Sylwiia_
Members-
Posts
169 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sylwiia_
-
E tam, ważne, że jest u kogoś bezpieczny, ma karmę, wodę i opiekę pani doktor, jak trochę ochłonie, odpocznie i nadal opuchlizna sie utrzyma, to pomyśli się nad zorganizowaniem transportu do weterynarza. Ja wczoraj nie kontaktowałam się z tymczasowym opiekunem, gdyż miał na głowie pogrzeb swojej mamy. Pani doktor codziennie do psiurka zagląda.
-
Otóż tak: nadal pod opieką p. dr znajduje się siedem psiaków, telefonów żadnych w ich sprawie nie było. Ponieważ są bardzo podobne do siebie nie ma sensu każdemu z osobna robić zdjęcia. Lekarka prosi, aby do niej esemesowo podawać ewentualne nr. telefonów, jeśli ktoś zainteresowany zgłosi się np w formie mailowej i poda do siebie numer. Wtedy sama do takiej osoby zadzwoni i poda szczegóły, jakoś zachęci może.
-
Cóż, no takie życie, ja dzisiaj dostałam sygnał od pani dr, że w centrum naszego miasteczka błąka się rudy, maleńki szkielecik podbiegający do ludzi, i że osoba powiadamiająca, zaniosła mu jedzenie, które wyrywał łapczywie z rąk, nic więcej zrobić nie mogła, bo wyjeżdzała. Kiedy mój mąż podjechał z jedzeniem obadać sytuację psiny już nie było:-( I tak jest co chwilę. I znając zycie znowu będzie problem, co zrobić...
-
Jestem pełna podziwu dla Waszej skuteczności i wielkiego serca :-) A Gotanowi życzę szczęśliwego, dobrego życia w nowym domu. Pozdrawiam!
-
W dniu kiedy wkleiłam zdjęcia trójki psiaków odpowiedziałam na maila córki lekarki i poprosiłam o resztę zdjęć, ale odpowiedzi do tej pory nie dostałam, ani nowych zdjęć, ani słowa na ten temat. A Cancer - Danusia co sądzi na ten temat? Deklaruję 10 zł na ogłoszenia, o ile ruszą. Poczty mailowej opiekunka nie odbiera.
-
Iwonamaj Pani doktor po traumie spowodowanej wizytą w schronisku unika takiego rozwiązania, nazywając tego typu miejsca obozami koncentracyjnymi. Myślę, ze wiąże ją też obietnica dana kobiecie, iż pupilami zajmie się i znajdzie im dobre domy. Może ja opisze w skrócie historię zmarłej kobiety i jej psów, może ktoś ujmie to w ogłoszeniach? A może przez to, że ta dotyczy każdego z piesków taki wstęp mógłby być? - W Lotyniu, niewielkiej wiosce, znajdującej się w okolicy Szczecinka mieszkała dobra kobieta. Mimo licznych chorób trawiących jej ciało i wielkiej wrażliwości, oraz problemów natury psychicznej w sposób przepełniony empatią i miłością opiekowała się gromadką psich pupili. Dziewiątka przybranych "dzieci" - jedna suczka i osiem psiaków. Wszystkie ukochane, zadbane, ułożone, grzeczne, niezmiernie przyjacielskie i słodkie. Nagle świat się zawalił - ukochana Pani umarła - psie sieroty zostały same. Same na nieogrodzonym podwórzu, bez pieszczot, bez dobrego słowa, bez ulubionego jedzenia. Same i nieświadome niebezpieczeństwa ze strony sąsiadów - myśliwych, beztrosko proponujących odstrzelenie niepotrzebnego kłopotu...Jedyną osobą, na której chora Pani "wymusiła" obietnicę jest lekarka, która próbowała kobietę ratować, umieszczając ją w szpitalu...Niestety nie udało się, w wyniku udaru kobieta umarła. Pozostała psia gromadka "dzieci" i obietnica. Pani doktor obiecała, że psy nie trafią do schroniska i zrobi wszystko, co tylko możliwe, aby trafiły do dobrych ludzi, którzy staną się równie kochającymi, nowymi "rodzicami". Oczywiście dołożę sie do kosztów ogłoszeń. Proszę tylko mnie poinstruować komu i kiedy :-))
-
Trójca samców, grzeczne, rozmerdane, łaknące kontaktu z człowiekiem, przyjazne, radośnie witają gości (w sensie - karmicieli) na swoim terenie. Ok. 2 letnie, zadbane. I tyle wiem. Pani doktor schronisko w Gładyszewie traktuje jako ostateczność, raczej wręcz wyklucza taką opcję. [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/4299/dsc04038fl.jpg[/IMG] [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/1251/dsc04037ed.jpg[/IMG] [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/2656/dsc04035ts.jpg[/IMG]
-
Zdjęcia będą, tylko trzeba poczekać, dzisiaj lekarka prześle mi trzy. Trzeba też zmienic tytuły wątku tutaj i wydarzenia na FB, gdyż okazało się, że psów jest sztuk 9. Osiem psów i suka przed cieczką. Telefon kontaktowy do lekarki dokarmiajacej i bywajacej tam codziennie - Pani Marcinkowska 602 461 085. Schron najbliższy jest w Szczecinku, ale wątpię, by tam je chciano...A co lepsze, schronisko np w Pile, czy dokarmianie i szukanie DT? Gdyby chciał ktoś jakos pomóc proszę bardzo o telefon do lekarki, może cos zasugerujecie?
-
Dzwoniłam do Pani doktor i sytuacja wygląda tak: To są psy 2-3 letnie nie starsze, z jednego, lub dwóch miotów od tej samej suki, która nie była zabezpieczana. Ta suczka również znajduje się między nimi i będzie sterylizowana. Na podwórzu jest osiem bud i teren jest niezabezpieczony, żadnego ogrodzenia tam nie ma, wiec psy biegają luzem po wsi, okazuje się, że kilka z nich próbowało podkopywać świeży grób zmarłej Pani :-( Lekarka porobi fotki psiakom niestety komórką, no i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Lotyń to wieś niedaleko Szczecinka w zach-pom. Parę km od miasta.
-
Podejrzewam, że Gotan raczej rzadko, albo wcale nie bywał w mieszkaniu, może stąd takie zachowanie? A czy jest jakiś odzew zainteresowanych adopcja psiaka? Sharko, nie ma za co, mi jest głupio, bo myślałam, że TOnZ zapłacił przy odbiorze psiaka:oops:
-
Stonko, naprawdę nie wiem, pytałam raz jeszcze lekarki i podała mi tę samą informację, czyli, że jest to pies ok. 5 miesieczny, a czy faktycznie tak jest? Pojęcia nie mam i zabardzo też się nie znam. Cancer i BasiuuuP dziękuję:calus:
-
Sharko poproszę o nr konta, w tej chwili mogę dorzucic 50 zł. Ati, Gotan ma 5 miesiecy wg informacji od sąsiadów-rodziny byłego własciciela.
-
Sharko wielkie ukłony i dziękowania, dobra energia wróci do Ciebie w DWÓJNASÓB :-))))
-
Kurczę, musiał być naprawdę wyluzowany, że tak pięknie pozował :-) Gratuluję "dobrej ręki" :-)
-
O rany jak bardzo się cieszę- wszystkie jesteście kochane, a Ati ma wielkie serce i tutaj szczególne dzięki za szybki odzew i akcję, również Paniom, które pimpera zawiozły do hotelu:calus: