dwie osoby się odezwały co do adopcji piesków,czyli być może dwa domy już mamy:) o ile się ludzie nie rozmyślą,bo różnie to bywa.
Byłam dziś u maluchów,prosiłam ta kobietę żeby ich nie wynosiła nigdzie,że znajdziemy im domy,żeby chociaż tydzień je przetrzymała. Matka już nie chce ze szczeniakami siedzieć,leży w innym pokoju,ale to dobrze bo lekarz zaradził aby je odstawiać,bo ją wykończą. Problem jest taki,że facet tej babki chce sobie jednego malca zostawić!! ten gość mieszka gdzie indziej ale często tu przebywa u niej,ma też już jednego psa,który ma chyba skazę białkową,jest wyłysiały a on chce jeszcze jednego psa,o którego też nie będzie dbał!
A jeszcze jeden szczeniak powiedziała,że jest zarezerwowany dla kogoś na działkę.Co też mi się nie podoba.