-
Posts
9941 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sara2011
-
Dziewczyny, wracając do tematu kastracji, to ile czasu psiak musi być pod obserwacją non-stop po takim zabiegu?
-
Tak czy siak, z niecierpliwością oczekujemy na Odiego. Mój syn cieszy się, ze nareszcie oprócz niego będzie jakiś facet w domu bo na razie jest 2:1 na korzyść "bab" :-)
-
Osobiście wolałabym, zeby piesek przyjechał do mnie juz po kastracji. Ja nie wiem jak wygląda opieka psa po kastracji. Śledziłam wątek suczki Kaji, która była na DT u Agaty Makowskiej i która przyjechała do niej zaraz po sterylce. Zaczęło się coś tam "paprać", trzeba było jeździć do weta "od ręki" , pilnować cały czas, żeby nie ściągnęła z siebie ubranka ochronnego chroniacego szwy (a niestety sunia próbowała dobierać się do szwów). Pani Agata mogła być z sunią 24 h/dobę i mogła ją non-stop obserwować. Ja nie będę mogła pilnować Odiego non-stop bo pracuję. Co będzie jak dobierze się do szwów a mnie nie będzie w tym czasie w domu? Mozna wprawdzie umówić się na sterylkę w piątek i przez weekend bacznie obserwować pieska ale nie wiem czy to nie za krótko. A tydzień urlopu nie dostanę bo dopiero co byłam na prawie 2-tyg. urlopie. Nie wiem też, czy nie będzie potrzebna jakaś klatka, kiedy zostawia się psa u weta na kastrację, ja takowej nie mam. Jeśli nie uda sie wykastrować tam na miejscu, to trudno-trzeba bedzie to tutaj zrobić. Ja wyraziłam tylko swoją opinię. Fakt, ze czy to tutaj czy tam-pieska trzeba wykastrować.
-
[quote name='mshume']Ale tu pusto u Odiego :( Ponieważ osoba,która deklarowała zabiegi fryzjerskie dla psiaka nie odpisała mi, trzeba będzie wykupić mu tą usługę, najtaniej jak się da to kąpiel plus strzyżenie za 60 zł... Uzgodniłam z Kago,że zawiezie Odiego do Tomaszowa (dzięki Kago :) na transport z Mamą Ani do Gorzowa. Aniu,potwierdz, kiedy psiak ma do Ciebie dojechać?[/QUOTE] Ja wchodziłam kilkanascie razy na wątek od wczoraj ale nikt się nie odzywał więc też nic nie pisałam-czekałam na rozwój sytuacji. Jeśli jest problem z zabiegami fryzjerskimi, to zrobimy je w Gorzowie, to nie jest najwiekszy problem. Trzeba by bylo tylko wykąpać przed podróżą pieska, zeby nikomu brzydki zapach nie przeszkadzał w autobusie. A jak przedstawia się sprawa z kastracją i czyszczeniem ząbków? Czy będą te zabiegi wykonane przed przyjazdem Odiego do Gorzowa?
-
[quote name='DORA1020']Dzieki Becia:multi::loveu: jeszcze szukamy transportu do W-wy dla Janki,wizyta wypadla pomyslnie:lol: Pani Teresa,przyszla pancia suni jest wspaniala osoba,Janka 1,5 roku czekala na dom,ale warto bylo czekac na taki domek. Dziekuje Ewa za ta wizyte:loveu:[/QUOTE] Wspaniale, ze Janka będzie w końcu miała domek. Mam nadzieję, że Zojeczka jakoś zniesie to rozstanie i nie będzie za bardzo tęskniła. W końcu tyle razem przeszły i tyle czasu były razem.
-
To ja dorzucam 50 zl o ile nie będzie konieczności wyjeżdzać po Odiego do Poznania. Kto jeszcze moze cos dorzucić? Please....
-
[quote name='Kinia1984']dowiemy się ale te koszta sa zawsze ciut ruchome, bo zalezy ile materialow zużytych zostanie itp, dodatkowo gdyby Odi mial przenocowac w klinice lub zostac dzien lub dwa to kazda doba 15 zł...sprobujemy sie dzis dowiedziec o przyblizony koszt zabiegów.[/QUOTE] Kinia, kiedy można spodziewać się informacji dot. przyblizonych kosztów zabiegów?
-
OK Dziewczyny, obojętnie którą wersję dowozu Odiego wybierzecie, trzeba bedzie się do tego dostosować i działać. Dla mnie lepsza byłaby wersja dowozu autobusem do Gorzowa, wtedy mogłabym nawet dorzucic coś do sterylki. No i perspektywa, ze Odi przyjechałby do mnie przed weekendem, co pozwoliłoby mi pobyć z nim przez te dwa dni w domu zeby mógł się trochę zadomowić i żeby nie zostawić go od razu samego na pastwę mojej Sary:-). Ta wersja niekoniecznie lepsza bedzie dla pieska, bo jak on wytrzyma te kilka godzin w klatce. Jeśli wybierzecie wersję dowozu do Swarzędza, to jakoś trzeba będzie pieska odebrać stamtąd-czy z pomocą cioteczek z Poznania, czy bez, jakoś trzeba będzie to zrobić. Przy tej wersji niestety nie dołożę się finansowo, bo sam dojazd do Poznania i z powrotem sporo pociągnie mnie po kieszeni przy tych cenach paliwa. Działajcie proszę, zeby jak najszybciej wyciągnąć kruszynka ze schronu.
-
[quote name='Akrum']piszcie do ania z poznania, supergoga, Ajula, natalia., dronka[/QUOTE] Zeby kogos pytać, trzeba mieć więcej informacji-kiedy bedzie transport, w jakich godzinach itp. Ludzie pracują, chodzą do szkoły więc nawet jeśli bedą chętni to muszą wiedzieć czy to nie bedzie kolidowało z ich obowiązkami. Czy wiadomo juz może kiedy ten znajomy Pan bedzie jechał do Poznania?
-
Dziewczyny a nie znacie jakiejś cioteczki z Poznania, która mogłaby odebrać Odiego spod tej Firmy Nivea i podrzucić pieska za Poznan od strony zachodniej ?
-
Anula, trasą Poznań-Swarzędz jeżdziłam wiele razy ale nie zjeżdzałam z niej tylko jechałam prosto na Swarzędz, Konin , Sochaczew i do Siedlec. Ale jeśli tam są teraz jakieś objazdy i trzeba gdzieś kęcić sie bokami po Poznaniu to mogę się zgubić bo ja kompletnie nie znam Poznania. Jedynie gdzie sama jeżdziłam to na lotnisko ale to nawet dobrze do Poznania się nie wjeżdza. A ostatnio to jeżdzę autostradą i w ogóle omijam Poznan. Jeśli chodzi o kastrację w Gorzowie, to ja żadnych zniżek niestety nie mam.
-
[quote name='mshume']Sara, czy Ty możesz wyjechać po psiaka do Swarzędza? To jest fabryka Nivea? Nie wiem,czy przymierzać się do tej opcji transportu.[/QUOTE] Dziewczyny, kierowca ze mnie niedzielny więc mam obawy pchać się do Poznania czy jeżdzić po Swarzędzu i szukać firmy Nivea. Gdyby można było psiaka odebrać w Swarzędzu ale gdzieś przy trasie Poznan-W-wa to jeszcze mogę się zgodzić. Ale gdybym miała jeżdzić po Swarzędzu i szukać firmy, to raczej się na to nie piszę. Druga sprawa, to data odbioru pieska. Jeśli sobota czy niedziela to nie ma problemu. Jeśli dzień roboczy, to ja muszę wcześniej to wiedzieć. Ja jestem osobą pracującą i muszę wczesniej ustalić z szefem urlop, bo pewnie takowy musiałabym wziąć.
-
Borys już szczęśliwy w swoim wymarzonym domku :) :) :)
Sara2011 replied to funia's topic in Już w nowym domu
Czy jest jakikolwiek odzew z ogłoszeń w sprawie Borysa? Czy kompletna cisza? -
[quote name='Kinia1984']dowiemy się ale te koszta sa zawsze ciut ruchome, bo zalezy ile materialow zużytych zostanie itp, dodatkowo gdyby Odi mial przenocowac w klinice lub zostac dzien lub dwa to kazda doba 15 zł...sprobujemy sie dzis dowiedziec o przyblizony koszt zabiegów.[/QUOTE] Dziękuję. Jeszcze jedna sprawa. Gdzie będzie przebywał Odi po kastracji aż dojdzie do siebie? Czy w klinice czy u kogoś w domu? Bo podróż zaraz po kastracji chyba nie jest wskazana?
-
[quote name='Kinia1984']To ja wyjaśnię:) Chodzi o fundację Zwierzaki w Potrzebie z Wołomina, jest nas "aż" cztery :) oprocz naszych okolo 30 podopiecznych staramy się też pomagać i pokazywać "światu" psy z Klembowa który jest stosunkowo blisko nas. Mshume wypatrzyła Odiego na wątku psów klembowskich oczekujących pomocy i założyła mu wątek. Kasia "kago" o której wspomina mshume przynależy właśnie do "zwierzaków" i kasia oraz my możemy na dzień dzisiejszy pomoc w ten sposob że Odi może na nasze zniżki być wykastrowany itp w zaprzyjaźnionej klinice. Niestety Odi nie może już iść na "krechę" na te zabiegi bo nasz dług to już kilka ładnych tysięcy w tej klinice , o hotelikach nie wspomnę. Po ludzku, nie stać nas na kolejnego psa... Kinia, czy wiesz ile ile po zniżce kosztowałaby kastracja Odiego, czyszczenie ząbków i ew. inne koszta które trzeba ponieść w związku z kastracją ? Musimy wiedzieć ile pieniążków musimy zebrać.
-
[quote name='mshume']Co do finansowego wsparcia psiaka to kilka osób deklarowało pomoc. Ja bardzo bym chciała,żeby mały miał tez wyczyszczone zęby, bo są w kiepskim stanie. Fryzjerskie zabiegi wykona nieodpłatnie Ilka.[/QUOTE] Dziewczyny, trzeba zrobić jakąś listę z deklaracjami, zeby wiadomo było na jakie finanse można liczyć.
-
Borys już szczęśliwy w swoim wymarzonym domku :) :) :)
Sara2011 replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='handzia']Staram się na bieżąco uaktualniać, ale muszę to robić za pośrednictwem Funi. Nie zawsze udaje się jej poprawnie wkleić tego co prześlę na pw. Dzisiaj tego dopilnuję. Sorki ;)[/QUOTE] Dziękuję za aktualizację finansów Borysa. Coś mało tych wpłat w grudniu, chyba nie wszystkie osoby które się zadeklarowały dokonały wpłat. -
Borys już szczęśliwy w swoim wymarzonym domku :) :) :)
Sara2011 replied to funia's topic in Już w nowym domu
Bardzo proszę o uaktualnienie finansów Borysa. Już można zacząć wpłacać deklaracje za styczeń a ja nie widzę naniesionej mojej deklaracji za grudzień. Z góry dziękuję. -
[quote name='Dogo07']Ale to Pati z Radomia. Ja wiem, że z Poznania to jeszcze kawałek drogi jest, więc może są już jakieś inne pomysły, opcje.[/QUOTE] Jeśli Pati mogłaby dowieźć pieska do pierwszej miejscowości za Poznań, to ja wyjadę po Odiego. Ja wolałabym się do Poznania nie pchać, bo nie znam miasta, a to duże miasto i mogłabym spowodować jeszcze jakiś karambol drogowy:-).
-
[quote name='Kajusza']Jestem juz po wizycie, nie mam wiekszych zastrzeżeń. Marioli dałam rady jak psy wprowadzić do domu, co do karmienia i rekompensowaniu psom ich strasznej przeszłości ;-) Uważam, że najlepiej jakby miała skąd wziąść klatke kennelową aby Odi miał swój kąt, bo Sara jest psem pilnującym swoich zasobów i nad tym musi popracować.[/QUOTE] Faktycznie już po wizycie. Cieszę się, że wypadła w miarę pozytywnie, chociaż takie wizyty zawsze strasznie mnie stresują. Chyba byłam bardziej zdenerwowana niż na maturze czy egzaminie magisterskim:-). Kajusza przyjechała do mnie ze swoją sunią, która chyba nie do końca przypadła do gustu mojej Sarze. Byłam zdziwiona, bo na spacerach Sara bardzo ładnie bawi się z pieskami i suczkami, jeszcze nigdy żadnego nie zaatakowała. Ale już na swoim terytorium pokazała kto tu rządzi. Fakt, ze nikt wczesniej nie odwiedzał mnie ze swoim pieskiem w mieszkaniu i nie miałam okazji przetestować jak moja sunia będzie się wtedy zachowywała (Sarę mam od kilku miesięcy). Ja jednak jestem optymistką i wierzę, że pieski się polubią. Najwyżej Sara będzie spała ze mną w sypialani (jak dotychczas) a Odi w pokoju syna (lub z synem w łóżku-zależy jaka będzie Odiego wola:-) ). Jeśli będzie problem z akceptacją Odiego przez Sarę, to na czas mojej nieobecności odizolujemy go od Sary w pokoju syna. Głęboko jednak wierzę, że się polubią i tego będę się trzymać. A dzisiaj przede mną ciężka noc. Sara przyklejona do mnie ze strachu przed wybuchami za oknem. [B]Szczęśliwego Nowego Roku 2012 dla wszystkich Dogomaniaków!!!![/B]
-
[quote name='Dogo07']W takim razie ja już piszę pw do Sary z nr tel. a do Kajuszy link do wątku Odiego.[/QUOTE] Wizyta umówiona na jutro ok. godz.11.
-
[quote name='Anula']Sara to cudownie,dzięki za propozycję DT dla Odiego.Teraz tylko czekamy na wizytę p/a.Kiedy się odbędzie,coś już wiadomo?[/QUOTE] Czekam w takim razie na nr tel do osoby, która będzie przeprowadzała wizyte p/a. Jak tylko otrzymam ten nr, natychmiast się Nią skontaktuję celem ustalenia terminu wizyty.
-
I dodatkowo prosiłabym o ogłaszanie pieska, bo ja niekoniecznie sie na tym znam. Jeśli tylko bedę mogła to dołożę się do kosztów ogłoszeń.
-
[quote name='Dogo07']Kajusza z Gorzowa zgodziła się spotkać z osobą oferującą dt czyli z Sarą 2011. Jeśli Sara2011 podtrzymuje swoją propozycję dt dla Odiego to prosze niech da znać, a ja jej przekaże na pw nr tel. do tej osoby która się z nią spotka. Dobrze Saro2011 żebyś również określiła jakim dt będziesz, czy to całkowicie darmowe dt czy będziesz potrzebować pokrycia kosztów weta, jedzenia itp. dla psiaczka.[/QUOTE] Ja jak najbardziej podtrzymuję swoją decyzję, jeśli innego DT bliżej terażniejszego pobytu pieska nie ma. Mogę zaproponować bezpłatny DT za pokryciem kosztów weta. Jeśli chodzi o jedzenie, to jeśli piesek nie będzie wymagała jakiejś drogiej specjalistycznej karmy , to biorę na siebie.
-
[quote name='Dogo07']Teraz trzeba szukać nowego rozwiązania dla psinki. A jeśli chodzi o dt z Gorzowa, to ktoś zna ten dt, przepraszam jeśli Cię uraziłam tym pytaniem Saro ale różne rzeczy człowiek już widzi i pomagając psu chce, przynajmniej ja, być pewny , że to będzie dobra pomoc.[/QUOTE] Drogie Cioteczki. Ja nie mam doświadczenia w byciu DT bo nigdy wcześniej nim nie byłam. Ale kocham zwierzęta i chciałabym im pomagać. Przez 11 lat byłam szczęśliwą Pańcią kochanej suni, która 10 kwietnia odeszła po dlugiej chorobie za TM. Sunia chorowała na cukrzycę, była ślepa, siusiała co chwilę, przez co na noc zakładałam jej pampersy i wstawałam kilka razy w nocy żeby je zmieniać. I dalej chciałabym to robić ale pomimo leczenia sunia juz nie dała rady. Strasznie to przezyłam. Ranę zabliżniła trochę adopcja kolejnej suni-Sary ze Szczebrzeszyna-najcudowniejszej psiej istoty pod słońcem. Kiedy ją wypatrzyłam przypadkiem gdzies w necie-wiedziałam ze musi być moja, bo to była miłość od pierwszego wejrzenia. Kiedy ją adoptowałam, mało o niej wiedziałam-nie wiadomo było jak zachowuje się w domu, czy zachowuje czystość, czy nie niszczy, czy nie szczeka jak zostaje sama, jaki jest stosunek do dzieci. Okazało się że to psi ideał i chodząca miłość przybrana w futerko. Jestem szczęściarą. Przechodziłam juz wizytę przedadopcyjną-była u mnie Sundayrose,która jak się okazało mieszka w tym samym bloku co ja. Ale równie dobrze mogą mnie sprawdzać inne Dogomaniaczki, nie ma z tym najmniejszego problemu. Prawdą jest, ze jestem od niedawna na dogomanii, ale każdy kiedyś zaczyna... Mam 11 syna którego wychowałam na dobrego człowieka, kochającego zwierzęta-więc myślę, ze sprostam takze jako DT. Zawsze też można zwrócić się do Was o poradę. Jeśli jednak uznacie, ze się nie nadaję lub znajdziecie blizej DT, to ja taką decyzję jak najbardziej uszanuję. Zaznaczam, ze chcę tylko udostępnić kąt w swoim domu potrzebującej istocie i jej pomóc-żadnych innych intencji nie mam. Pozdrawiam wszystkie Cioteczki:-)