Jump to content
Dogomania

SYLWICZEK ALERGICZEK

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by SYLWICZEK ALERGICZEK

  1. Zgadzam sie z wszystkim co napisałas, jest ciezko nawet bardzo. Ale ma kochana rodzinke i to naprawde pomaga. Zreszta ja bym jej nie oddala do schroniska czy osoby ktorej bym nie zobaczyla i z nia nie porozmawiala. Jest teraz szczesliwa i jestem pewna ze jest jej nawet lepiej bo sie nie meczy w bloku tylko biega bo lasku i non stop ma spacerki z tego jestem najbardziej szczesliwa bo ona tego potrzebowalam (wulkan energii). Pozdrawiam
  2. Jestem tego pewna, mam nadzieje że dobrze ja wychowałam. To jest strasznie pogodny piesek i potrafi bardzo mocno kochac. Prosze ja codziennie calowac w głowkę i mowić ze to odemnie. Jak tylko sie uporam z pc i troche ochłoniemy bo mamy z mężem ciche dni, to poprosze zeby przygotowal mi zdjecia lunki z jej pobytu u nas w domu. Jutro wraca synek i juz się boje co się bedzie działo. Co do pomocy to postaram sie o wsparcie finansowe jak i materialne ale to juz nie na forum, musze troche sie uspokoić bo musze dbac o nerwy dla dzidziusia. Pozdrawiam
  3. Witam, do dnia dzisiejszego byłam właścicielką przepięknej suni o imieniu Luna - 7 lat. Luna jest wspaniałą suczką i zapewniam że kocham ja nad życie. Do końca pobytu w Naszym stadzie była traktowana jak członek rodziny . Niestety po długich zmaganiach mojego synka z alergią nie mogliśmy sobie pozwolić na dalsze narażanie go na alergeny, którymi niestety jest sierść psa, kota oraz inne ...., ponieważ groziło by to astmą. Obecnie jestem w 5 miesiącu ciąży i jest duże prawdopodobieństwo, że i to dzieciątko bedzie mieć alergie. Bardzo sie ciesze, że udało mi się znaleźć wspaniałą duzzzzzza rodzinkę, która juz ja pokochala tak jak ja. Dziekuje za przygarniecie Luny i jestem pewna ze da Panstwu tyle radosci co nam. Jeszcze raz dziekuje. Teraz musze sie polozyc i postarac sie zasklepic chociaz troche ta rozdarta rane w sercu. Kazdy krok po mieszkaniu przypomina mi o niej, puste miejsce gdzie lezalo leze. To jest nie do opisania. Teraz zostala mi tylko siersc na ubraniach i zabawka ktorej nie bylam w stanie oddac. Lecz biorac wszystko pod uwage musialam wybrac zdrowie synka, a luna znalazla nowy kochajacy dom. Mam nadzieje ze moze ktos zrozumie moja sytuacje i nie zostane zrugana na forum. PAMIETAJCIE JA TEZ KOCHAM ZWIERZETA.
×
×
  • Create New...