Marcelek to przekochany piesek. Chudzinka straszna ale wesoły, całuski rozdaje na lewo i prawo. Bał się wsiąść do auta, musiałam go włożyć; najpierw był niespokojny, zaglądał przez okno: gdzie mnie znowu wiozą????; potem się położył i zasnął. Bardzo bym chciała, żeby już dojechał do swojego celu i tam mógł się najeść i odpocząć. A tu parę fotek z krótkiej podrózy od Anetki do dworca.
[IMG]http://imageshack.us/a/img441/1608/hrpy.jpg[/IMG]
[IMG]http://imageshack.us/a/img6/1134/8iql.jpg[/IMG]
[IMG]http://imageshack.us/a/img706/9293/uzll.jpg[/IMG]
[IMG]http://imageshack.us/a/img687/8384/fxb1.jpg[/IMG]
[IMG]http://imageshack.us/a/img812/3109/s4ht.jpg[/IMG]