-
Posts
5156 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Wiola&Miłosz
-
TOBI 2 letni Golden do uśpienia uratowany!! juz w DT
Wiola&Miłosz replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Najbardziej mnie rozsmieszja te galy ktore robi jak narozrabia;) A tak powaznie nie mialam sumienia sie poddac. No te oczyska... -
[quote name='Lu_Gosiak']niestety nikt..zero:( niewiem czemu On ma takiego pecha - jest taki fajowy i juz ponad rok siedzi biedak:(:([/QUOTE] To ja ci wyjawie tajemnice w sekrecie ze ja wiem dlaczego;) Dzwonic po puszka dzwonia. Ale no wlasnie jest ale. Z jednej strony ulotek byla pizzeria z drugiej puszek "szukam domu" plus jego zdjecie. Nie wiem Jak to krolowa czytaj Aga zrobila ale pod szukam domu jest nr pizzeri a pozniej twoj takim malym drukiem. Wydaje mi sie ze Aga ma za duzo na glowie. To jedno a dwa ze pizzeria podaje nr do ciebie. Ale jak ja bym uslyszala hallo tu pizzeria i dzien dobry czy macie psa to ani bym pizzy nie zamowila ani psa nie adoptowala. W weekend postaram sie naprawic ta cala akcje Szkoda tylko ze 6 tys ulotek poszlo;)
-
TOBI 2 letni Golden do uśpienia uratowany!! juz w DT
Wiola&Miłosz replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Dziekujemy;) On sie chyba tez cieszy. Przynajmniej mam taka nadzieje. Jak zgram wszystkie zdjecia na kompa to was zaleje takimi fotami ze popadacie;) -
TOBI 2 letni Golden do uśpienia uratowany!! juz w DT
Wiola&Miłosz replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Zamość to taka mala wioska;) Ciekawe gdzie laza na spacerki;) -
znam te powiedzonka ale gdzie w tym wszystkim jest sumienie? Bo ja bym po nocach nie spala i wyla w poduszke ze z moim psem jest cos nie tak. To ja zapieprzam z psem przy pierwszym kaszlnieciu. Ostatnio dr z sitanca do mnie mowi "pani wiolu jest pani przeczulona on tylko sobie chrumknal" Moze i jestem owszem ale nie wybaczylabym sobie jakby mu sie cokolwiek stalo. Pamietam jak sie balam ze nie przejde wizyty przed adopcyjnej- ktora zreszta robila funia. I zycze sobie oj zycze zeby w polsce posiadanie psa bylo przywilejem a nie obowiazkiem. A ludzie ktorzy doprowadzili te wszystkie psy do takiego stanu i je porzucili by tez zostali odrzuceni. No tak sie wku... na sam wieczor ze ide skopac czlowieczka na bazarku;) no...
-
84 638 02 84 to jest numer telefonu do kliniki w sitancu Ja sie za jasna anielke nie moge dodzwonic Sprawdzalam w ksiazeczce mojego psa nie mam tel prywatnego Jakby ktoras dobra ciotka pomagala i napierala moze ktos w koncu odbierze i nakresli cala sytuacje. i sie zapyta czy jest mozliwosc pozostawienia zwierzaka w klinice odplatne
-
[quote name='handzia']Jeżeli byłaby taka możliwość, to byłoby super, tylko kto za to zapłaci? dzisiaj już wydałam 45 zł. Ale może jakoś nazbieram. W międzyczasie może znalazłybyśmy im jakiś dt?[/QUOTE] No wlasnie dodzwonic sie nie moge. Jutro podjade tam i sie zapytam czy da sie cos zrobic. Babka jest ugodowa i bardzo fajna wiec moze to przepchne Co do latnosci sie dowiem o ile bedzie taka mozliwosc No i trzeba by bylo cos wtedy zbierac..
-
[quote name='tanitka']Do W-wy ktos moze bedzie jechał? jak tymi pieskmai trzeba sie opiekować? - pobyt w odosobnieniu od innych zwierzat, antybiotyk, kapiele? jak długo taka kuracja trwa?[/QUOTE] regularne podawanie antybiotykow kapiele lecznicze kuracja roznie cholernie dluga jest rekonwalescencja no i fakt swierz jest zarazliwy
-
[quote name='handzia']Właściciel podobno był u weta, nie wiem jakiego, bo nie chciał powiedzieć, podobno tamten wet podniósł ogon psa, powąchał i stwierdził, że pozdychają...Głupio mi to powtarzać, ale chcę naświetlić z jakim idiotą mam do czynienia. Smarował jakimiś maściami podobno, kupionymi w aptece :([/QUOTE] mozliwe ze i tak bylo. Jak znam wetow roznych to wiem co sie dzieje jak wymyslaja i jakiego slownictwa potrafia uzyc. krew czasem czlowieka zalewa