody:)
    pogryzione ręce i nogawki... potem możliwe warknięcia i próba wprowadzenia własnych rządów:)
    szkolenie przynajmniej podstawowe - nauka czystości i posłuszeństwa to poświęcenie naprawde sporego czasu a cierpliwości i weny (aby psa nie znudzić albo zabić) musi być pod dostatkiem:cool3:
    oczywiście moze się trafić mały aniołek ale lepiej nastawić się na najgorsze:)
    tak czy inaczej pasiak to wszystko wynagradza:)))

    tak wiec reasumując zmiany są spore porównywalne z pojawieniem się dziecka trzeba nakarmić, nauczyć, kochać, troszczyć się i poświęcić czas

  10. [quote name='leszczuuuu']Witam posiadam psa rasy STAFFORD BULL TERRIER <blue> pies ma 1,5 roku

    Na dniach zona urodzi mi coreczke <jupi> hehe i w tej wlasnie kwestii mam pytanie:
    co powinienem zrobic gdy bede przekraczal prog domu z nowonarodzonym dzieckiem ?!?! jak sie zachowac w stosunku do psa ?! dac mu obwachac dzidzie ?? jak bedzie chcial pozwolic polizac po nozkach,raczkach ?!?! Czy stanowczo zabronic ?! Jak maja przebiegac pierwsze minuty ich kontaktu ?!?! Aby pies nie potraktowal dziecka jako wroga.. Na ta chwile kocha kazdego nieznajomego a za dziecmi to normalnie szaleje...ale jak bedzie dziecko w domu ?!?! pozdrawiam i dziekuje z gory za pomocne informacje ;)[/QUOTE]

    u nas przebiegało to następujaco...
    mąż codziennie zabierał śpioszki dziecka ze szpitala do domu w pierwszy dzień na legowisko gdzie pies spał, z kolejnego dnia na kanapę tak Sake zapoznała się sie z zapachem córy, kiedy wracałam ze szpitala Sake była za mną tak stęskniona ze nawet nie zauważyłą jak maż wniósł dziecko bo ja już leżałam na ziemi i się z nią pieściłam:).. potem pozwoliliśmy jej powąchać małą ...i tak codziennie mogła się do niej zbliżyć i poleżeć ale tylko w naszej obecnoci(tak jest do dzisiaj)
    za kazdym azem jak ala spała ja się bawiłam z psem (żeby widziała że jej nei odtrącamy.. jak ja byłam z małą mąż bawił sie z Sake... każdy spacer z dzieckiem był też wyjsciem dla psa dlatego Sake pojawienie się dziecka kojarzy się dobrze...

  11. [quote name='_Kamila']Ja będę na 100% w roli sekretarza :D I data jest dobra, właśnie w tym roku w sobote ^^[/QUOTE]


    a potrzebujecie pomocy na miejscu bo w miarę możliwości mogę pomóc mojemu macierzystemu oddziałowi:lol:

  12. [quote name='killerek'][URL]https://picasaweb.google.com/107892300016082138581/29072012rBedzinKrajowa?authkey=Gv1sRgCLz8ppftl-KLGA[/URL]#

    gdyby ktoś zobaczył swojego psiaka a chce więcej jego zdjęć to niech pisze.
    nawet jeśli nie ma jakiegoś sfotografowanego (bo nie wrzucałam ze względu na brak miejsca na picassa) niech podeśle jakieś jego zdjęcie a zobaczę czy nie mam przypadkiem :)

    jeśli ktoś chce zdjęcie w lepszej rozdzielczości, lub na stronę proszę pisać na priv[/QUOTE]
    trafił się może wilczarz?:)

×
×
  • Create New...