szyszunia557
Members-
Posts
1402 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szyszunia557
-
Ciężkie chwile za nami... Cóż, życie toczy się dalej, musimy myśleć o tych, którzy nas potrzebują. Nowi mieszkańcy Fundacji czekają na nowe domki, a ja czekam na Waszą pomoc w ich ogłaszaniu :) Oto [B]Kai [IMG]http://images46.fotosik.pl/1472/10ce1f17d831acc0.jpg[/IMG] [/B]Był prezentem od dzieci dla rodziców, tak też się zdarza, tylko problem w tym, że to staruszkowie w wieku 90 lat ! [B]Kai[/B] jest trochę niższy od owaczarka niemieckiego, bardzo kudłaty i przesympatyczny, młody, wesoły psiak. [B]Suzzy [IMG]http://images37.fotosik.pl/1478/b97cb87368d3e141med.jpg[/IMG] [/B]Wielka miła, młoda sunia, mieszaniec haski i malamuta. Tym razem dzieci uszczęśliwiły mamę tak dużym psem. Kobieta nie daje z nią rady. Suka jest milutka, ale ogromna i silna. Na zdjęcia dwóch kolejnych chłopaków musimy poczekać. Może dzisiaj coś cyknę ;)
-
Teraz ważniejsze sprawy. Byłam wczoraj w Fundacji, po dosyć długiej przerwie. Rodzina w końcu upomniała się o swoje i musiałam poświęcić trochę czasu bliskim. Ciężko mi pisać o spotkaniu z sunią... bo to chyba było nasze ostatnie... Nie chciałam dopuszczać do siebie tej myśli, ale pojechałam tak naprawdę się z nią pożegnać. Wiedziałam od Wiosny, że jest źle, że jest bardzo żle, ale miałam nadzieję, że tak nie będzie i jakimś cudem zastanę sunię, tak jak ostatnio pełną energii i chęci do życia. Niestety... po tamtym psie nie ma już śladu... Z trudnościa podniosła łeb, żeby się ze mną przywitać, jej wielkie zaropiałe oczy nie przejawiają już chęci walki a widać w nich tylko cierpienie. Eh, nie umiem dalej pisać...
-
[quote name='yoshi22']Ależ Ankur wypiękniał i zmężniał, ta klata no no :loveu: Cieszę się, że jest szczęśliwy w nowym domu. Dobrze, że sunia walczy i chce żyć. A co to było w tych uszach kocurka? Zdjęcie mi się nie powiększa... W dalszym ciągu trzymam kciuki za suczkę i kocurka!!![/QUOTE] Masz szczęście, że zdjęcie się większe nie otwiera ! To świerzb i lepiej się z bliska nie przyglądać...
-
[B]Ankur[/B], który nosi teraz przydomek Batman ;) Uwielbia swoją panią i kota, z którym mieszka - to teraz dwa braciszki. Kiedy pani wraca do domu radości nie ma końca. Przerażają go na razie spacery z dala od domu. Kanapa to jest to, co Ankurek lubi najbardziej ;) Nowe wieści od [B]sunieczki[/B] i [B]kocura[/B] tutaj : [URL]http://greyanimals.org/index.php?option=com_content&view=article&id=367[/URL]
-
Cieszę się, że nie było mnie na tej interwencji... Nawet nie wiem, co napisać, łzy same cisną się do oczu, a pięści zaciskają w bezsilnej złości... Bokserka jest w ciężkim stanie, jest sparaliżowana, zdiagnozowano dużego guza na kręgosłupie, do tego odwodniona, zagłodzona... Ale jest dla niej szansa, bardzo nikła, najbliższe dni pokażą. Największy problem z dużymi zwierzętami, bo nie mamy ich gdzie umieścić. Dla największego nawet psa zawsze wyczaruje się jakoś miejsce, ale dla krów?
-
[quote name='wiosna']noo nie. napisałam długiego fajnego posta i mi się skasowało. ghhyy. Kasia, z tym tęsknym wypatrywaniem to przesadziłaś. Te potworzyska za grosz nie chcą być melancholijne i stęsknione, chcą broić, łobuzować i szaleć. Biegać, brykać, innych zaczepiać i kościuchy pożerać, a nie leżeć i w dal tęsknie spoglądać. Centrum rozrywki sobie urządziły i całkiem nieźle się tu bawią. Czekamy na domki, owszem, ale w międzyczasie całkiem twórczo czas spędzamy. ;) [/QUOTE] Ojjjjj, [B]Wiosna[/B] :shake:, jak będziesz tak pisać, że u Ciebie wszyscy się tak świetnie bawią, to nikt nowego domku szukać nie będzie ! Ja tam widzę stęsknione spojrzenia, i zrobię im zdjęcia, zobaczysz :eviltong:
-
Wszystkie potworki, małe i większe, mają się dobrze i wszystkie tęsknym wzrokiem wyglądają zza krat za swoim własnym domkiem :-( Telefon nie dzwoni... Jestem w kontakcie tylko z jedną rodziną zainteresowaną [B]Roko.[/B] Zobaczymy, co z tego wyjdzie ? [B]Inuk [/B]na razie w odosobnieniu, na obserwacji. [B]Wiosna[/B] jeździ z nim codziennie do weta. Początki tej znajomości były trudne, bo zęby niestety wylądowały w dłoni [B]Wiosny[/B], ale to moż bardziej ze strachu ? Wczoraj widziałam go i dałam dłoń do obwąchania i palców nie straciłam, więc może nie będzie źle ? ;) I nie jest taki wielki, jak mi się wydawało na zdjęciach :)
-
Wiosenne słonko nawet na [B]Mucię[/B] podziałało ! Raźnie wyruszyła wczoraj na spacerek ze swoimi przyjaciółkami z kojca. Na smyczy, to nie ten sam pies, co w kojcu, czy na wybiegu. Idzie odważnie, nie wystraszyła się nawet groźnych odgłosów ciągników pracujących w polu. Na łące przytulańcom, całusom i podskokom nie było końca. Bardzo nas cieszy taka uśmiechnięta morda :multi: [B]Zosia[/B] natomiast to wulkan energii, wesoła, wszędobylska rozrabiaka. [B]Chou-chou[/B] bardzo delikatna, bezproblemowa ;) A tutaj[B] Mutka[/B] ciekawska ;) [CENTER][IMG]http://images40.fotosik.pl/1447/6d8b1f532902f801med.jpg[/IMG][/CENTER]
-
Z dzisiejszego spacerku - [B]Mucia[/B], [B]Zosia[/B] i [B]Chou-chou [/B]:) [CENTER][IMG]http://images40.fotosik.pl/1445/402aecbdca9760c9med.jpg[/IMG][/CENTER] Każdy chce się przytulić - z lewej [B]Zosia[/B], z prawej[B] Mucia[/B] [CENTER][IMG]http://images50.fotosik.pl/1462/29921b8625a95f27med.jpg[/IMG][/CENTER] [B]Chou-chou[/B] [CENTER][IMG]http://images38.fotosik.pl/1444/1a6bb9944c2b4680med.jpg[/IMG][/CENTER]
-
Ojej ! przepraszam, dopiero teraz mogłam siąść do kompa :lol:Nie chciałam tak długo trzymać Was w niepewności ;) Dzwonił pan w sprawie [B]Roko[/B] ! Zobaczymy, co z tego wyniknie ? [B]Roko[/B] to nasz sportowiec, specjalizujący się w skokach przez płoty, więc nie wiem, czy się z panem dogadają w tej kwestii, bo pan go chce do domu i ogrodu, do wyboru :)