-
Posts
5284 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kkasiiiar
-
Kurcze nie wiem od czego zaczac. Pani zjawila sie u mnie z Corka ktora jest mniej wiecej w moim wieku.. wiec mam nadzieje ze jest ogarnieta ;) Piesek bardzo sie ucieszyl na ich widok widac bylo ze nie jest im obojetny bo obie kobiety zaczely go glaskac przytulac.. wiec tak piesek nalezal do babci ktora umarla w zeszlym roku i jej corka wziela pieska do siebie a on wlasnie zrobil sie taki wloczykij...piesek ma okolo 8-9 lat dokladnie nie wiedza...Ogolnie zanim zaczne pisac co wyszlo o weta to musze przyznac ze milo sie zaskoczylam nowa wetka u mnie w "miescie" bo zawsze jezdzilam z moja Tora do Grudziadza nigdy tutaj psow nie leczylam..wetka nie wiezla od Nas ani grosza na dana chwile za wizyty(szczepienie i odrobaczenie ja pokrylam na pol z wlascicielka)..za sterykle mojej Soni chce 100 zl wiec mile zaskoczenie...a tlok u niej taki ze szok i ludzie bardzo zadowoleni i chwala.. i mloda wiec latwo sie dogadowalysmy:P Do sedna - Jesli chodzi o jadro to piesek nie odczuwa zadnego dyskomfortu wiec najprawdopodobniej jest wnetrem, z uwagi na jego wiek i na to ze mu to nie przeszkadza w zyciu codziennym moze pozostac tak jak jest. Lapa przeswietlona nie wiadac zadnego powaznego uszkodzenia zlamania lub czegos w tym stylu, ona podejrzewa ze poprostu piesek mial jakis uraz i bardzo cierpial i teraz boi sie stwac na ta lape...tetno w niej jest wiec nie ma zadnego zakrzepu...lapka zostala usztywniona tak zeby byla w pozycji naturalnej nie podkurczonej i moze znowu zacznie jej uzywac...za 2 tygodnie mamy zjawic sie na kontroli i bedziemy dalej myslec jesli nie bedzie poprawy druga opcja jaka moze powodowac taki stan lapy jest guz na mozgu:/ ale niestey takiego sprzetu ona nie posiada zeby zrobic badania...w kazdym bardz razie mamy nadzieje ze to jednak nie guz..te 2 tygodnie pokaza czy to jest cos zwiazanego z mozgiem...Corka kobiety zdeklarowala sie ze na czas rekowalscencji wezmie pieska do siebie do bloku, pojechalam z nimi i dopilnowalam zeby rzeczywiscie tam dotarl wspolnie wszystko przygotowalysmy miski, poslanie..Piesek zostal odbarowany przezemnie adresowka-dziekuje Anula za Twoje rady i zaangażowanie!!!! Za 2 tygodnie spotykamy sie u wetki, obiecialam Pani ktora mieszka w domu ze przyjade z Mezem i pomozemy jej zalatac wszystkie dziury w plocie zeby piesek juz nie wychodzil..aaa ma na imie Kajtek bym zapomniala ;) Pani przyjela moja propozycje wiec chyba zmierzamy ku dobremu..:)
-
Znalezli sie wlasciciele pieska... rozmawialam z Pania przez telefon okazuje sie ze on ciagle ucieka bo jak Pani stwierdzila taka juz jego natura..przekazalam w jakim jest stanie..sama nie wiem czy byla zaskoczona :/ z tego co Pani powiedziala wynika ze zniknol ponad tydzien temu...o 17 jade po Pania i wspolnie jedziemy do weta chce dopilnowac wszytskiego zeby piesek nie zostal w takim stanie, mam nadzieje ze to nie tacy stereotypowi "ludzie ze wsi" chociasz na zaglodzonego nie wyglada..wiec jest nadzieja!!
-
Zdjecia nie ukazuja jego stanu...ale siersc jest tak sztywna i brudna ze szok... noc byla spokojna ladnie spal wiem bo zagladalam do niego, kazde wejsce konczylo sie na lizaniu moich rak, dzisiejsze wypuszczenia psa do ogrodu potwierdzilo ze on totalnie tej lapy nie czuje normalnie szoruja ja bezwlasnie :( na moje albo lekko niedowidzi albo niedoslyszy cos napewno bo jak go wolalam nie wiedzial gdzie patrzec chociasz stalam kawalak za nim...nie wiem jak ten wet do ktorego ide bo to byl jedyny ktory przyjol psa po okreslonym czasie pracy- u mnie wszystko do 18 :/ Mam nadzieje ze po dzisiejszej wizycie bede wiedziala cos wiecej..na moje piesek jest starszy niz wet stwierdzil chociasz zeby ma ladne..za to oczy jakies takie "stare" nieobecne.. :( Zdjecia z rana : [URL]http://imageshack.us/photo/my-images/90/160920111343.jpg/[/URL] [URL]http://imageshack.us/photo/my-images/268/160920111344.jpg/[/URL] [URL]http://imageshack.us/photo/my-images/64/160920111345.jpg/[/URL]
-
[quote name='sylwija']ech, biedny malec :( imię już ma? może warto gdzieś ogłosić, może czyjś.. choć taki właściciel delikatnie mówiąc 'troszkę go zaniedbał'..[/QUOTE] Imienia na dana chwile brak..moze jakies pomysly? Piesek byl na drodze krajowej E1 (moj Maz do pracy jezdzi do innego miasta) w poblizu nie bylo domow..chocisz byc moze ze gdzies tak daleko zawedrowal..oczywiscie w sobote podjade do najblizszej wsi i popytam czy ktos pieska nie zgubil..ale cos mi sie wydaje ze raczej nie :( Tym bardziej ze wet powiedzial ze rana napewno jest juz pare dni...lapka byla czyszczona bo jest rana od szorowania lapka o podloze, dostal antybiotyki ale wcale nie odczuwa bolu..jak by jej nie czul:( rokowanie nie sa zbyt dobre ale jutro przeswietlenie..
-
Dziekuje za dodanie zdjec..i za to ze sie pojawilyscie!! No fakt moj Maz tez taki zwierzolubny...ooo sklonowanie to zły pomysl:D moge go wypozyczac od czasu do czasu:P Jutro dodam wiecej zdjec bo dzis juz ciemno i z fleszem to nie zaciekawe wychodza..postaram sie uchwycic to jak powluczy za soba ta lapke :( No i zdam relacje z wizyty u weta ale to dopiero po 17 tak jak wraca Maz bo ja niestey z Coreczka nie dam rady tam pojsc :(
-
Jestem na dogomani okolo miesiaca a juz los stawia przedemna nowe wyzwanie...Maz wracajac z pracy zauwazyl psa przy drodze bez zastanowienia zatrzymal sie i wziol do samochodu.(moja krew;) ) Piesek od razu zawital do weterynarza: pierwsza rzecz to lapka ktora doslownie powluczy..nie odczuwa bolu..rana zostala przemyta ale weterynarz mowi ze rana jest stara i byc moze jednyna alternatywa bedzie amputacja... druga rzecz piesek ma przepukline..doslownie ma jedno jadro wchloniete ...weterynarz mysli sie ze ktos pieska niezle kopnol..operacja bedzie kosztowala 100 zl , piesek ma okolo 2 lat... Jutro czeka nas przeswietlenie lapy i decyzja czy jest do uratowania. Mały dostal cos do zjedzenia(oczywiscie mala dawke bo napewno dawno nie jadl, kolejna dostanie za 3 godziny) teraz lezy i odpoczywa w zamknietym pokoju zeby miec spokoj jak zalecil wet. Moje dekaracje sa nadal aktualne ale potrzebuje tym razem ja jakies pomocy finansowej bo przedemna jeszcze sterylizacja wlasnej suczki. Licze na Wasza pomoc!!
-
Mimi, mała sunia- już nie szuka domu, ZNALAZŁA :))))!!!
kkasiiiar replied to ania z poznania's topic in Już w nowym domu
Co tam u Małej? na zdjeciu wyglada tragicznie :(...i te spojrzenie... :( -
POMOCY!!!!!bokserowaty Max potrzebuje tylko odrobine ciepła i miłości
kkasiiiar replied to Emik's topic in Już w nowym domu
A jakies ogloszenia Max ma ? bo bez ogloszen to starsznie ciezko :/ -
[quote name='savahna']Miło Cie tu widzieć kkasiiiar. :p Miłosniczka amstafów.;) Posiadaczka, prawie Jack Russell terriera, adoptowanego z dogo.:lol:[/QUOTE] Milosniczka amstaffów az po grób :cool3: no no prawie robi wilka roznice :D chociasz ostatnio ktos porownal Sonie do border coli :lol: moze tylko umaszczenie podobne jak dla mnie :lol: Napewno amstaff jeszcze w moim domu zagości :)
-
Dzis zrobie przelew dla Atosa, nastepne bede robic ostatniego dnia miesiaca bo tak dostaje przyplyw gotowki- na swoje konto-niestety :/ Znacie kogos z Łodzi co moze zrobic wizyte PA?
-
Młody kundelek przerzucony przez płot...w swoim domku :)
kkasiiiar replied to kkasiiiar's topic in Już w nowym domu
[quote name='toyota']Kasiu, jeśli chodzi o berneńczyka to jest wspaniała fundacja, która zajmuje się psami tej rasy: [URL]http://www.pasterze.com.pl/[/URL] Możesz się skontaktować przez dogo z osobą z tej fundacji- ElzaMilicz: [URL]http://www.dogomania.pl/members/68077-ElzaMilicz[/URL]. Ale najlepiej jakbyś miała jakieś fotki. Tytuł zmienia się w ten sposób: najpierw wchodzisz w "edytuj post" , potem w "zaawansowana edycja" i "zapisz zmiany". I gotowe :). I tak bym wolała, żeby Mały został u Ciebie ;). Na przyszłość, jakby był jakiś domek w okolicach Warszawy, to uderz do mnie, bo mój TZ ma tam sprawy służbowe i takiego malucha dałabym radę mu wcisnąć ;). Zrób też zdjęcia tym szczeniakom, może uda nam się jakoś im pomóc, chociaż ja już nie mam siły na ludzką głupotę :(.[/QUOTE] Dziękuje !!! :) Bede działala i zdjecia napewno zrobie ale u mnie w gre wchodza tylko weekendy niestety :/ -
Młody kundelek przerzucony przez płot...w swoim domku :)
kkasiiiar replied to kkasiiiar's topic in Już w nowym domu
Umowa spisana :) bede jeszcze sie kontaktowac..obiecalam ze wpadne z wizyta do Małego... Maz to nie chcial go oddac :P Kurcze nie wiem jak sie zmienia tytul watku :( -
Pamietam Toyota co mowilas ale nie moge sie powstrzymac:P tym bardziej ze Mały poszedl do suuuuper domu,doslownie 5 domow odemnie :) wiec mi wydatki sie zmniejszyly :) daje deklaracje na 20 zl. I mam pytanko? jak zmienic opis tematu?
-
Młody kundelek przerzucony przez płot...w swoim domku :)
kkasiiiar replied to kkasiiiar's topic in Już w nowym domu
Super wiesci!!! Wczoraj zadzwonil do mnie Pan bardzo mily sympatyczny... dzis przyjechali zobaczyc Malucha...moge powiedziec ze facet wspanialy...nie zadne wiesniaki...widac ze ludzie maja kase...dwojka dzieci chlopiec 10 lat dziewczyna 8..chlopak od razu sie w piesku zakochal a on w nim... mam nr bede dzwonila odposnie czipa Panstwo sa chetni..mam z toyota to zalatwic w przyszly weekend.. powiedzie czy Wam tez ciezko jak odchodzi psiak nawet jak wiemy ze do dobrych rak? co najlepsze ludzie mieszkaja dokladnie 5 domow dalej odemnie :) wiec bede miala go na oku:) Jest nowa sprawa i bede napewno dzialala...rodzina meza ma na wsi 2 boksery w zeszlym roku bokserka byla skrzyzowana z chow chowem...male mialy mordki bokserow a jezyki fioletowe..ale najgorsze to ze zostawione bez opieki..biegaly po drodze, doslownie gryzly sie o kosc..sam koles powiedzil ze mu obojetne co z nimi bedzie sie dzialo wazne zeby zniknely...oddane zostale byle komu;/ w tym roku sa nowe..nie wiem jeszcze z czym miks...wiem ze sa i ze znowu podobna sytuacja... pozatym maja piekna suke bernenczyka zamknieta na tylach garazu w "kojcu" piesek zaniedbany na moje pytanie czemu to jest...odpowiedzial ze nie maja czasu na nia i ze jak chce moge ja sobie zabrac...bede dziala w tych sprawach...ale to bedzie osobny watek...ciesze sie ze Mały w nowym domku!!!