Jump to content
Dogomania

Sylwiia_

Members
  • Posts

    169
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sylwiia_

  1. E tam, ważne, że jest u kogoś bezpieczny, ma karmę, wodę i opiekę pani doktor, jak trochę ochłonie, odpocznie i nadal opuchlizna sie utrzyma, to pomyśli się nad zorganizowaniem transportu do weterynarza. Ja wczoraj nie kontaktowałam się z tymczasowym opiekunem, gdyż miał na głowie pogrzeb swojej mamy. Pani doktor codziennie do psiurka zagląda.
  2. Ja też poproszę o nr konta, deklaruję 10 zł miesięcznie na Diarę.
  3. Otóż tak: nadal pod opieką p. dr znajduje się siedem psiaków, telefonów żadnych w ich sprawie nie było. Ponieważ są bardzo podobne do siebie nie ma sensu każdemu z osobna robić zdjęcia. Lekarka prosi, aby do niej esemesowo podawać ewentualne nr. telefonów, jeśli ktoś zainteresowany zgłosi się np w formie mailowej i poda do siebie numer. Wtedy sama do takiej osoby zadzwoni i poda szczegóły, jakoś zachęci może.
  4. Cóż, no takie życie, ja dzisiaj dostałam sygnał od pani dr, że w centrum naszego miasteczka błąka się rudy, maleńki szkielecik podbiegający do ludzi, i że osoba powiadamiająca, zaniosła mu jedzenie, które wyrywał łapczywie z rąk, nic więcej zrobić nie mogła, bo wyjeżdzała. Kiedy mój mąż podjechał z jedzeniem obadać sytuację psiny już nie było:-( I tak jest co chwilę. I znając zycie znowu będzie problem, co zrobić...
  5. Iwonomaj bardzo się przejęłaś losem sierotek:smile:
  6. Skoro było dziewięć psów razem na początku, to teraz zostało siedem, ja myślę, że chyba najlepiej byłoby je ogłaszać wszystkie w jednym ogłoszeniu dodając tylko te wszystkie fotki, imiona też. One są tak do siebie podobne, że trudno się połapać :-D
  7. Kolejne zdjęcia. 1. Bubu: [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/6901/bubuh.jpg[/IMG] 2. Niunio: [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/4717/niunio.jpg[/IMG] 3. Uszatek: [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/4031/uszatek.jpg[/IMG]
  8. Lotyń i Okonek mimo, że znajdują się bliżej Szczecinka, niż Piły podlegają schronisku w Gładyszewie/ Jędrzejewie w Pile. Pani kierownik szczecineckiego schroniska odmawiała umieszczenia bezdomniaków z tej gminy - kiedyś - wiec raczej tam nie dzwonię w podobnych sytuacjach...
  9. Jestem pełna podziwu dla Waszej skuteczności i wielkiego serca :-) A Gotanowi życzę szczęśliwego, dobrego życia w nowym domu. Pozdrawiam!
  10. W dniu kiedy wkleiłam zdjęcia trójki psiaków odpowiedziałam na maila córki lekarki i poprosiłam o resztę zdjęć, ale odpowiedzi do tej pory nie dostałam, ani nowych zdjęć, ani słowa na ten temat. A Cancer - Danusia co sądzi na ten temat? Deklaruję 10 zł na ogłoszenia, o ile ruszą. Poczty mailowej opiekunka nie odbiera.
  11. Iwonamaj Pani doktor po traumie spowodowanej wizytą w schronisku unika takiego rozwiązania, nazywając tego typu miejsca obozami koncentracyjnymi. Myślę, ze wiąże ją też obietnica dana kobiecie, iż pupilami zajmie się i znajdzie im dobre domy. Może ja opisze w skrócie historię zmarłej kobiety i jej psów, może ktoś ujmie to w ogłoszeniach? A może przez to, że ta dotyczy każdego z piesków taki wstęp mógłby być? - W Lotyniu, niewielkiej wiosce, znajdującej się w okolicy Szczecinka mieszkała dobra kobieta. Mimo licznych chorób trawiących jej ciało i wielkiej wrażliwości, oraz problemów natury psychicznej w sposób przepełniony empatią i miłością opiekowała się gromadką psich pupili. Dziewiątka przybranych "dzieci" - jedna suczka i osiem psiaków. Wszystkie ukochane, zadbane, ułożone, grzeczne, niezmiernie przyjacielskie i słodkie. Nagle świat się zawalił - ukochana Pani umarła - psie sieroty zostały same. Same na nieogrodzonym podwórzu, bez pieszczot, bez dobrego słowa, bez ulubionego jedzenia. Same i nieświadome niebezpieczeństwa ze strony sąsiadów - myśliwych, beztrosko proponujących odstrzelenie niepotrzebnego kłopotu...Jedyną osobą, na której chora Pani "wymusiła" obietnicę jest lekarka, która próbowała kobietę ratować, umieszczając ją w szpitalu...Niestety nie udało się, w wyniku udaru kobieta umarła. Pozostała psia gromadka "dzieci" i obietnica. Pani doktor obiecała, że psy nie trafią do schroniska i zrobi wszystko, co tylko możliwe, aby trafiły do dobrych ludzi, którzy staną się równie kochającymi, nowymi "rodzicami". Oczywiście dołożę sie do kosztów ogłoszeń. Proszę tylko mnie poinstruować komu i kiedy :-))
  12. Trójca samców, grzeczne, rozmerdane, łaknące kontaktu z człowiekiem, przyjazne, radośnie witają gości (w sensie - karmicieli) na swoim terenie. Ok. 2 letnie, zadbane. I tyle wiem. Pani doktor schronisko w Gładyszewie traktuje jako ostateczność, raczej wręcz wyklucza taką opcję. [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/4299/dsc04038fl.jpg[/IMG] [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/1251/dsc04037ed.jpg[/IMG] [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/2656/dsc04035ts.jpg[/IMG]
  13. Zdjęcia będą, tylko trzeba poczekać, dzisiaj lekarka prześle mi trzy. Trzeba też zmienic tytuły wątku tutaj i wydarzenia na FB, gdyż okazało się, że psów jest sztuk 9. Osiem psów i suka przed cieczką. Telefon kontaktowy do lekarki dokarmiajacej i bywajacej tam codziennie - Pani Marcinkowska 602 461 085. Schron najbliższy jest w Szczecinku, ale wątpię, by tam je chciano...A co lepsze, schronisko np w Pile, czy dokarmianie i szukanie DT? Gdyby chciał ktoś jakos pomóc proszę bardzo o telefon do lekarki, może cos zasugerujecie?
  14. Ja sie czuje dobita jak sobie wyobrażę wykastrowaną sukę z ranami na tym podwórzu
  15. Dzwoniłam do Pani doktor i sytuacja wygląda tak: To są psy 2-3 letnie nie starsze, z jednego, lub dwóch miotów od tej samej suki, która nie była zabezpieczana. Ta suczka również znajduje się między nimi i będzie sterylizowana. Na podwórzu jest osiem bud i teren jest niezabezpieczony, żadnego ogrodzenia tam nie ma, wiec psy biegają luzem po wsi, okazuje się, że kilka z nich próbowało podkopywać świeży grób zmarłej Pani :-( Lekarka porobi fotki psiakom niestety komórką, no i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Lotyń to wieś niedaleko Szczecinka w zach-pom. Parę km od miasta.
  16. Znalezienie dla psiaków domów jest najistotniejsze, choćby ze względu na reakcje "sąsiadów" we wsi, z których tzw myśliwi proponowali eutanazje zafundowaną bronią palną. Psy czeka schronisko, albo sprytna interwencja tychże ludzi.
  17. Cancer, czyli Danusia jest pozbawiona kontaktu z internetem, komputer jej wczoraj padł. Psiury potrzebują nowych domów, ewentualnie domów tymczasowych i to jest priorytet. Jesli chodzi o płeć, to są same samce, wieku nie znam. Na miejscu dogląda, albo zleca komuś dokarmianie lekarka.
  18. Podejrzewam, że Gotan raczej rzadko, albo wcale nie bywał w mieszkaniu, może stąd takie zachowanie? A czy jest jakiś odzew zainteresowanych adopcja psiaka? Sharko, nie ma za co, mi jest głupio, bo myślałam, że TOnZ zapłacił przy odbiorze psiaka:oops:
  19. O Matko! Aż mi sie gorąco zrobiło hahaha Cancer mnie zawstydza:oops::lol: Jutro dokonam przelewu na pewno i dorzucę parę groszy w innym terminie, tak jak napisałam na PW, pozdrawiam!
  20. Stonko, naprawdę nie wiem, pytałam raz jeszcze lekarki i podała mi tę samą informację, czyli, że jest to pies ok. 5 miesieczny, a czy faktycznie tak jest? Pojęcia nie mam i zabardzo też się nie znam. Cancer i BasiuuuP dziękuję:calus:
  21. Sharko poproszę o nr konta, w tej chwili mogę dorzucic 50 zł. Ati, Gotan ma 5 miesiecy wg informacji od sąsiadów-rodziny byłego własciciela.
  22. Dzień dobry:-) Ja też poproszę o nr konta dla Diary
  23. Sharko wielkie ukłony i dziękowania, dobra energia wróci do Ciebie w DWÓJNASÓB :-))))
  24. Kurczę, musiał być naprawdę wyluzowany, że tak pięknie pozował :-) Gratuluję "dobrej ręki" :-)
  25. O rany jak bardzo się cieszę- wszystkie jesteście kochane, a Ati ma wielkie serce i tutaj szczególne dzięki za szybki odzew i akcję, również Paniom, które pimpera zawiozły do hotelu:calus:
×
×
  • Create New...