Biedna Majunia pamiętaj jesteśmy z tobą!
Przydał by ci się ktoś blisko żeby się spotkać, pogadać, ewentualnie pomóc w obronie przed teściową:D
Ja tak broniłam moją bratową Ewelinę przed moją mamą jak się Karina urodziła...przez to bardzo zżyłyśmy się z sobą.
Widziałam że często nie podobało jej się coś co mama robi przy małej np częste noszenie na rękach, titjanie itd ale to teściowa, mama męża w dodatku u nas w domu więc się biedna nie broniła chociaż widziałam że niektóre rzeczy jej nie pasuję... wtedy wkraczałam niezawodna JA! I często dosadnie mówiłam mamie żeby dała spokój i nie raz się obrażała ale jej przechodziło... bo docierało że źle robi i wcale tak naprawdę nie pomaga.