Witam, to mój pierwszy post :)
Jestem Gosia, jak coś ;)
Zakochałam się w Barusiu od pierwszego wejrzenia.
Niestety, cały problem z adopcją tkwi w rodzicach... ;(
Gdybym była pełnoletnia, psiak już dawno byłby u mnie.
Miesiąc temu odszedł mój kochany piesek, miał 18 lat-starszy ode mnie, ja mam 15. Czuję, że już jestem gotowa na nowego czworonoga. Czuję też, że nie mogę (nie umiem) żyć bez psa. Na pewno dałabym radę zająć się nim. W końcu od urodzenia miałam psa, a odkąd byłam na tyle duża, zajmowałam się nim, wychodziłam na spacery. Mamy dom z podwórkiem i ogródkiem, a niedalego domu wielkie obszary, idealne do spacerów, ćwiczeń (np. frisbee, bo widzę, że to kocha :))
No, ale niestety, ktoś może ma pomysł, jak namówić rodziców?
Bary, może KIEDYŚ będziesz mój, diabełku :loveu:
Pozdrawiam :)
Zapomniałam dodać, że nie zauważyłam go dzisiaj, czy wczoraj. Na stronie schroniska wpadł mi w oczy już miesiąc temu i od tamtej pory obserwuję go codziennie- jego zdjęcia, to forum, filmy... To nie chwilowa zachcianka, nie traktuję zwierząt jak zabawki.