martu0
Members-
Posts
56 -
Joined
-
Last visited
martu0's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
bardzo chętnie wstawiłabym zdjęcia, ale niestety nie mam do tego cierpliwości. Jeżeli jest taka możliwość to chętnie przesłałabym je komuś mailem, a ktoś byłby na tyle uprzejmy żeby je tu wstawić : Co do podsumowania to przedstawia się następująco: w połowie skonsumowana kanapa skonsumowane kilkanaście par majtek, staników, skarpetek, ścierek kuchennych, zmywaków, gąbek, szamponów, żeli pod prysznic, ręczników papierowych itp :) zmasakrowana tegoroczna choinka skonsumowane 2 komplety pościeli oraz kołdra napoczęta komoda (świeżo zakupiona) mnóstwo radości ze wspólnego przebywania i zabawy koty poruszające się w zasadzie wyłącznie po meblach wielka miłość pomiędzy Bardzisławem a moim tatą wybuchy kosmicznego entuzjazmu podczas wizyt mojej siostry ukończony I tyski dogtrekking nowi najlepsi kumple Barda utrata jajek :) pierwsze próby pociągowe Barda (zaprzęgliśmy go do sanek i niestety skończyło się złamaną ręką mojej siostry bo gapa nie zdążyła zahamować :) wspólna szaleńcza jazda na rowerze i pobijanie prędkości światła konieczność zasięgnięcia porady kogoś mądrzejszego, bo niestety mam wrażenie że wcześniejszy strach Barda przed mężczyznami i obcymi zaczyna powoli przechodzić w agresję co mnie bardzo niepokoi to chyba tyle co przychodzi mi do głowy na dzień dzisiejszy Ogólnie jeszcze bardzo dużo pracy przed nami, ale nie tracę nadziei (ponoć matka głupich :) ) że jakoś damy radę wypracować pewne kompromisy i trochę większe posłuszeństwo :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
dzisiaj mija dokładnie rok od kiedy Bardzisław jest z nami :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
jesteśmy już zagojeni, wczoraj ściągnęliśmy szwy a jutro ściągamy kołnierz. Nawet nie chce wiedzieć co się będzie działo jak w końcu po 2 tygodniach spuszczę go ze smyczy :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
a z przywołaniem jest tak że jak jesteśmy sami i w promieniu kilometra nie ma innych psów i zwierząt to po 3 zawołaniach zazwyczaj wraca, ale jak tylko pojawi się inny pies albo coś wyczuje to mogłabym nawet popełnić na środku łąki harakiri a on i tak miałby mnie w głębokim poważaniu -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ty$ka']Cóż, geny malamucie się odzywają ;) Jak i czy w ogóle ćwiczycie chodzenie na luźnej smyczy? A przywołanie? Próbowałaś go zmęczyć rowerem? Tzn. kupić mu sleedy, przyczepić pałąk do roweru i jechać z nim na rowerze, gdy on ciągnie (oczywiście wcześniej musi poznać komendy zaprzęgowe, by Ciebie nie zabił :P)? W ten sposób łatwo i efektywnie można zmęczyć psa. ;)[/QUOTE] ćwiczyć możemy tylko w domu ponieważ zaraz po wyjściu z klatki zaczyna się bieg z hamowaniem moimi piętami. Próbowaliśmy już chodzenia ze smakołykiem w ręce itp. ale nie skutkuje, a jeszcze jak pojawi się jakiś piec w zasięgu wzroku to w ogóle masakra. Rower mamy oczywiście już za sobą i super sprawa to jest nie powiem, ale znowu pojawia się problem ciągnięcia. Nie powiem ile zaliczyliśmy już wywrotek, moich zdartych spodni, kolan i rąk. Przez pierwsze 15 minut jest sikanie co dwa metry, a następnie jak się już wysika 50 razy to zaczyna się szaleńczy bieg i moje histeryczne hamowanie. Jak tylko pojawi się pies w zasięgu wzroku to rower a przy okazji ja lecimy albo do rowu albo na środek ścieżki. Przedostatni wypad uzmysłowił mi że pierwszy raz w życiu brakło mi przerzutek w rowerze (bard osiągnął taką prędkość ) a mijani ludzie krzyczeli "o ja pier... widziałeś ich ?" a no i oczywiście hamulcami do wymiany :) Bard nie umie biec jednym tempem, albo leci jak popapraniec albo sobie truchta -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
impreza była super zorganizowana i świetne towarzystwo, myślę że największy szacun należy się mojej 11-letniej siostrze która nie dość że ten dystans przeszła o własnych nogach to jeszcze biegała w tę i z powrotem na trasie z psami (był zakaz spuszczania ze smyczy) a ponieważ szliśmy w grupie to spiaki chciały się bawić i biegać. Myślę że spokojnie zrobiła około 18 km :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
właśnie mnie tu poszturchuje więc z góry przepraszam za literówki. Myślę że nie mogliśmy trafić lepiej, chociaż czasami mam na niego takie nerwy że wrrr.. Co do przywołań to niestety rozglądamy sie za jakimś szkoleniem i pomocą kogoś mądrzejszego ponieważ mnie się już skończyły pomysły. Linka niestety odpada bo Bard tak bardzo ciągnie na smyczy że mamy duży problem przy spacerach i dopiero jak sie chwilę wyszaleje to jakoś można z nim pospacerować na smyczy. Skubany ma tyle siły że ostatnia próba spaceru w lesie na smyczy skończyła się unieruchomieniem ręki na temblaku na kilka dni :(, na szczęście panowie leśniczy już nas znają więc mama nadzieję że nic się nie stanie, a chodzimy tylko na skraju lasu po ogólnej ścieżce, ale sarny wychodzą za pożywieniem już pod blok więc niestety nie mam na to wpływu. Ostatnio szliśmy po łące i dosłownie 2 metry przede mną przebiegła za krzaki. Największy problem jest taki że jak Bard się porządnie nie wybiega to potem w domu jest nie do zniesienia, łącznie z niszczeniem wszystkiego co mu wpadnie pod łapy i zaczyna męczyć koty :( -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
dokładnie to my na wejściu na metę, przemoczeni ale szczęśliwi że już meta. Jakoś tak dziwnie się pościskałam plecakiem w cyckach że wyglądam na jakieś 10 kilo więcej niż w rzeczywistości :) impreza przednia a z tyłu widać naszą ekipę i Frodo z nr 58 który dzięki opadom deszczu wrócił do swojego koloru (po wcześniejszej kąpieli w błocie był dosłownie czarny) :). Pomimo tego że Bard nie był spuszczony ze smyczy to jak wróciliśmy do domu to ciurkiem przespał 4 godziny i nawet odkurzacz i skaczące koty nie robiły na nim wrażenia. Zapomniałam się jeszcze wyspowiadać że w Bardzie obudził się instynkt i ostatnio upolował bażanta :( na całe szczęście sarny są dla niego za szybkie, bo pełno ich mamy u nas w lesie -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
Witamy :) przepraszamy że się nie odzywaliśmy ale byłam pewna że wątek jest już zamknięty. Minęło kilka miesięcy i Bardzioch zadomowił się już na dobre, z kotami w miarę się dogaduje. Morisek daje sobie nawet czasem uszy wylizać przez Barda i od czasu do czasu obwąchać jak wróci z lasu :) Bardzik w pełni zaakceptował już mojego tatę i teraz są najlepszymi kumplami. Chcieliśmy się również pochwalić udziałem w I tyskim dogtrekkingu, przeszliśmy z Bardem i moją siostrą 15 km marszu na orientację i o dziwo nie zgubiliśmy się w lesie. Pozdrawiamy serdecznie P.S. dzięki dla Beatki za wrzucenie zdjęć :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
jedno słowo-padł:) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
wyglądał prześmiesznie :) Właśnie czekamy na moich znajomych którzy mają przyjechaż ze spanielka yodą i idziemy na dluugaśny spacer do lasu, żeby się psiaki wyszalały. Tydzień temu po takim spacerze jak tylko zamknęłam za nimi drzwi to Bard po prostu padl i zasnął w ciągu kilku sekund :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
był tak zdziwiony że nie wiedział czy podejść czy uciekać i po namyśle stwierdził że zakopie sie w śniegu (tzn. wsadził w snieg mordkę-zgodnie z zasadą jak ja nie widzę to mnie też nie widzą- a tyłek w górze) i wtedy go nie zauważą :) konie oczywiście miały go głęboko w d.... ale Bard wykonywal takie ruchy że nawet facet na koniu sie z niego uśmiał :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
no ja na dogo trafilam przez Barda przez fb :) wiadmośc z ostatniej chwili- byliśmy dzisiaj na spacerze w lesie i Bard po raz pierwszy widział konie, szkoda że nie widziałyście jego reakcji :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
ok Monika :) fb ma chyba największy zasięg, chociaz ja używam go tylko żeby rozgłaszać futrzaki, jakoś nie czuję potrzeby uzewnętrzniania się przed wszystkimi, ale jeżeli chodzi o zwierzaki to rzeczywiście fajna sprawa, a ja i Bard jesteśmy tego chyba nejlepszym przykładem :) -
Bard, szczeniak ze śmietnika trafił na salony :)
martu0 replied to Ty$ka's topic in Już w nowym domu
Pani Moniko dziękuję bardzo za dodanie zdjęć :) pozycja do góry lapami jest jego ulubioną- czasem śpi tak nawet 2 godziny.... A co do wypatrzenia zbója to znalazłam go na fb. Jestem w kontakcie z Karoliną od której brałam Alfika i zapraszamy się wzajemnie na wydarzenia z futrzakami i tak kiedyś zaprosiła mnie na wydarzenie Barda, ot cała historia naszej wielkiej miłości :) a tam salony, zwykłe mieszkanie tyle że pod lasem i w spokojnej okolicy