martu0
Members-
Posts
56 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by martu0
-
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
bardzo chętnie wstawiłabym zdjęcia, ale niestety nie mam do tego cierpliwości. Jeżeli jest taka możliwość to chętnie przesłałabym je komuś mailem, a ktoś byłby na tyle uprzejmy żeby je tu wstawić : Co do podsumowania to przedstawia się następująco: w połowie skonsumowana kanapa skonsumowane kilkanaście par majtek, staników, skarpetek, ścierek kuchennych, zmywaków, gąbek, szamponów, żeli pod prysznic, ręczników papierowych itp :) zmasakrowana tegoroczna choinka skonsumowane 2 komplety pościeli oraz kołdra napoczęta komoda (świeżo zakupiona) mnóstwo radości ze wspólnego przebywania i zabawy koty poruszające się w zasadzie wyłącznie po meblach wielka miłość pomiędzy Bardzisławem a moim tatą wybuchy kosmicznego entuzjazmu podczas wizyt mojej siostry ukończony I tyski dogtrekking nowi najlepsi kumple Barda utrata jajek :) pierwsze próby pociągowe Barda (zaprzęgliśmy go do sanek i niestety skończyło się złamaną ręką mojej siostry bo gapa nie zdążyła zahamować :) wspólna szaleńcza jazda na rowerze i pobijanie prędkości światła konieczność zasięgnięcia porady kogoś mądrzejszego, bo niestety mam wrażenie że wcześniejszy strach Barda przed mężczyznami i obcymi zaczyna powoli przechodzić w agresję co mnie bardzo niepokoi to chyba tyle co przychodzi mi do głowy na dzień dzisiejszy Ogólnie jeszcze bardzo dużo pracy przed nami, ale nie tracę nadziei (ponoć matka głupich :) ) że jakoś damy radę wypracować pewne kompromisy i trochę większe posłuszeństwo :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
dzisiaj mija dokładnie rok od kiedy Bardzisław jest z nami :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
jesteśmy już zagojeni, wczoraj ściągnęliśmy szwy a jutro ściągamy kołnierz. Nawet nie chce wiedzieć co się będzie działo jak w końcu po 2 tygodniach spuszczę go ze smyczy :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
a z przywołaniem jest tak że jak jesteśmy sami i w promieniu kilometra nie ma innych psów i zwierząt to po 3 zawołaniach zazwyczaj wraca, ale jak tylko pojawi się inny pies albo coś wyczuje to mogłabym nawet popełnić na środku łąki harakiri a on i tak miałby mnie w głębokim poważaniu -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ty$ka']Cóż, geny malamucie się odzywają ;) Jak i czy w ogóle ćwiczycie chodzenie na luźnej smyczy? A przywołanie? Próbowałaś go zmęczyć rowerem? Tzn. kupić mu sleedy, przyczepić pałąk do roweru i jechać z nim na rowerze, gdy on ciągnie (oczywiście wcześniej musi poznać komendy zaprzęgowe, by Ciebie nie zabił :P)? W ten sposób łatwo i efektywnie można zmęczyć psa. ;)[/QUOTE] ćwiczyć możemy tylko w domu ponieważ zaraz po wyjściu z klatki zaczyna się bieg z hamowaniem moimi piętami. Próbowaliśmy już chodzenia ze smakołykiem w ręce itp. ale nie skutkuje, a jeszcze jak pojawi się jakiś piec w zasięgu wzroku to w ogóle masakra. Rower mamy oczywiście już za sobą i super sprawa to jest nie powiem, ale znowu pojawia się problem ciągnięcia. Nie powiem ile zaliczyliśmy już wywrotek, moich zdartych spodni, kolan i rąk. Przez pierwsze 15 minut jest sikanie co dwa metry, a następnie jak się już wysika 50 razy to zaczyna się szaleńczy bieg i moje histeryczne hamowanie. Jak tylko pojawi się pies w zasięgu wzroku to rower a przy okazji ja lecimy albo do rowu albo na środek ścieżki. Przedostatni wypad uzmysłowił mi że pierwszy raz w życiu brakło mi przerzutek w rowerze (bard osiągnął taką prędkość ) a mijani ludzie krzyczeli "o ja pier... widziałeś ich ?" a no i oczywiście hamulcami do wymiany :) Bard nie umie biec jednym tempem, albo leci jak popapraniec albo sobie truchta -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
impreza była super zorganizowana i świetne towarzystwo, myślę że największy szacun należy się mojej 11-letniej siostrze która nie dość że ten dystans przeszła o własnych nogach to jeszcze biegała w tę i z powrotem na trasie z psami (był zakaz spuszczania ze smyczy) a ponieważ szliśmy w grupie to spiaki chciały się bawić i biegać. Myślę że spokojnie zrobiła około 18 km :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
właśnie mnie tu poszturchuje więc z góry przepraszam za literówki. Myślę że nie mogliśmy trafić lepiej, chociaż czasami mam na niego takie nerwy że wrrr.. Co do przywołań to niestety rozglądamy sie za jakimś szkoleniem i pomocą kogoś mądrzejszego ponieważ mnie się już skończyły pomysły. Linka niestety odpada bo Bard tak bardzo ciągnie na smyczy że mamy duży problem przy spacerach i dopiero jak sie chwilę wyszaleje to jakoś można z nim pospacerować na smyczy. Skubany ma tyle siły że ostatnia próba spaceru w lesie na smyczy skończyła się unieruchomieniem ręki na temblaku na kilka dni :(, na szczęście panowie leśniczy już nas znają więc mama nadzieję że nic się nie stanie, a chodzimy tylko na skraju lasu po ogólnej ścieżce, ale sarny wychodzą za pożywieniem już pod blok więc niestety nie mam na to wpływu. Ostatnio szliśmy po łące i dosłownie 2 metry przede mną przebiegła za krzaki. Największy problem jest taki że jak Bard się porządnie nie wybiega to potem w domu jest nie do zniesienia, łącznie z niszczeniem wszystkiego co mu wpadnie pod łapy i zaczyna męczyć koty :( -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
dokładnie to my na wejściu na metę, przemoczeni ale szczęśliwi że już meta. Jakoś tak dziwnie się pościskałam plecakiem w cyckach że wyglądam na jakieś 10 kilo więcej niż w rzeczywistości :) impreza przednia a z tyłu widać naszą ekipę i Frodo z nr 58 który dzięki opadom deszczu wrócił do swojego koloru (po wcześniejszej kąpieli w błocie był dosłownie czarny) :). Pomimo tego że Bard nie był spuszczony ze smyczy to jak wróciliśmy do domu to ciurkiem przespał 4 godziny i nawet odkurzacz i skaczące koty nie robiły na nim wrażenia. Zapomniałam się jeszcze wyspowiadać że w Bardzie obudził się instynkt i ostatnio upolował bażanta :( na całe szczęście sarny są dla niego za szybkie, bo pełno ich mamy u nas w lesie -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
Witamy :) przepraszamy że się nie odzywaliśmy ale byłam pewna że wątek jest już zamknięty. Minęło kilka miesięcy i Bardzioch zadomowił się już na dobre, z kotami w miarę się dogaduje. Morisek daje sobie nawet czasem uszy wylizać przez Barda i od czasu do czasu obwąchać jak wróci z lasu :) Bardzik w pełni zaakceptował już mojego tatę i teraz są najlepszymi kumplami. Chcieliśmy się również pochwalić udziałem w I tyskim dogtrekkingu, przeszliśmy z Bardem i moją siostrą 15 km marszu na orientację i o dziwo nie zgubiliśmy się w lesie. Pozdrawiamy serdecznie P.S. dzięki dla Beatki za wrzucenie zdjęć :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
jedno słowo-padł:) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
wyglądał prześmiesznie :) Właśnie czekamy na moich znajomych którzy mają przyjechaż ze spanielka yodą i idziemy na dluugaśny spacer do lasu, żeby się psiaki wyszalały. Tydzień temu po takim spacerze jak tylko zamknęłam za nimi drzwi to Bard po prostu padl i zasnął w ciągu kilku sekund :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
był tak zdziwiony że nie wiedział czy podejść czy uciekać i po namyśle stwierdził że zakopie sie w śniegu (tzn. wsadził w snieg mordkę-zgodnie z zasadą jak ja nie widzę to mnie też nie widzą- a tyłek w górze) i wtedy go nie zauważą :) konie oczywiście miały go głęboko w d.... ale Bard wykonywal takie ruchy że nawet facet na koniu sie z niego uśmiał :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
no ja na dogo trafilam przez Barda przez fb :) wiadmośc z ostatniej chwili- byliśmy dzisiaj na spacerze w lesie i Bard po raz pierwszy widział konie, szkoda że nie widziałyście jego reakcji :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
ok Monika :) fb ma chyba największy zasięg, chociaz ja używam go tylko żeby rozgłaszać futrzaki, jakoś nie czuję potrzeby uzewnętrzniania się przed wszystkimi, ale jeżeli chodzi o zwierzaki to rzeczywiście fajna sprawa, a ja i Bard jesteśmy tego chyba nejlepszym przykładem :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
Pani Moniko dziękuję bardzo za dodanie zdjęć :) pozycja do góry lapami jest jego ulubioną- czasem śpi tak nawet 2 godziny.... A co do wypatrzenia zbója to znalazłam go na fb. Jestem w kontakcie z Karoliną od której brałam Alfika i zapraszamy się wzajemnie na wydarzenia z futrzakami i tak kiedyś zaprosiła mnie na wydarzenie Barda, ot cała historia naszej wielkiej miłości :) a tam salony, zwykłe mieszkanie tyle że pod lasem i w spokojnej okolicy -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='piescofajnyjest']:))) moje to dostaja histerii na widok zajaca :)[/QUOTE] nie wiem czemu ale Zając nie bardzo chce sie z nim bawić :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
co do zasady przybiega (metoda ciasteczkowa się sprawdza) ale ma takie momenty że się zapomina, niestety z linką juz próbowaliśmy nawet 20 m- nie da rady szarpie sie i gryzie, a adresówke oczywiście ma. nie denerwuje się - wszystkie rady mile widziane- pilnuję go na tyle ile mogę, ale chciałabym też żeby się socjolizować bo ma z tym pewne problemy. Aaa i zapomniałam powiedzieć- Bard ma kolejnego kolegę Zająca, czeka na niego codziennie wieczorem na łące :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
właśnie przesłałam zdjecia mailem, przepraszamy za opóźnienie ale nie miałam do tego głowy wczesniej :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ty$ka']Puszczasz Barda bez nadzoru?[/QUOTE] nie bez nadzoru jestem cały czas przy nim ale dobrze wiemy wszyscy że nie da się zapobiec wszystkiemu i że nie jestem w stanie biegać za nim krok w krok, puszczam go na łące żeby się wybiegał i pobawil z innymi psiakami. Nie ma takiej opcki żeby z nim chodzic caly czas na smyczy bo strasznie ciągnie i domaga się zabawy, poza tym musi socjalizować się z innymi psami bo inaczej zrobi się agresywny i musi nauczyć się jak się zachowywać w stosunku do innych psów (że trzeba być ostroznym) bo przecież ja mu tego słownie nie wytłumaczę jak dziecku. Bard bardzo ladnie bawi się z innymi psami (wszystkimi) a jak się okazuje, nie był pierwszym na którego rzucił się owczarek -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']U niego chęc zabawy przeważa nad rozwaga . To żle świadczy o Owczarku ,ze atakował nadal psa który się poddał ....[/QUOTE] podobno ten owczarek atakuje wszystko co się rusza i trochę mnie dziwi że babka nie boi się go puszczac luzem bez kagańca na łące gdzie często chodzą też dzieci na spacery, tyle szczęścia że nic więcej się nie stało, ale chyba Bard musiał się nieźle najeść strachu bo wieczorem posikał się w domu na leżąco i chyba nawet tego nie zauważył, na szczęście było to tylko jednorazowo -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
to super w takim razie w najbliższym czasie prześlę fotki, chciałam mu jeszcze zrobić fotkę na porannym spacerze z kolegami ale jak pomyślę że musiałabym ściągnąć rękawiczki to aż mi słabo :) Bard w sobotę zaliczył pierwszą bójkę- zaatakował go owczarek niemiecki i mimo że Bard się położyłi piszczał to niestety został trochę poszarpany, na szczęście nic wielkiego- woda utleniona wystarczyła. Myślałam że po takim zdarzeniu będzie bardziej ostrożny w stosunku do psó i faktycznie w sobotę już nie podbiegał za blisko ale w niedzielę całkowicie zapomniał i próbował namówić do zabawy bulterierra który nie był z tego powodu zbytnio szczęśliwy... -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
Bardzioch broi ile wlezie i powoli konsumuje kanapę :) a co do rośniecia to już nie rośnie, wydaje mi się że zostanie taki jak był. Kurcze mam straszny problem ze zdjeciami bo jestem totalnym głąbem technologicznym ale jakby się dało to przesłałbym komuś te zdjęcia mailem i może ktoś by je tu wstawił? w przyszłym tygodniu idziemy na ostatnie szczepienie i szczerz mówiąc to już mam skręt kiszek bo po pierwsze jak znam życie to w poczekalni będzie dużo psiaków, a Bard caly głupieje jak widzi jakiegokolwiek psa, a po drugie weterynarze którzy tam pracują to sami faceci a Bard w dalszym ciągu panicznie się ich boi więc chyba będe musiała poprosić o pomoc sąsiadkę... Bard właśnie pastwi się nad butelką po wodzie a mi uszy odpadają:) aaa i zapomnialam dodać- odpadł mi problem ze sprzątaniem kuwety- Bard się nią zajmuje (fuuj) :) W ciagu kilku ostatnich dni doszłam do wniosku że musiał mieć w genach jakiegoś malamuta bo to jest niemożliwe że przy - 25 stopniowym mrozie tarza się na lodzie i w ogóle nie chce wracać do domu i najlepiej spałby na tarasie -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
własnie doszłyśmy do wniosku z sąsiadkami że albo jakiś idiota chciał go siłą tresować albo jak mieszkał na tym śmietniku to go osiedlowe żule przeganiały i stąd tak się boi. Tak jak się spodziewalam ksiądz zasial postrach, ale myślalam że padnę trupem ze smiechu jak z ministrantami i księdzem klękaliśmy do modlitwy a Bard który chował sie za mną w momencie jak klękaliśmy położyl się obok mnie :) więc w sumie aktywnie uczestniczył w modłach :) Co do majtek to chyba musze w takim razie przerzucić sie na reformy albo w ogóle przestac je nosić. Dzisiaj z kolei nauczyl się otwierac drzwiczki z pralki i załatwil mi przedostatnią parę majtek i skarpety na narty.... -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
zbój niesamowity z niego, wlaśnie w dniu dzisiejszym pozbyłam się z pomocą Barda wszystkich kilkunastu par majtek, ostając się przy dwóch z czego jedną mam na sobie, a drugą w pralce :) Bard postanowił zająć się suszarką na pranie.... jutro kolęda więc mam nadzieję że Bard nie dostanie zawału na widok ksędza, bo przy poniedziałkowej wizycie kominiarzy niewiele brakowało a padłby trupem na ich widok :) nie wiem czemu ale strasznie boi się mężczyzna tych ubranych na ciemno wyjątkowo -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
Bard już sie zadomowił i zaczynają rosnąć mu różki, ale pracujemy nad tym :) Jest tak spragniony towarzystwa psów, że niestety jak tylko spotka kolegę to przywoływanie prośbami i groźbami nie przynosi żadnych efektów. Boję się tylko że trafi któregoś razu na psa który nie będzie miał ochoty sie bawić i może być problem. Od kilku dni spotykamy się z grupką sąsiadów którzy mają nieco starsze psiaki i robimy 40 minutowy spacer rano, a psiaki szaleją do upadłego :) fotki postaram się wrzucić jak najszybciej ale mam problem z kablem do laptopa (niestety Bardowi bardzo się spodobał i postanowił używac go jako gryzaka) więc muszę najpierw dokupić kabel co niestety nie jest łatwe bo mój sprzęt nie jest najnowszym modelem :) a wszystkie fotki mam na laptopie i z pracy nie mam jak ich dodać