Żania
Members-
Posts
74 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Żania
-
Witam wszystkich, dostałam namiary na ten wątek od wpierajacej nas i Tekile ( nasza bokserkę jej watek ; [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/180693-TEKILA-bokserka-z-padaczk%C4%85-Ma-ju%C5%BC-Nowy-DOM-%29/page20[/url] ) forumowiczki. Bardzo potrzebuje namiary na ludzkiego lekarza który był by w stanie wypisać nam receptę na lek przeciwpadaczce - Keppra. Niestety koszt miesięcznej kuracji dla naszego aniołka to 450 zł i już nie wyrabiamy, bo Tekla dostaje jeszcze worek innych leków. Jeśli ktoś zna lekarza który tak samo kocha zwierzaki jak mu wszyscy tu i by mógł wypisać takie leki - a wiem ze to nie łatwe to będę dozgonnie wdzięczna.
-
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Witam jesteśmy po konsultacji z naszym wetem i dr Wrzoskiem. Na razie zostajemy przy Gabapentinie i jak się ataki powtórza to próbujemy nowego leku Keppra- niestety koszt opakowania na miesiąc to 450 zł. Nie ukrywam że na takie lekarstwa już nas nie stać- ale będziemy kombinować- jeśli Tekila dobrze na nie zareaguje bo lek nie potrzebuje czasu na wysycenie tylko działa od razu to będę szukac lekarza dla ludzi- bo na recepte kosztuje 5 zł- w końcu płace chorendalne skłądki a z publicznej słuzby zdrowia nie korzystam. Pojawia się kolejny problem bo od tego roku ten lek może tylko wypisywać neurolog albo psychiatra. Niestety dodatkowej pracy nie znajdę bo Tekila najlepiej czuje się jak ja jestem w domu- jak ją głaszcze i robię masaże. JEśli byście mieli jakieś namiary - wiem że to trochę z prawem na bakier to proszę o kontakt- bo puki jest szansa to próbujemy. Dr Wrzosek powiedział że zabieg to ostateczność bo jest zbyt duże ryzyko dla mojego aniołka. Tekla dziś przespała prawie cała noc- do 3 45 :) -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Supergoga, nie brzmi brutalnie,ja ostanio też się zastanawiałam nad tą obcją. Dziś już doszliśmy do 10 ataków icześtotliwość się nasila-więc pojechaliśmypo 3 do weta żeby ją wprowadzić w śpiączkę- ale szpital był full. Dotaliśy Relsed wlewkę ale ona nie reaguje. Najgorsze że jak jest dobrze to jest anioł nie pies. Nie umiemy z Kamilem podjąć takiej decyzji - oboje bardzo się do niej przywiązaliśmy i ona też na swój sposób- bo po głowie tylkomy ją głaskamy innym się odsuwa- to chyba oznaka miłości i zaufania. Ja dziś znów na żadanie biorę- powoli przestajemy dawać radę finansowo- bo mój chłop stracił pracę i mimo że znalazł nową to nie tak dobrze płatną. A tekla kosztuje nas w miesiącu ostatnimy czasy praktycznie 1 tyś. I nei chodzi o to że ja żałuje tych pięniędzy tylko zwyczajnie zaczyna ich brakować. CZekam na konsutacje z wetem i zobaczymy - Kocham tego psa jak dziecko- ale najbardziej rozwala nam obu serce nasza beradność. Musze sie gdzies wypisać- bo moi znajomi to - szkoda gadać - najczęściej słysze teksty - nieszkoda Ci kasy albo zastosujselekcje naturalna to tylkopies. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
8 ataków od czwarktu i się nasilają - dziś 3. Tekila mega pobudzona- po ataku chodzi bez celu - nie słyszy nas. Jak tylko mocniej zaśnie to ma atak. Jestem zmęczona- wiem że to takie przyziemne ale mam za nieałe 3 tygodnie ślub i nie jestem w stanie go ogarnąć- kupę rzeczy nie załawtione. Dla nas to ważny dzień miał być ale jesteśmy wykończeni i zrezygnowani i spłukani totalnie. Lekarze rozkładają ręce- leki nie działaja. Operacja jest bardzo ryzykowna. Jestem rozbita- nie mogę spać i się zamartwiam. Nie wiem jak się mam modlić by było lepiej. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Mira Tekila jest na obu lekach od tygodnia i powiem Ci że ona jest naprawdę odporna na leki. Nawet nie widać że dostaje dodatkowe leki. Co więcej jest żywa i ma apetyt jakiego nigdy nie miała. O 4 rano wstaje i robi raban że jest głodna. Jedynie bromek w dawce 4,5 ml rano i wieczorem zwalił ją z nóg. Na razie stosuje się do rad weta i jets dobrze- wriatka nie ma ataków- molestuje o jedzenie i jest spokojna. Nie zostawiam jej w domu praktycznie samej- zawsze ktos jest jak wychodzimy- i jeśłi tylko to wyczuje że nie my to juz wogóle robi cyrki że ona chce jesć- pic na dwór. Jest spryciulą. Zauwazyłam pewną zbieżność, jeśłi chodzi o stany padaczkowe. Ostanie ataki jak i te w listopadzie Tekla miała zaraz (tydzień) przez cieczką ( aktualnie ma spuchniety srom i będzie miała cieczkę) Może to zbieg okoliczności a może hormony ją dodatkowo stymulują. Po konsultacji z dr zdecydowaliśy się na sterylizacje- oczywiście po jej cieczce. W sumie pogodziłam sie z faktem ze raz jest lepiej raz gorzej i tak pewnie będzie ale próbować jej pomóc trzeba:) -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
diagnoza naszego dr W badaniu MRI stwierdzono znaczną asymetrię komór bocznych oraz zmianę kształtu i sygnału płata ciemieniowego kory mózgowej na wysokości wzgórza po stronie lewej. Na wysokości wzgórków doogonowych, stwierdzono również odgraniczone ognisko w płacie potylicznym kory mózgowej po stronie lewej hipointensywne w sekwencji T2-zależnej, w sekwencji T1-zależnej izointensywne. Po podaniu środka kontrastującego nie wykazano patologicznego wzmocnienia sygnału. Wnioski: Opisywane zmiany odpowiadają wynaczynieniu, możliwie pourazowe, krwiak, ewentualnie naczyniak (zmiana patologiczna w zakresie naczyń mózgowych). Ze względu na brak wzmocnienia sygnału po podaniu środka kontrastowego proces wydaje się nieaktywny. Opisywane ognisko w płacie potylicznym lewym jest najprawdopodobniej zmianą, odpowiedzialną za objawy neurologiczne u psa. Zalecenia: Możliwe jest leczenie konserwatywne zmiany w postaci hamowania ataków padaczkowych lub rozwiązanie chirurgiczne w postaci usunięcia ogniska z tą częścią kory mózgowej. Zabieg chirurgiczny obarczony jest dużym ryzykiem powikłań neurologicznych, jednakże w przypadku braku odpowiedzi na leczenie przeciwpadaczkowe wydaje się jedyną możliwością leczniczą. Zaleca modyfikację terapii przeciwpadaczkowej: Gabapentyna w dawce 20 mg/kg trzy razy dziennie (3 x kapsułka po 600 mg). Przez najbliższe 2 tygodnie proszę utrzymać obecną dawkę Luminalu (podawać wraz z gabapentyną) . Potem stopniowo redukować dawkę Luminalu o 20-25% co 2 tygodnie, utrzymując dawkę Gabapentyny. Bromek potasu oraz leki hormonalne proszę utrzymać w dotychczasowej dawce. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Wczoraj właśnie farmaceuta nam powiedział że lek jest refundowany i kosztuje 3 zł , ale niestety nie znam żadnego lekarza co by mi wypisał receptę dla ludzi, a szkoda, bo utrzymanie Tekili ostanio przez opiekunke leki i badania bardzo nas obciążyło finansowo :( Faktycznie jeśli jest tańszy i jeśli Twojej suni pomoże to warto spróbować. Dr Wrzosek powiedział że on zaczyna od tego leku bo jest dobry i w miare tani a jeśli nie pomaga to idzie cenowo do góry. My zaczeliśmy od wczoraj podawanie, ale zanim się wysyci to efekty pewno beda widoczne za pare tygodni. Mam tylko nadzieje że ostatnia sytuacja się nie powtórzy za szybko bo jestemy miesiac przed slubem a połowa rzeczy nie załatwiona bo nie było kiedy. Tekla aktualnie jest spokojna i chce dużo chodzić na spacery- wczoraj spacerowała ponad godzinę:) -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Ataki były takie w standardzie około 20 -30 sekund. Ostani już był dłuższy i Tekluinia się posikała z wysiłku. Te 14 ataków to może być nie wszystko,bo czasem musieliśmy ją zostawić na 2-3 h bo musiałam załatwić formalności do ślubu. A raz przyszedł mój tato po coś na działkę- i właśnie była w trakcie ataku. Pobudzona jest cały czas więc trudno cokolwiek wyczuć. A przy takiej ilości nawet juz jeść nie chce po ataku- nawet nie szuka. Nowy lek do naszego standardowego zestawu to gabapentinum 600 mg. Zaczynamy od tej pułki cenowej i będziemy próbować dalej jak to nie da rady. Jeśłi chodzi o operacje, jestem świadoma że może coś pójść nie tak- ale moja bezradność w takich dniach ja te ostatnie i patrzenie ja Tekla nie wie co się znia dzieje- nie śpi po 24 h bo jest tak pobudzona- biega szczeka wyje, przekonuje mnie do radykalnych dziaałań. Dr mówił że jest ryzyko nie tyle że padaczka niezostanie wyeliminowana, ale że będą powikłania neurologiczne bo to jednak jest wycinek kawałku mózgu. Moze być niedowłąd lewej strony np. Dlatego próbujemy najpierw leki a później w ostateczności operacja. Podobno ma pacjentów którzy z tego wyszli :) nadzieja matką głupich. Takie jak ona ma teraz życie to męczarnia- bo skalda się z paru dni kiedy dobrze się czuje a później tzn. aura czyli pobudzenie, ataki i znów pobudzenie i faszerowanie ją lekami żeby wyciszyć. Odkąd jest z nami to miła tylko 2 misiace gdzie była naszą w miarę normalną bokserką. Zobaczymy czas pokarze, ale zrobię wszytko żeby jej pomóc, bo to nasza córunia. A jeśli chodzi o bodźce o których piszesz- to my nie mamy telewizora ani radio. Bo nie mamy na to czasu. Jedynie laptopy, ale to też tyle używamy. Ogólnie w tym mieszkanku które wynajmujemy jest cisza i spokój. Jeśli chodzi o zmęczenie to wczoraj w pracy przed kompem zasnęłam i kolega mnie obudził :/ -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkich, długo nie pisałam bo u nas bez rewelacji by się nie obyło. Było super 2 miseiące- Tekila w pełni sił, ataki co 22- dni. Do ostaniego czwartku- gdzie przez ostatnie 4 dni znów miała 14 ataków. Zbiegło się to z wyjazdem do upragnionego Wrocławia. Ostanie dni były mega ciężkie. Tekila nauczyła się dawać znać że będzie atak- chyba to czuje- biedna piszczy- gryzie mnie po rękach i jest mega pobudzona. Biega. Najgorsze że nie śpi w nocy i szczeka. Ona nie śpi = my nie śpimy. Dziś rano wróciliśmy z Wrocławia o 5. Diagnoza jest taka: zmiany patologiczne w korze mózgowej ( lewa półkula). Tekila na badaniach była ponad 8h. Zrobiono jej eeg, zbadano płyn mózgowo rdzeniowy- komplet badań ( encefalopatia wątrobowa -wykluczona) rezonans był robiony bardzo dokłądnie sekwencje po 1 mm. Pan dr pokazał mi zmiany z rożnych płaszczyznach. Po konsultacji z innymi specjalistami- (był nawet nerolog z Włoch) zmiana to albo krwiak- albo naczyniak. Niestety jest tak umiejscowiony że mimo dobrej dawki leków jest na nie odporny. Dlatego na eeg wciąż są wylądowania pokazane. Wet zaproponował dwa rozwiązani- lepsze leki - nowej generacji- ale drogie. A drugie operacja. Wspolnie z dr i naszym dr prowadzącym z Warszawy( który był obecny na badaniach) postanowiliśmy że zaczniemy od leków- jeśli nie pomoże to na pewno zdecyduje się na operacje. Ryzyko jest - bo będą wycinać kawałek mózgu. Tekla już ma skłonności np. do lewoskrętu- dr powiedział zę na pewno będą zaburzenia neurologiczne po operacji z lewej strony ciała. Powiedział też że obserwuje iż część jego pacjentów po takiej operacji ma tendecje przejmowania zadań lewej półkuli przez prawą( niestety wszystkich sie nie da) Zapewnił też że ona nie cierpi- mózg jest nie unerwiony- to ja nie boli. Wreszcie mi któs dał nadzieję - wiem skad jest Tekli padaczka. Nadzieja jest nikła -ale jest. Wszystkim polecam dr Wrszoska- genialny specjalista- a do tego ciepły człowiek, nie to co Pan dr.T. N. z Sggw który wziął kasę i stwierdził że Pan dr Wrzosek się nie zna ( bo stwierdził że nie zrobił kontrastu, a do tego nie jest radiologiem to co on może wiedzieć.) jak konsultowałam z nim pierwszy rezonans.Dodatkowo musze napisać że strasznie się ciesze że naszym prowadzącym jest Pan dr Jacek Sobczyński z Kliniki na Bemowie. Chłopak młody - może jeszcze ma mało doświadczenia- ale nadrabia zaangażowaniem w 100%. Bez niego byśmy nie wiedzieli o tych wszystkich możliwościach. Chwale - bo przekonałam się w sowim życiu nieraz jak ciężko jak o dobrego weta. Może komuś pomoże. Będę odkładać pieniążki i żyć nadzieją że będzie lepiej.A wy trzymajcie kciuki by sie udało. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Tffu tfuuu bo zawsze jak to pisze to Później dzieje się coś niedobrego. Ale powiem Wam że Teklunia nie miała ataku już 16 dni. Jest w miarę fajna- chyba że pada deszcz to robi protest i sika w domu;/ Czasem z rana nie chce jeść i mam mega bulgotanie z brzuchu- ale nie czyści jej ani nic. Od czasu do czasu daje jej prócz karmy, mięsko - gotuje bo po surowym ją czyści. Wtedy jest mega zadowolona i robi prostest na sucha karmę :) Ostatnio przesypia całe noce- wstaje o tak 5 30 - przed 6 i daje znać że czas wstawać bo ona wstaje. Wydaje mi się że opiekunka dobrze jej robi- ona chyba nie jest typem samotnika. Mimo że większość czasu i tak śpi jak jest z nią - to wracamy do domu a pies jak anioł- w łóżeczku leży zadowolony. Jak jest ładna pogoda to wścieka się na dworze- biega- na ile waga jej pozwala( niestety przytyła 34-35 kg waży, ale przy 12 atakach jedzenia pochłonęła mega dużo) zachowuje sie jak BOKSERKA :)))) -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
My też mamy nadzieję że nigdy więcej się to nie powtórzy. Teraz pewno już w ogóle będę przewrażliwioną matką. Dziwny jest to że Tekila po tej historii zrobiła się jak by spokojniejsza- przesypia cała noc- nie chce iść na dwór. Ładnie czekam jak coś chce- no chyba ze mowa tu o jedzeniu to normalnie w standardzie wymusza. Oczywiście teraz znów Kamil jest jej Panciem- a ja tylko jeść daje. :) Przychodzi do niego i się przytula - jest to bardzo subtelne - trzeba ją dobrze znać , ale widzę że jest taka " no weź podrap mnie po karku". Mam nadzieję że aktualnie ten stan się utrzyma i będzie taka spokojna. Pozdrawiamy -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Wiadomości z życia Tekli: w wielkim streszczeniu bo mam tylko chwilkę. Byliśmy w weekend na wsi pod warszawa. Tekila jak zawsze zadowolona bo może sobie łazić ile chce i gdzie chce. Niestety w nocy jak to z nią bywa Kamil poszedł na spacer i zakatował ją pies- duży wilczur, z którym wcześniej nie było problemu bo tylko ją wąchał i nie wykazywał agresji w jej stronę- pies znajomych. Chwycił ją za kark. Kamil bardzo z nim walczył, trzymał za pysk żeby nie szarpał naszej pięknej- podobno strasznie płakała. Niestety duży pies i nie mógł jej uwolnić wiec poleciał po szlauch i go polał i poskutkowało- puścił Tekle. Ona uciekła. Ja się przebudziłam jak przyszedł do domu po pomoc żeby jej szukać. Chłopcy już wychodzili z latarkami. Ja się ubrałam szybciutko i wychodziłam to Kamil już ją niósł na rękach cała przestraszoną. Na szczęście schowała się w budynku gospodarczym w słomie i jak Kamil wołał ją to do niego wyszła. Nic jej się nie stało- na szczęście- kark trochę z siniakami i bez sierści- tkanka nie była przerwana- bo dobrze że mój bohater nie pozwolił mu szarpać za kark. Tekila była cała w strachu od razu wlazła na łózko. wytarłam jej mokry kark i otuliłam ciepłym kocem i ręcznikiem. Spała cała noc z nami przytulona do mnie. Myślałam że atak mamy gwarantowany ale do dziś mimo lęku chodzenia na dwór jest ok. W nocy to już w ogóle nie chce iść a normalnie było zawsze 2 razy tak koło 12 i 3 . Ja nie wiem co jest że ta sunia ma takiego pecha- przecież ona jest taka łagodna. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Jest jak jest, i cóż powoli przyzwyczajamy się do takiej sytuacji, pewno czasem bedzie bezradność, ale wzięliśmy Tekile i to nasz jak to się mówi psi obowiązek. Ja osobiście nie lobię kontaktu formą pisaną, bo literki nie oddają emocji i w związku z tym często są nieporozumienia jak w przypadku miry i bolsbokser. jaaa- jeśli uważasz że szkolenie dla każdego psa jest skuteczne to dam Ci bardziej obrazową sytuacje- czy jelśi poprosisz o coś człowieka który jest na totalnym chaju narkotykowym to on Ci to wykona- b. wątpie. Niestety,ale Tekila często ma taką dawke leku jeśli wchodzi w stany padaczkowe że nie utrzymuje nóg jak sika nie mówiąc o jakimś ludzkim kontakcie. I też jestem zwolenniczką nagradzania- ale uwierz że jeśli ona nie chcew wyjść na dwór jak pada- bo nie wiem boi się bo denerwuje ją to że jest mokra, to nawet z mięsem w ręku jej do tego nie przekonam, ( dodam jeszcze że Tekila nie je psich smakołyków- ciasteczek, kostek itp) - a przekonywanie jej albo wywołuje panikę i na pewno sie o coś uderzy bo strsznie się szarpie albo w najgorszym wypadku dostanie ataku- i to jest właśnie moje odpuszczanie. Wczoraj chodziła cały dzień osowiała - nie chciała jeść z rana( dziwne) więc wiadomo było że będzie atak. I był rano o 4 30 . Jeśli chodzi o amoniak, to postanowiliśmy zrobić kompelks badań we wrocławiu- bo niestety może i to wydatek rzędu 150 zł , ale ostatnie wydatki , mówię tu opiekunce, która uwierzcie że w warszawie nie mało bierze, nie pozwalają nam na dodtakowe koszta. I tak oszczędzamy na ten wyjazd do dr. wrzoska. Dodatkowo z dokumentacji z fundacji przeczytałam że padaczka na tle wątrobowym została wykluczona, nie wiem co autor miła na myśli? (A do tego ten nasz samochód umarł i musimy kupić nowy, bo Hania ma już 19 lat i raczej nie powstanie.) :( Co do choroby Tekili- przyznam racje Mirce że gdybym wiedziała z jakim stanem i późniejszymi konsekwencjami to się wiąże, to bym nie brała jej do siebie. Niestety nikt nie mógł przewidzieć że jej sie pogorszy, dodatkowo że ona nie lubi być sama w domu. Mira odbiegając od wychowania czy innych rad, mamy podobne sytuacje w tym co piszesz. Tekila też nie lubi chodzić na dwór jak jest zimno, czasem by wyszła z klatki chodzę z duża ilością mięska Tez nie sygnalizuje potrzeby, jedynie zaczyna biegać szybko po mieszkaniu i szukać miejsca. I jeśli nie zerwiesz się w miejsca i nie polecisz w kapciach to albo zesika się w domu albo na klatce. Raz babka za mną biegła bo myślała że coś się stało , bo w zimę w kapciach biegłam w koło bloku a że były blado różowe to myślała ze jestem na bosaka:))) to taka anegdota dla rozluźnienia . A tak przy okazcji nikt nie napisał że moja piękna panna jest najpieprzniejszym grubasem pod słońcem. Wiem że ni jak się mają jakoś zdjęcia Tekili do Albina, ale to jest inna kategoria piękności. Mira powiedz mi czy Laika też ma nadwagę, bo na zdjęciu wygląda na szczupłą bokserkę? -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
[URL]https://picasaweb.google.com/lh/sredir?uname=103606134483196176943&target=ALBUM&id=5720934512776717265&authkey=Gv1sRgCK3vvarVjajYGw&invite=CKn9tYUO&feat=email[/URL] trochę słabetj jakości, ale niestety nie mam już czasu na zdjęcia, pomimo ze bb. sprzęt jest:( większość zdjęć naszej grubej jest jak śpi, ale taki to pies. Napisałam już wczesiej że nie traktuje tego jak atak czy pretensje. Uważam jednak ze takie dyskusje są bezsensowne na forach bo każdy ma swoje zdanie i sposób na wychowanie psa. Co do mojego byłego boksera- on nigdy nie był karany za załatwianie się w domku bo nie musiał bo nigdy tego nie robił, po prostu wiedział że siku robi się na dworze od małego - bo był u nas od szczeniaka i był tego uczony. Nikt przecież nie karcił by szczeniaka?? Co do rozpieszczania - często Tekili muszę ustąpić bo ona jest jak dziecko autystyczne, najprościej mówiąc, szczególnie jak ma b. wysokie dawki leków. Cóż to raczej trudno wytłumaczyć , trzeba by ją poznać. Mniejsza o większość aktualnie jesteśmy zadowoleni bo grubasek jest w miarę aktywny i kontaktowy,:) -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Kto jak kto ale Tekla ma posiłki wyregulowane co do godziny- i nie jest to mój kaprys tylko ona bierze leki dokładnie co 12 h. Stres- no cóż ciężko powiedzieć przy tych lekach. Nie zgodzę się że pies nie wie że źle zrobił i nie wie o co chodzi. Pies tez kojarzy fakty i się uczy. Mój poprzedni bokser był nauczony czystości w domu, jak zachorował to niestety nie trzymał moczu, bo miała mocznicę. W związku z tym sikał w domu, a sikając przepraszał swym spojrzeniem że to robi ledwo stojąc na nogach pod drzwiami. I nie rozumiem tu stwierdzenie o puszczaniu nerwów- tego klapsa pewno Tekla nie poczuła nawet. A powiedzenie jej "co zrobiłaś" na pewno jej specjalnie nie ukarało :) Co do złośliwości zwierząt nigdy im tej cechy nie przypisywałam. w związku z chorobą nasz pies jest przeze mnie bardzo rozpieszczany i odpuszczam jej wszytko- dlatego uważam że dobrze że chociaż jej drugi właściciel czasem jej coś każe albo na nią nakrzyczy jak coś źle zrobi. I myśl że poczułam się atakowana, ale ja znam te wszystkie teorie- i nie z wszystkimi się zgadzam- bo wszytko zależy od indywidualnego przypadku i charakteru psa. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Galeria dopiero w weekend bo czasu brak. No zobaczymy jak to będzie z opieka i spokojem. Jeśli chodzi o Twoje Pyt. Mira "A jak zachowuje się Tekilka jak np. idziecie na zakupy i zostaje sama? Też szczeka? Też załatwia się w domu?" To ostanio w niedziel jak została dosłownie na 1.5 h w domu sama bo byliśmy w koście to zrobiła na dywanie kupe. Ja poszłam od razu po zakupy a Kamil dał jej klapsa i ochrzan- od razu się obraziła, ale za to następnego dnia rano nie było kupy więc byłam przekonana że będzie jak wrócę z pracy bo jeszcze Pani opiekunki nie było a tu niespodzianka- ni ma. Za to jak od razu poszłyśmy na dwór to sprintem leciała w swoje upatrzone miejsce za blokiem by się załatwić, więc może warto ja czasem ukarać- bo szczerze ja to nie mam serca. Z nowości to Tekla przy mięsku z kurczaka nauczyła się komendy siat :))) jeszcze jest parę rzeczy do dopracowania ale myśle że będzie fajnie, Jedyne co mnie ostatnio trapi to że panna przytyła 1,5 kg a leki są do wagi. Nie wiem o co kaman bo apetyt ma niemiłosierny- do tego jak nie jadła samego suchego i stało w misce pół dnia to teraz posypałam a Panna wszamała. Staram sie ją ograniczać- karmę ma purine sensitiv bo pierdzi niemiłosiernie. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Znaleźliśmy opiekunkę z ogłoszenia. Mam nadzieję że tym razem będzie wszytko ok. Na szczęście Tekla nie jest wymagająca jeśli chodzi o Towarzystwo więc dogaduje się ze swoją opiekunka. Wczoraj wróciłam do domku to była spokojna i spała na posłaniu u siebie o dziwo. Siku i kupy też nie było w niespodziance :) Może wreszcie będzie troszkę spokojniej. Jeśli chodzi o stan naszej pięknej to ostatnio miała atak po 17 dniach więc jest dobrze. Pozdrawiamy i szykuje się w końcu na zrobienie galerii mojej małej grubej panny na picasie -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Niestety sytuacja znów sie zmieniła. U sasiadów Tekila nie może być. Po pierwsze nasza super stara jędza znów naskarżyła ,że u nich tez szczeka. Po drugie Ci ludzie mimo dobrych chęci, lobią sobie "chlapnąć". Podobno raz Tekila im znikneła na dworze na godzinę- ale przyszła pod klatke i czekała. Dla mnie tak nie może być, bo może jej się coś stać. Do tego oni sami mają problemy z sąsiadką bo chce ich wyeksmitować za to że piją. Ogólnie ja złego słowa nie mogę powiedzieć bo chcieli pomóc i Tekila tam chętnie chodziła, zawsze jak przychodziłam spała na łóżku, ale no cóż. Znów szukam opiekunki dla psa, tym razem będę musiała pewno zabulić sporo. Nasza Pani która nam wynajmuje chyba ma dość tych skarg z spółdzielni. Ja też psychicznie ostatnio wysiadam, bo poprostu jestem zmęczona złymi wiadomościami. No cóż.. brak mi słów dla podłości ludzkiej -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny każdy z nas ma chwile zwątpienia i to chyba jest naturalne. A jeśli chodzi o naszego grubasa to wczoraj miała krótki atak po 17 dniach. Atak wydaje mi się był spowodowany tym że nas nie było 4 dni i była pod opieką naszej rodzinki. Pewno tak zareagowała z emocji, bo ona nie pokazuje swej radości jak inne psy, czego mi mimo wszytko brakuje, bo nikt tak się nie cieszy jak boksie. Podobno na spacerze chciała iść za każdą para jaką widziała, bo często razem z nią chodzimy, takie to miłe. Ogólnie Tekila jest fajna, robi non stop gniazdo w naszym łóżku i juz 3 pościele potargała, ale jest taka urocza jak się w niej pozawija że ło. A do tego jak idę do pokoju to siada na boczku i udaje że to nie ona przed chwilą drapała. chciała bym żeby tak zostało. Teraz też nie ma problemu z sikami i kupą bo jak idzie z nią sąsiad to dziewczyna daje radę. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
No ostatnio jest fajna. Tylko strasznie uparta. Dziś źle rano się czuła. W brzuszku jej tak jeździło że w drugim pokoju słychać było. Nie wiem czemu czasem tak ma. Kupe robiła normalną, nie czyści jej.O dziwo nasz głodomor nie chce wtedy jeść. Leki dostaje same do pycha i jej nie zmuszamy. Czekam z niecierpliwością na maj żeby porobić te badania szczegółowe, a nóż znajdziemy rozwiązanie :) -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Tekla nie zapeszjąc ostatnio fajnie się czuje. U sąsiadów jest grzeczna, raz nawet nie chciała wyjść bo spała sobie na łóżeczku. Jedyny minus to fakt że wraca do domku i śmierdzi fajkami, ale jeśli ona jest szcześliwa bo nie samotna to niech sobie śmierdzi- dłuższy spacer i już jest śłiczny zapach mojego psiska. Tylko z tym dłuższym spacerem w pogode jaka ostanio panuje to u Tekli bardzo ciężko- siku-kupa i do domu. Ostanio nawet na mnei warczała pod klatką ze ona nigdzie nie idzie- tylko do domu :) -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Udało się, sąsiedzi z 5 pietra będa przedszkolem naszej Tekilki. Teraz tylko juz martwie się o akomodacje naszej pannicy, byle nie miała tam ataków. Strasznie się cieszę ze są jeszcze dobrzy ludzie na tym świecie. Zobaczymy jak to wszytko wyjdzie. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Poroznosiliśmy listy i pogadaliśmy z sąsiadami pod nami i koło nas. Okazuje się że nawet ludziom co mają 1,5 rocznego synka pod nami nie przeszkadza szczekanie Tekli. A ta Pani mieszka 2 pietra nad nami. Trzymajcie kciuki, bo jedna Pani zaczepiła mojego partnera na klatce i powiedziała ze nas rozumie bo ona tez ma przygarniętego pieska z padaczką i jej syn/maż bo nie wiem siedzi z tym pieskiem i nie będzie problemu jak będziemy także Tekle podrzucać do nich. Ma do nas zajrzeć i pogadać z tej sprawie. Jeszcze raz trzymajcie kciuki. Dam znac co i jak a teraz wracam do roboty bo przez ostatnie przeżycia powiem tak, była mało wydolna w pracy. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Postanowione szukamy opiekunki. Jeśłi znacie w Wawie jakiś uczciwych studentów , którzy sobie chcą dorobić, Dajcie znać. Mam nadzieję że jakoś nam się uda. Nie wiem skąd weźmiemy kasę, ale coś będę kombinować. -
TEKILA bokserka z padaczką - Ma już Nowy DOM :)
Żania replied to Bolsbokser's topic in Już w nowym domu
Obserwuje Tekile cały dzień. Okazuje się ze tak koło 12 robi pierwsza serenadę - szczeka około 30 min, nie ujada, ale co jakiś czas poszczekuje. Cały czas chodzi po mieszkaniu w koło. Później się położyła i znów zaczęła o 14 i tak już 20 min. W mojej opinii ona po prostu nie chce być sama. Jak jesteśmy to nie szczeka. No niesyte nie rzucę pracy. Zastanawiam się nad jakaś opiekunką, ale nie wiem czy mnie na to stać i tak leki i częste wizyty u weta nie są tanie. Kurde czemu to życie dla tej Psiny jest takie okrutne.