Jump to content
Dogomania

za zwierzętami

Members
  • Posts

    45
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by za zwierzętami

  1. Najwyraźniej na forum emira jest jakiś problem z rejestracją nowych użytkowników?ale skoro post jest tutaj przekopiowany to... jak to dobrze, że przypadkiem mogę gagato odpowiedzieć na nurtujące Ciebie pytanie...(myślę, że Małgorzata K. również to zrobi) „Ile prawdy jest w plotce”dotyczącej poborów członków Zarządu i innych osób - odp :mniej niż 0(co jest zresztą łatwo sprawdzić kontaktując się np. z zusem czy skarbowym) Dodam , że obecnie nie ma możliwości „darowania”pieniędzy na jakikolwiek cel bez pokwitowań itp.-są to przecież publiczne pieniądze. Zapewniam Cię więc, że próby wyłudzenia pieniędzy przez jedną z byłych pracownic bez jakichkolwiek potwierdzeń wydatków w postaci np. faktur zakupu paszy, rachunków za leczenie, jakie miały miejsce ostatnio spełzną na niczym. Dodam, że ta, na szczęście była już, pracownica, sama , bez niczyjego polecenia przejęła w połowie listopada, kozy i kuce od gospodarza, który przetrzymywał je dotychczas, a na okres zimowy zamykał gospodarstwo „na patyk” . Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że Magda S. uświadomiła „troskliwą” pracownicę, że za przetrzymywanie kóz i kucy nie dostanie „ani złotówki” i wówczas (a był to 1 grudnia), kiedy pracownica miała je definitywnie zwrócić, okazało się, że KTOŚ nie zakręcił kranu, z którego przez całą noc „lała się” woda zalewając całą stajnię do której miały wrócić zwierzęta. Podkreślam, że zalanie stajni (ogromna niegospodarność) miało już miejsce za czasów superzarządcy T. Lesina. Co do regulowania zadłużenia w sklepach, to chyba raczej powinnaś napisać o tym, iż z pieniędzy tych uregulowane było min. biuro księgowe, sprawy związane z bieżącą działalnością fundacji. Pani Magdalena ma również swoje prywatne pieniądze. Ile prawdy jest w plotce, że za czasów T.Lesina PIW przyjechał do Korabiewic szukac byka, którego podobno zabito i dano psom do zjedzenia-tutaj akurat nie mogę się wypowiedzieć, bo nie znam tej historii, ale myślę, że T. Lesin ma gotowych kilka wersji sytuacji-jak to ma w zwyczaju : różne wersje tej samej „historii” dla różnych osób(chyba, że akurat się pogubi i może być kilka wersji dla jednej osoby ), niestety – radzę uważać, bo człowiek ten, nie dość, że kłamie, kiedy tylko może, to na dodatek konfabuluje i dlatego w swoich opowieściach może być bardzo przekonujący. Ponieważ ja również kocham wiedzieć, zadam kilka pytań-może znasz na nie odpowiedź? -Czy to prawda, że T.Lesin kazał podpisywać dokumenty potwierdzające rzekomy odbiór pieniędzy w gotówce przez Magdę S i Marka S. ( nie była to sytuacja jednorazowa, dotyczy kwoty kilkuset tysięcy), mimo iż nigdy takiej kwoty im nie przekazał? Czy to prawda, że Pan Dariusz R. – rzekomy sponsor?, za pośrednictwem Tomasza L.( któremu dodatkowo(poza comiesięczną płacą) udostępnił min. samochód, telefon itp.?)poszukiwał czynnej organizacji prozwierzęcej która weszłaby z nim w „układ”,a po odmówieniu kilku z nich (min. takiej „owocnej” ale bardzo mało przejrzystej współpracy odmówiło żyrardowskie koło TOZ), zaproponował Emirowi [B]30 tys miesięcznie[/B] za „współpracę” z nim w zakresie udostępnienia emirowego konta do zbiórki pieniędzy i rozliczania z zebranych od ludzi środków-po to by jego nazwisko nie pojawiało się przy w/w rozliczeniach? plus dodatkowo dla emira podział zysków związanych z prowadzeniem planowanego w Korabiewicach schroniska i innych komercyjnych działalności nie mających ŻADNEGO związku z działaniami prozwierzęcymi? Czy prawdą jest, że T. Lesin był już nawet w tej spawie u wójta? Czy prawdą jest, że były plany wejścia fundacji Emir na teren Korabiewic w ramach współpracy ze „sponsorem” i działającym w jego imieniu T. Lesinem? -Czy prawdą jest, że sprawa została w tamtym okresie wstrzymana min. ze względu na zły stan zdrowia osoby odpowiedzialnej za działania fundacji Emir? - -Czy prawdą jest, że z pieniędzy zebranych od ludzi w w/w sposób (prowadzenie wspólnego konta przez p. Rosińskiego i fundację Emir) Tomasz L. miał otrzymywać nadal wynagrodzenie w wysokości ok.6 tys/mc netto? -Czy prawdą jest , że również z tych pieniędzy miał mieć wynajęty w okolicy „służbowy dom”dla Tomasza L., by wszystkiego „pilnować” na bieżąco? -Czy prawdą jest, że rozpoczął on już poszukiwania takiego domu i w tej sprawie także rozmawiał już z wójtem gminy Puszcza Mariańska? -Czy prawdą jest, że Tomasz L. próbował pozyskać jak to określił „lepszych” sponsorów niż pan Rosiński, sugerował nawet , że chce się go później „pozbyć”i współpracować z innymi? Czy prawdą jest, że co najmniej jedna z pracownic karmę dla zwierząt ze schroniska, jak również tzw. „skrawki”, które sama w ramach obowiązków pracowniczych przywoziła z TESCO, wykorzystywała dla swoich domowych zwierząt? wywoziła ją służbowym samochodem fundacji, a po zwróceniu na to uwagi kierownikowi - Tomaszowi L., ten stwierdził, że nie widzi w tym nic złego? Czy prawdą jest , że wiesz (bo przecież kochasz wiedzieć) o w/w sytuacjach? tylko dlaczego o nich nie piszesz? [FONT=Arial][SIZE=3]Czy prawdą jest, iż Emirowi przeszkadza fakt ,że Małgorzata K. popiera obecne działania organizacji aktualnie pomagającej przy zarządzaniu dobrostanem zwierząt w Korabiewicach, a tym samym min.jej działania są przeszkodą co do ponownego wejścia do Korabiewic tzw. sponsora, T. Lesina, W. Grodeckiego?[/SIZE][/FONT]
  2. [quote name='kahoona']I znów erupcja intelektu i prawdomówności. Dobrostan ok? Jasne.... Bo te chore, zabijane i zagryzane leżą pod warstwą ziemi. A jak się szanownej obrończyni spraw przegranych podobały wykopki dwa dni temu i to co tam znaleziono? To pewnie dowód na serce Magdy-okrutnicy, pochówek chrzescijański im zorganizowała.... Tam są zakopane setki zamordowanych zwierząt. Pewnie zaprzeczysz fałszywa istoto, a przecież byłas przy wykopkach. Widziałam Cię na zdjęciach razem z truposzami. No chyba, że to fotomontaż....[/QUOTE] a Ty byłaś na miejscu kahoona?dlaczego nie chcesz pomagać zwierzętom w Korabiewicach tak jak inni wolontariusze? a może chciałabyś się wypowiedzieć odnośnie stanowiska sanepidu względem ostatniej akcji?bo zakładam, że skoro się wypowiadasz jesteś świetnie zorientowana w temacie.Najwyraźniej byłaś też w momencie zakopywania tych setek zwierząt i masz dowody na to że były mordowane-dlaczego wtedy nic zrobiłaś?"Fałszywa istoto" - ja znam p.Krawczykiewicz i większej bzdury nie słyszałam, widać, że mało wiesz o osobie, no ale cóż nie spodziewałabym sie po Tobie, że będziesz się wgłębiac w temat- najwyraźniej wolisz pusto poklikać. Może lepiej sensownie wypowiedz się co zrobisz by tam było lepiej-bo temat jak widze jest Ci wyjatkowo bliski.
  3. Jeśli potrafisz czytać powinnaś spostrzec, że jest napisane "na paskach"-taka była forma sprostowania-chodziło o to, iż część wykorzystanych zdjęć nie pochodziło z Korabiewic. Załączony link jest wyłącznie materiałem wysłanym przez powiatowego.
  4. Czy chodzi cały czas o ten materiał tvn do którego były później sprostowania (na paskach) czy pojawił się jakiś aktualny? [URL="http://www.piwzyrardow.pl/pliki/zadanie%20sprostowania.pdf"]http://www.piwzyrardow.pl/pliki/zadanie%20sprostowania.pdf[/URL]
  5. [quote name='kahoona']Zaiste ogrom pracy koleżanki Krawczykiewicz mnie powalił. Tyle roboty w Żyrardowie zrobiono, że hej. Zebrano 300 zł w czasie zbiórki publicznej. [URL]http://www.zyrardow.toz.pl/?menu=akcje[/URL] Jeszcze więcej zrobiono w kwestii adopcji: [URL]http://www.zyrardow.toz.pl/?menu=adopcje[/URL] I juz wiadomo, że nie można się domagać za wiele od dziennikarstwa, no bo kiedy niby się uczyć. A u jeszcze obrona Częstochowy, tfu... Korabiewic. Normalnie doby nie starcza. Ciekawe czy jakies adopcje z Korabiewic zrobiono. Ten pies powyżej się nie załapał.[/QUOTE] Z tego co się orientuję, strona nie jest uaktualniona :) A teraz poważne pytanie: kiedy byłyscie ostatnio w Korabiewicach?
  6. [quote name='kahoona']Zbieraczkom należy odbierać zwierzęta - dla ich dobra. I tutaj, mam nadzieję, się to stanie. Ile byś jeszcze *******etów nie napisała i tak wszyscy wiedzą jak jest w Korabiewicach. Znów nie jestes w stanie mnie zaskoczyć - wydajecie psy "jak leci" w Żyrardowie? Ot tozowskie standardy. Magda nie ma szczęścia do obrońców.[/QUOTE] Pudło, to nie tozowskie standardy tylko niestety miasta(gminy) zarządzającego schroniskiem( tu się jak widzę z Tobą zgadzam, są to kiepskie standardy). Schronisko podpisuje umowy.
  7. [quote name='koosiek']Dokładnie :([/QUOTE] Z drugiej strony trudno pozostać obojętnym na kłamstwa, tym bardziej, że bezpośrednio są one ze zwierzętami związane.Kto chce pomagać to i tak będzie pomagał.
  8. [quote name='panterra']Moje pytania również są jasne. Do tej pory nie uzyskałam na nie odpowiedzi (były co prawda skierowane do m.krawczykiewicz, która jak sądzę jest nieobecna na forum). Sprawa Korabiewic nie do końca jest dla mnie jasna. Widzę, że orientujesz się w sytuacji. Czy mogłabyś, proszę - udzielić mi informacji?[/QUOTE] Myślę, że m.krawczykiewicz odpowie, gdy będzie obecna na forum.
  9. [quote name='kahoona']Kobieto, odpuść sobie. Nikt nie musi ci na nic odpowiadać. Jeśli bronisz Korabiewic to znaczy, że jestes po złej stronie i popierasz dręczenie zwierząt. Tyle. Nie zmieni tego pisanie o niczym na dogo.[/QUOTE] Bronie prawdy, dziwi minie, że agata-air (w tym wypadku podająca nieprawdziwe fakty), może bezpodstawnie oczerniać, może pisać co jej się podoba, a niektóre osoby najwyraźniej ślepo jej ufają?Zresztą przecież chce odpowiedzieć. Nie dostrzegacie ile niejasności jest w jej postach, uników?albo nie chcecie tego widzieć. Zastanówcie się, bo ktoś to jakby wcześniej tu podważył, jaka powinna być rola fundacji, moim zdaniem fundacje powinny też pomagać w leczeniu zwierząt, kastracji itp. a nie opierać się głównie na odbieraniu zwierząt-odbieranie w skrajnych przypadkach, gdy nie ma innego rozwiązania.Zresztą nie oszukujmy się odebrać jest dużo prościej, niż zadbać , wyleczyć i pomagać.Skora viva(pan Cezary) wcześniej nie sprostała ich zdaniem"tej ciężkiej sytuacji"to dlaczego teraz, nagle coś się zmieniło.Unikacie jak ognia tematu terenów-ale to jest jasna sprawa, ogólnie się o niej mówi. Dobro zwierząt nie jest ograniczone do terenów w Korabiewicach i spokojnie można o nie dbać na swoim, innym terenie-ale o tym pisałam już wcześniej. Proponuję by agata-air wypowiedziała się również w kwestii terenów(gdyż mam wrażenie, że wiele osób myśli, że chodzi jedynie o przejęcie zwierząt, a nie również terenów), czy osoby odbierające zwierzęta mają plany związane z w/w terenami? czy były prowadzone jakieś rozmowy w tym zakresie? czy chodzi im jedynie o przejęcie zwierząt? Czy wiesz o jakiej fundacji mówił wójt, że jest zainteresowana przejęciem terenów? [url]http://www.interwencja.polsat.pl/Interwencja__Oficjalna_Strona_Internetowa_Programu_INTERWENCJA,5781/Archiwum,5794/Archiwum__News,5800/Zamiast_Pomoc_Zlikwidowali,1272548/index.html[/url] Tyle ;)
  10. [quote name='agata-air'][FONT=Arial][SIZE=2]Nie przyjechali z pętlą, na pętle psy były łapane po waszej "interwencji". Ty po prostu nie wiesz jak się nazywa i jak działa profesjonalny weterynaryjny sprzęt zalecany przez behawiorystów i psychologów zwierząt do kontrolowanego przeprowadzania psów. Nie wiesz bo i niby ile razy w życiu łapałaś zdziczałe psy? Zresztą jak tylko "krzykacz" wyjechał psy były wyprowadzane bez najmniejszych problemów.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Co do wilczycy nie z naszej winy nie udzielono jej pomocy weterynaryjnej.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Arial][SIZE=2]Skonstruuj te zarzuty i pytania wobec mnie konkretnie bo na razie to bełkot na który wszyscy tracimy czas.[/SIZE][/FONT][/FONT][/QUOTE] To są jasne pytania(niektóre nawet wytłuszczone)nie rozumiem z czym masz problem, z ich zrozumieniem?co jest trudnego np. w pytaniu "czy podważasz pracę komisji?"przy pytaniach, podpowiem, są znaki zapytania. Nie rozmywaj tematu, próbując uniknąć odpowiedzi.Dobrze wiesz, jak chcieliście wyłapywać psy i że jednak zmieniliście(wasze świetne metody)zdanie po interwencji obecnych tam osób i odbyło się to na spokojnie-bez szarpania psów.Jak widać spokojniejsze metody tez świetnie się sprawdzają.Stwierdziłaś, że ktoś od Pani Magdy chciał zastosować/zaproponował do wyłapywania pętle- napisz jasno kto(obie wiemy, że tak nie było), zresztą jaki byłby tego sens-skoro wy już je mieliście.Nie wiedzieliście najzwyczajniej jak zabrać wilczycę pomijając wasz profesjonalny sprzęt, bo też mieliście plan ją wywieść.
  11. [quote name='agata-air']Ze zwierzętami chcesz jakiś odpowiedzi? Wypunktuj mi zarzuty to odpowiem, całego pitolenia nie mam czasu czytać. Mkrawczykiewicz cóż... z wilczycą to też nie prawda co napisałaś. Hyclerskie metody. Czy ty choć wiesz jak oni chcieli złapać te psy? Uzasadnij czemu to jest gorsze niż zalecone przez Was łapanie na pętle. Może jeszcze jakieś zarzuty? Tylko jakoby tak nie były to powtórzenia słów chorej kobiety a naoczne dowody.[/QUOTE] Oj agato-air, zastanów się co piszesz(i dlaczego kłamiesz) to ludzie od was mieli pętle do łapania zwierząt, dobrze wiesz, że poza świadkami, że tak było, są też zdjęcia, więc po co wypisujesz takie brednie i oszukujesz ludzi...dobrze wiesz z jakim "sprzętem" i w jakim celu tam przyjechaliście.Dopiero na skutek protestów z pętli nie skorzystaliście.z wilczycą było dokładnie tak jak zostało napisane-twierdzisz inaczej podaj powód dlaczego została.Moje pytania są konkretne i bezpośrednio związane z twoim postem-więc odpowiedź nie powinna sprawić Ci problemu.
  12. Wątek dotyczy Korabiewic i tym samym działalności osób powiązanych z Korabiewicami :) Ciężko mi się wypowiadać na temat np. Serocka, tym bardziej,że nie wiem jakie działania chcieliście podjąć-czy poza odbieraniem zwierząt w grę wchodziła pomoc w leczeniu chorych zwierząt, sterylizacja, kastracja-przecież można zebrać na nią środki itp., czy zakazano Wam pomocy w takiej formie?
  13. [B]agato-air dlaczego nie jesteś w stanie odpowiedzieć na moje pytania?[/B]pytania oparte są na konkretnych faktach i Twoich wypowiedziach.mam rozumieć, że po ich zadaniu zmieniłaś zdanie? Nie tłumacz się, tym że mieszkasz 100km dalej , to akurat nie powinno stać Ci na przeszkodzie, skoro nie jest to przeszkodą do bywania w Korabiewicach. piszesz o dementowaniu faktów związanych z p. bielawskim-jak zapewne wiesz sprawa ta była już rozpatrywana przez kolegium samorządowe(fakty są w dokumentacji, jest wyrok nakazowy-do tej pory nie zrealizowany!), a sama bezpodstawnie oczerniasz ludzi i ich pracę(myślę zdając sobie sprawę z tego, że piszesz nieprawdę).
  14. [quote name='kahoona']Myślę, że o Magdzie szwarc można by opowiedzieć wiele lepszych historii. Kobieta nad tym nie panuje i tyle. A organizacje powinny mówić jednym głosem, a nie dyskutować czy Magda ogarnia czy nie ogarnia.[/QUOTE] Organizacje powinny w tym wypadku przede wszystkim pomagać.
  15. [quote name='kahoona']A może cos konstruktywnego? Bo jakos nie widać żebyście dostrzegały problem. Widziałyście te poranione, zagłodzone psy? Bo ja widziałam. I wystarczy mi to, żeby stwierdzić, że wszyscy porządni ludzie powinni dążyć do zamknięcia tego hyclerskiego biznesu.[/QUOTE] Pisząc o zagłodzonych psach chodzi Ci o obecny okres, okres kiedy był Pan Cezary czy inny?Ja wypowiadam się na temat obecnego.
  16. Ja mogę się opierać tylko na tym co aktualnie wiem, wiem też jak było. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, ze nie była to kontrola z organizacji, dziwię się, że agacie-air tak łatwo przychodzi bezpodstawne oczernianie osoby, o której wie doskonale jak wiele dla zwierząt robi-więc trudno się w tej sytuacji nie odzywać.
  17. [quote name='kahoona']Cała prawda ujrzy kiedyś światło dzienne - i to niekoniecznie w manipulowanym materiale Polsatu. Wstydziłabyś się bronić tej mordowni, bo to mordownia zarządzana przez zbieraczkę. I banda okrutnych ludzi. Jeśli jesteś z TOZ to przynajmniej zrozumiałe - Wasze standardy schroniskowe są znane - vide luksusy w Celestynowie, cud schron w szczerym polu w Węgrowie, mordownia w Radlinie. Zamilknij, jeśli reprezentujesz tę dziadowską organizację - mam nadzieję, że wszystkie tozowskie kurorty dla psów zostaną zamknięte, bo pojęcia o tym nie macie. A ta Wasza kontrola to skandal i żenada - hańba i tyle.[/QUOTE] Jak wiesz post nie był skierowany do Ciebie, tym bardziej, że nie potrafisz odpowiedzieć na żadne z moich pytań.Sądząc po tym co napisałaś nawet nie wiesz, kto był w składzie komisji.
  18. [quote name='agata-air']Zofia i Sasza po co wy się denerwujecie "za zwierzętami". Nie rozmawia się z kimś kto był w schronisku dwa razy w ciągu dwóch lat (mimo, że mieszka nieopodal), dodatkowo podczas zapowiedzianych przez gminę kontroli i na tej podstawie oczernia innych ludzi, piszę nie prawdę. Przeszkadza działać tym którzy usiłując pomóc tym zwierzętom. Nigdy nie miała zwierzęcia z tego miejsca- cóż na jej rękach nie umierał kociak, który z powodu brudu zgnił; żadnego nie zabrała- nie wyrywał za wszelką cenę psa w stanie agonalnym z powodu zagłodzenia; nie wyadoptowała- nie musiał błagać Magdy na kolanach by zwierzę mogło trafić do domu.[B] Dwa razy, na dwa lata![/B] I wie wszystko... Zmiana "pracowników"? Cóż za bzdura- od lat są Ci sami, trzeba jednak być w schronie nieco dłużej by to wiedzieć. Jak się nawet nie poznaje pracowników[I]- tak się wyczyścili przed kontrolą?-[/I] to co dopiero można mówić o właścicielu ziemi, sposobie jej kupna, przekazania, utrzymania schroniska, stanie zwierząt. Tak, ale przecież wie, widziała jak jest! Dwa razy w ciągu dwóch lat, kontrolując przygotowanie schroniska do kontroli (dodatkowo robiąc to niezwykle nieudolnie skoro tego samego dnia inne osoby znalazły kilkanaście psów w bardzo złym stanie). Pewnie dlatego wielką niewiadomą dla tej osoby jest fakt, że psy na łańcuchach nie był na nich "na chwilę" lecz całymi latami (te którym te lata udało się przeżyć). Nie wie, że Magda nawet nie dochodziła w te rewiry miesiącami pozostawiając opiekę nad nimi wiecznie zapitemu, agresywnemu pracownikowi. Koty i ich piękny wybieg. Tak, podczas kontroli nie był tam martwych kociąt leżących na gazetach, był za to szwedzki stół. Że też nikogo nie zdziwiło, że k[B]otom jako karmę rozstawiono pozamykane hermetycznie serki i sałatę :roll:[/B] Pamiętam jak w zimę walczyliśmy o życie jednego z psów i bodajże Pan Waldemar G. (lub sama Magda) dzwonił do pobliskiej Fundacji Emir. Tym razem pracownicy dzwonią do pobliskiego, małego koła TOZu. To jakaś tragikomedia. Tym razem jednak nawet TOZ nie uniemożliwił uratowania choć kilku zwierząt. Niedługo będą nowe informację. ps. żeby nie było wątpliwości co aktualnie robię dla Korabiewic (jako ta jedna z atakujących, podało pytanie do nas). Oprócz spraw karnych i administracyjnych w ciągu ostatniego miesiąca przywiozłam 700kg karmy, zabrałam 36 zwierząt. Co do wyłapywania psów przez Fundację trzeba być skrajnie niekompetentnym by nie wiedzieć, że stosują najszybszą, najbezpieczniejszą i najbardziej humanitarną metodę. Psy łapało dwóch behawiorystów a obok był biegły sądowy psycholog zwierząt oraz lek. wet. Najpierw sie doucz, potem zwracaj komuś uwagę. Inaczej po raz kolejny to był ruch który tylko zaszkodził zwierzętom. [B]THE END[/B][/QUOTE] agata-air, najwyraźniej nie mówimy o tej samej osobie, gdyż(o ile dobrze zakładam jesteś Agatą R., która kiedyś interesowała się losem np. bezdomnych żyrardowskich zwierząt, sytuacją w schronisku-a przestała się interesować w momencie kiedy pokłóciła się z koleżanką z założonego przez nie stowarzyszenia)jak wiesz osoba o której ja piszę-inspektorze TOZ, była częściej niż 2 razy-przy Tobie była nawet ostatnio rozmowa. Może napisz o kogo Ci chodzi?Mam nadzieję, że celowo nie wprowadzasz w błąd forumowiczów i najzwyczajniej chodzi ci o kogoś innego. Jak wiesz na rękach osoby o której ja piszę również umierały zwierzęta ze schroniska-tego w którym kiedyś się angażowałaś w pomoc zwierzętom, ta osoba adoptowała i wyadoptywała zwierzęta.Rozumiem ,że w Żyrardowie nie ma możliwości przejęcia terenów, ale myślę, że los tych zwierząt tez nie powinien (nadal)być ci obojętny.Wiesz jaka jest sytuacja z ziemią i nie ma co mydlić oczu, wiesz jacy pracownicy juz tam nie pracują i wiesz również, że jest wyrok nakazujący oddanie zwierząt( no chyba, że nie ujęłaś ich w tych 36 o których piszesz). Skoro metoda, można powiedzieć "na hycla" jest najbardziej humanitarna, to dlaczego jej zaniechaliście po zwróceniu uwagi i zmieniliście na łagodniejszą?To chyba dobrze,że z problemem jak napisałaś, pan Waldemar lub pani Magda zwrócili się do Fundacji?-taka jest również rola fundacji.[B]Napisz czy podważasz pracę komisji?[/B]-bo jak na razie można to tylko wywnioskować z Twojej wypowiedzi. [B]I na czym polegał ten bardzo zły stan?[/B] jak wiesz nagle tylko f.v. je tak oceniła, inne osoby(oczywiście nie mówię tu nawet o komisji czy pracownikach)miały odmienne zdanie, chyba , że znowu mówimy o jakiś innych zwierzętach-tylko pytanie o których?Uratowania zwierząt przed czym-wiemy w jakim naprawde stanie były.Rozumiem, że macie plany związane z terenem, gdyby tak nie było, założylibyście w innym miejscu schronisko i pomogli np. adoptując część zwierząt z Korabiewic(tym samym zmiejszając ich liczbę). Ogólnie myślę, że powinno się pisać całą prawdę-a nie wybiórczo, lub po prostu nieprawdę, zakłócając ogólny obraz.Oczywiście ta wypowiedź jest wyłącznie skierowana do Ciebie, jeżeli jesteś osobą o której napisałam.
  19. [quote name='mru']Jestem pod wrażeniem fachowości tejże opinii, którą chyba lepiej by nazwać parozdaniową notatką. :roll: To chyba mówi wszystko o wiedzy osoby piszącej nt. tego miejsca. Tyle wie, ile napisała. Kilka lakonicznych zdań. bardzo podoba mi się stwierdzenie: "obecnie pracujące panie są przyjazne, pogodne i przede wszystkim – patrzy im dobrze z oczu" nie ma to jak profesjonalna i wyczerpująca ocena i rzetelna opinia :D bycie członkiem TOZU to nie taka znów zasługa, znam ot choćby 70letnie kocie karmicielki, które nimi są ;) a nie robią nic, tylko mają w razie co podkładkę, jakby ktoś się czepiał. trolling jak nic, w sumie szkoda czasu na dyskusje, każdy kto tam jeździ, zna relacje pracowników, wolontariuszy, zna te wszystkie historie... sobie nie będzie głowy zawracał takimi rodzynkami.[/QUOTE] Chyba nigdy nie widziałaś opinii, to tak jak napisałaś jest (jak na razie)tylko notka. Wcześniej zarzucano że pracują tam ludzie wyglądajacy jak alkoholicy,złodzieje itp. skoro z góry wolicie założyć, że obecnie pracujący tam wszyscy ludzie są źli-to pogratulować, a najlepiej samemu pomagać, a nie psioczyć na innych.Mam wrażenie,że w tym wątku można jedynie źle pisać o Korabiewicach, nikogo innego nie tolerujecie.
  20. [quote name='rozi']No to podaj. I przeczytaj cały wątek, a nie część, zanim zaczniesz się wypowiadać. Kim Ty w ogóle jesteś i po co przyszłaś? Wątek znormalniał, ludzie zaczęli włączać się w pomoc tym zwierzętom, więc może załóż sobie jakiś swój wątek na temat Pani Magdy, najlepiej w dziale dotyczącym pomocy ludziom, jest taki dział na Dogomanii.[/QUOTE] Może załóż swój"Jak pozbyć się Pani Magdy"?Ludzie są powiązani z tematem zwierząt i nie każdy ma w tym wypadku dobre intencje, oferując (pseudo)pomoc przy zwierzętach. A wyłapywanie hyclowskimi metodami psów przez fundację-do której grupy przypiszesz ludzie czy zwierzęta?(dopiero po konkretnym zwróceniu im uwagi, złagodnieli, normalnie odnosili się do psów). Ludzie nadal będą pomagać-jeżeli pomagają szczerze, a zakładam ,że tak jest.
  21. [quote name='ostatniaszansa'][B]a czy ten czlowiek zabranial p. Szwarc wydawania zwierzat? zabranial jej wlaczac prad w kociarni i pozwolil tylko dogrzewac szczury? zabranial wpuszczac ludzi do schronu? zabranial sprowadzac weterynarza do tych najbardziej potrzebujacych??? /[/B]Agnieszka[/QUOTE] Tego człowieka nie interesują, mimo deklaracji,zwierzęta, jakby nie patrzeć to on jest zarządcą terenu-właścicielem, przejął teren ze zwierzetami i zaoferował jednocześnie/w zamian za ziemię przy nich pomoc.Powiniem być tam na miejscu, jeżeli działo się coś złego, poprawiać sytuację. Kiedy nagrywano materiał teren, wraz ze schroniskiem, należał juz do niego.Pani Magda też nie jest bez winy-zwierząt jest za dużo, ale nie ma wpływu np. na przekazanie schroniska gminie-bo on musiałby wyrazić na to zgodę, a tego nie robi.
  22. [quote name='Zofia.Sasza']Człowieku, czytaj, co inni piszą. Jaka niewiedza w sprawie darowizny? Moja? Ja o niej wiem akurat.[/QUOTE] Ty akurat wiesz, ale jak widac nie wszyscy wypowiadający się.Dlaczego nie interesuje Ciebie człowiek, którego jest to teren, zobowiązał sie do pomocy przy prowadzeniu schroniska ładnych kilka lat temu. A teraz woli siedzieć cicho i najwyraźniej czekać na koniec schroniska? Nie wiem jakie są tam ceny ziemi, ale 14 ha, tak jak ktoś napisał wcześniej to tak czy tak ogromny teren.
  23. [quote name='Agnes_Jot']ale o czym Ty mówisz teraz??bo chyba już Ci się mylą osoby. ja o darowiźnie dowiedziałam się od was z tego wątku i mówie że jesli tak było to mozna to odkręcić. a skąd Tobie wiadomo że nikt ją nie buntuje? czytam tutaj o tym że p. Magda jest pod wpływem jakichś osób, ale to jak widac była forma usprawiedliwiania jej. czyli skor nikt jej nie buntuje powinna odpowiedzieć za to jak wygląda schronisko. Zgadzam się z ostatniaszansa-czy oddałaby ta ziemię tej czy innej osobie nie ma to wpływu na stan schroniska. i proszę o staranne przytaczanie postów. a nie przypisywanie mi czegoś czego nie napisałam.[/QUOTE] Fakt, przepraszam to ostatniaszansa ma inną wersję darowizny...
  24. Szczerze mówiąc, to w waszych wypowiedziach najbardziej zdziwił mnie fakt niewiedzy nt. darowizny. Rozumiem, podejście po materiale w tv, do pani Magdy(co prawda zdziwiło mnie późniejsze sprostowanie, że część zdjęć wykorzystanych w materiale nie pochodzi z Korabiewic-bo jeżeli juz ktoś się bierze za taki temat to powinien być rzetelny), ja tez byłam zbulwersowana. Co do odwołania to myślę, że w dobrym kierunku myślisz.Widziała "problem"schroniska dlatego w zamian za pomoc zdecydowała się przepisać, bo oczywiście zaoferowana pomoc nie była bezinteresowna.
  25. [quote name='Agnes_Jot']w życiu nie było takiej sytuacji jak teraz-są dwie wersje Korabiewic. są też jak widzę dwa obozy poparcia lub nie dla p. Magdy. osoby siedzące tu na dogo czy fb poza przelewaniem kasy czy zakupem karmy nijak inaczej pomóc nie mogą. albo pracują albo mieszkają za daleko. a skoro chcemy pomóc a inaczej nie można niż przelać kasę to też dobrze by było wiedzieć na co to pójdzie. nikt nie atakuje tu wolontariuszy ale na litośc boską p. Magda jest osobą chorą psychicznie i to ona doprowadziła do takiego stanu schronisko. i to ona jest za to odpowiedzialna. nie ma znaczenia że ktoś ja buntuje-to nie jest tłumaczenie a jeśli tak to tym bardzie osoba uległa wpływom innych ludzi nijak mających coś wspólnego z psami nie powinna zarządzać.[/QUOTE] Nic mi nie wiadomo o tym by panią Magdę ktoś buntował-ale może znasz inne fakty?Prosiłabym ponownie abyś przytoczyła twoim zdaniem prawdziwą wersję darowizny.
×
×
  • Create New...