Jump to content
Dogomania

Sylwiia_

Members
  • Posts

    169
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sylwiia_

  1. Tak DS! Pani prezes podczas inspekcji punktu adopcyjnego zwróciła na niego szczególną uwagę...i rozpłakała sie na jego widok. Postanowiła za wszelką cenę znaleźć mu stały dom. Psina jest wychudzona, schorowana, nie dopycha się do karmy...Będzie mieszkał w Okonku przy dużym domu, w dobrych warunkach u pani doktor pediatry. Odkarmimy, odżywimy, podleczymy. Jak juz tutaj zakotwiczy, obiecuję fotorelację. Niestety jeszcze sen z oczu spędza starsza, spora sunieczka BEZZĘBNA :-( Ana 666 ,czy może bywasz w punkcie złotowskim?
  2. Witajcie! Sybir znajduje się aktualnie w punkcie adopcyjnym w Złotowie i kwestia paru dni, a dzieki Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami "Baset" z Jastrowia, a przede wszystkim pani prezes znalazł dom! W Okonku u również członka zarządu TOZu :-)! Wygląda tragicznie, garnie sie do ludzi. Punkt adopcyjny jest straszny i będziemy interweniować. Trzymajcie kciuki za Sybira i za inne psiaki, które stamtąd trzeba wyciagnąć koniecznie! Stamtąd i z Gładyszewa. I mała prośba, jeśli ktoś na forum jest wolontariuszem, albo tylko bywa w Gładyszewie- prosimy o opinię na temat schroniska.
  3. W sobotę, albo w niedzielę zamierzamy odwiedzić Leo w nowym domu. Odpchlić, odrobaczyć, obejrzeć szyję i oczka, no i sprawdzić jego nastrój. Cieszę się, ze znalazł tak szybko dom. Wioska nazywa się Glinki Suche i jest bardzo zadbana, wszędzie ogrodzone, ładne podwórka i psy na nich, luzem. A i tak mimo tego mam irracjonalne obawy, czy będzie mu dobrze na pewno.
  4. [B]Leo znalazł już nowy dom na wsi, domek jest zadbany, właścicielami są starsi ludzie. Bez zwierząt gospodarczych i upraw. Będzie miał dużo swobody na sporym podwórzu. Podpisana została umowa adopcyjna, a psinka będzie pod kontrolą TOnZ. Oby mu sie wiodło. Wszystkim serdecznie dziękuję za pomoc. Sylwia.[/B]
  5. Do grzbietu wysokość Leo wynosi 40 cm, nie jest dużym psem. Mnie nie sięga nawet do kolan, przy moim wzroście 170cm. Jest to pies niekastrowany, płci męskiej. Ma białe, ładne zęby, charakterystyczne dla młodych psiaków. Mniejszy od posokowców. I te niezwykłe oczy...Dodaję kilka zdjęć z dzisiejszego spaceru.[IMG]http://img9.imageshack.us/img9/1071/leo2005.jpg[/IMG] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/2050/leo2002.jpg[/IMG][IMG]http://img841.imageshack.us/img841/262/leo2001.jpg[/IMG] Jeśli chodzi o Jego charakter, to trudno powiedzieć, gdyż nawet podczas spaceru co chwilę podchodzi i dotyka nosem łydki machając ogonem, właściwie nie zwraca uwagi na otoczenie. Wydaje sie zrównoważony, ale u mnie w domu jest dopiero dobę, a moje warunki mieszkaniowe nie pozwalają mi na kolejne zwierzęta. Tragedia jednym słowem i brak innych ludzi zainteresowanych problemem.
  6. Po zbadaniu okazało sie, że pies był prawdopodobnie przywiązany do drzewa w lesie, albo był wieszany gdyż ma opuchniętą krtań i szyję. Jakimś cudem udało mu sie uwolnić. Jeśli ktoś dysponuje domem z podwórkiem, może gospodarczymi budynkami, proszę o zastanowienie się nad pomocą i przygarnięciem pieska, choćby na jakiś czas, tymczasowo. A może ktos mi pomoże znaleźć domy tymczasowe w mojej okolicy, tj. Piła- Okonek - Szczecinek - Złotów. Ponieważ jestem osobą tutaj początkującą, prosiłabym też o wszelkie info na temat kosztów pobytu w takich miejscach i zasad, choćby w wiadomości prywatnej. Niestety ostatecznością będzie schronisko w Pile, o którego warunkach nic nie wiem.
  7. Porzucony piesek, wyrośnięte szczenię o pięknych, oliwkowych oczach podbiegał przez parę dni do przejeżdzajacych samochodów i autobusów w Okonku. Jest wystraszony, bardzo szybko bije mu serduszko. Kiedy sie do niego podejdzie chwyta łapami za ręce, albo uda, przytula sie całym ciałem. Prawdopodobnie wyrzucony z samochodu sympatycznych ludzi, udajacych sie na wczasy nad morzem. W mieszkaniu grzeczny, wyprasza o dotyk i głaskanie, załatwia sie na zewnatrz, idealny do mieszkania w bloku. Poszukiwany nowy dom i opiekun od zaraz. Pomożcie proszę uchronić go przed ciężkim losem w schronisku. Może ktoś zechce zaopiekować się psiaczkiem? Nazwałam go Leo. Na szyi miał wciśniętą, ciasną obrożę z uciętym kawałkiem smyczy.Zainteresowane osoby proszę o kontakt telefoniczny pod numerem 880220200. Sylwia. P. S Problem polega na tym, że w naszym miasteczku porzucanymi nagminnie w drodze nad morze psiakami przejmują się może dwie osoby. Zagęszczenie przygarniętych zwierzaczków "z ulicy" jest już tak duże, ze szanse na znalezienie nowego domu jest naprawdę znikome. Nie wiem gdzie sie zwrócić o pomoc, do kogo...Jednego jestem pewna, nie chciałabym, aby los sprawił, że psinka trafi do schroniska. A może ktoś działa, bywąjacy na tym forum w mojej okolicy? Może ktoś pomoże? Zasugeruje inne wyjście, niż schronisko w Pile? [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/2895/leo005s.jpg[/IMG] [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/9099/leo007.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...