Jump to content
Dogomania

miki1305

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by miki1305

  1. Dokładnie, kto tu ma coś z psychiką :/ Biedny Baruś, nikt go nie chce... ;( Trzymaj się maluchu! <3
  2. Może... Ale cały opis do niej pasuje, a jak zobaczyłam zdjęcia, byłam pewna, że to ona :) A więc nadal nie wiem, co z tamtą sunią... :(
  3. Tak, dokładnie, pręgowany mix amstaffka :) Pewnego dnia do cioci przyszedł znajomy- mężczyzna większej postury i psina się po prostu rzuciła. Było przemywanie, szycie itp... Rozwaliła drzwi kiedy ciocia była w pracy. Znalazła ją ponad rok temu, obroża z sosnowieckiego schroniska. Podobno uciekła wolontariuszowi przy karmieniu- przynajmniej taką informację otrzymała ciocia.
  4. AnetaR- Oby, mam nadzieję, że zmiękną... gosia2313- to ja pisałam ;) Po prostu już myślałam, że znowu coś się stało, bo wcześniej tego dopisku nie było. Azura była kiedyś u mojej cioci- ona po prostu znalazła ją na ulicy (w obroży schroniskowej). Bawiłam się z nią (kochała frisbee :D), chodziłam na spacery- pies cudo: wesoła, energiczna, potrafiła siadać i dawać łapę. Niestety, okazało się, że jest agresywna w stosunku do "większych" mężczyzn, a pod nieobecność mojej cioci wygryzła dziurę w drzwiach wejściowych i wydostała się do ogrodu. Ciocia dużo pracuje, nikogo nie ma w domu przez większość dnia, więc z wielkim bólem pojechała do schroniska ją oddać. Płakała jak bóbr, bardzo się do niej przywiązała. Dostała nawet imię- Wega, reagowała na nie. Była strasznie fajna, niestety ciocia nie dałaby sobie z nią rady... :/
  5. Witam, to mój pierwszy post :) Jestem Gosia, jak coś ;) Zakochałam się w Barusiu od pierwszego wejrzenia. Niestety, cały problem z adopcją tkwi w rodzicach... ;( Gdybym była pełnoletnia, psiak już dawno byłby u mnie. Miesiąc temu odszedł mój kochany piesek, miał 18 lat-starszy ode mnie, ja mam 15. Czuję, że już jestem gotowa na nowego czworonoga. Czuję też, że nie mogę (nie umiem) żyć bez psa. Na pewno dałabym radę zająć się nim. W końcu od urodzenia miałam psa, a odkąd byłam na tyle duża, zajmowałam się nim, wychodziłam na spacery. Mamy dom z podwórkiem i ogródkiem, a niedalego domu wielkie obszary, idealne do spacerów, ćwiczeń (np. frisbee, bo widzę, że to kocha :)) No, ale niestety, ktoś może ma pomysł, jak namówić rodziców? Bary, może KIEDYŚ będziesz mój, diabełku :loveu: Pozdrawiam :) Zapomniałam dodać, że nie zauważyłam go dzisiaj, czy wczoraj. Na stronie schroniska wpadł mi w oczy już miesiąc temu i od tamtej pory obserwuję go codziennie- jego zdjęcia, to forum, filmy... To nie chwilowa zachcianka, nie traktuję zwierząt jak zabawki.
×
×
  • Create New...