Dragątko
Members-
Posts
99 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dragątko
-
@ania z poznania - może się mylę, ale u nas chyba żaden psiak nie ma siana w budzie i to jak mniemam ze względów higienicznych... więc nie wiem jak z tym siankiem, musiałabym zapytac czy można jej włożyć... Wrzucam jeszcze kilka fotek [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1070/1b83afe6f173a31emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/916/80b0100f8ddcf7c3med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1103/60e8d8add94cb303med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1065/6cd927455b1e821cmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Własnie wróciłam ze schroniska... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1092/2816587848ec8418med.jpg[/IMG][/URL] Ama ma się dobrze :] w budzie nie ma sianka (odpowiadając na pytanie) i niszczy swoja budą - rozkłada ją na części piewrsze :/ [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1100/d4d6fb4a1857427cmed.jpg[/IMG][/URL] Wyprowadzenie jej z boksu nie było problemem, ale dojście na miejsce ćwiczeń już tak. Ama cały czas chodzi na ugiętych nogach, cała się trzęsie, zastyga w bezruchu i nawąchuje. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1074/54b4e6431e4b854fmed.jpg[/IMG][/URL] Wreszcie udało nam się dojść na miejsce. Nie za bardzo chciała jeść chrupki - wypluwała je. Wszystkie mięśnie cały czas jej drżały. Na chwile się uspokajała, ale samochód, człowiek za płotem wprawiały ją w stan przerażenia i próbę ucieczki. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1092/c1d8b4379a268d19med.jpg[/IMG][/URL] Ama pozwala się głaskać obcym osobom, bierze od nich jedzenie (dała się namówić na parówkę :]). Dostała gryzaczek, ale nie zainteresował jej. Zaaplikowałam jej spot na pchły. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1100/fd7f3255113c781bmed.jpg[/IMG][/URL] Pozwala zaglądać sobie do zębów - ma bardzo delikatny kamień, więc pewnie nie skończyła dwóch lat. Można też dotykać jej łap, uszy, oczu. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1100/16b5907019e998ccmed.jpg[/IMG][/URL] Reaguje na przywolanie - jeśli ma się parówkę :P [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1074/a28a8f2b512df137med.jpg[/IMG][/URL] Odprowadzenie jej do boksu było olbrzymim problemem. Zastygla w bezruchu, nie chciała jeść, nie reagowała na bodźce z otoczenia. Musiałam poprosić pracownika schroniska o pomoc i on zaniósł ją do boksu na rękach. Tam okazała się zupelnie innym psem, cieszyła się, merdała ogonem, uśmiechała pyskiem. Tam bardzo szybko zainteresowała się gryzakiem - zjadła od razu dwa :] Reszte zostawiłam jej na później. Tabletki na odrobaczenie jeszcze jej nie dałam. Nie chciałam jej już więcej stresować. Jesli chodzi o kontakty z psami - na terenie schroniska chodzi nastoletni ślepy piesek i z nim Ama miała bezpośredni kontakt. Jak tylko do niej podszedł zmieniła się jej postawa - już nie była na ugiętych łapkach tylko normalna, wzajemnie się wąchały, ogonki szybko chodziły. Kiedy odszedł znowu posmutniała. Myślę, że będzie miała dobre kontakty z psami.
-
Bylam dzisiaj w schronie tylko przelotem i zajrzałam do Amy. Już nie jest taka zestresowana. Pracownik mówił że jak się do niej wejdzie to się łasi i nadstawia do głaskania. Przez kratki też nadstawia pysio do miziania. Dziękuje za zaoferowanie karmy. Dopilnuje żeby ona ją dostawała. Pieniążki na chwile obecną nie są potrzebne. W sobotę będę o Amie wiedziała więcej, jeśli się okaże że czegoś potrzebuje to napiszę. Jak będę miała lepsze zdjęcia i jakies info o niej, to będę wdzięczna za pakiet ogłoszeń.
-
co jakiś czas dostaje zdjęcia Bolsa od p.Magdy na komórke :] wiadomość z 30.08. "Bols z bólem serca mojego oczywiście został pierwszy raz na 2 godziny sam w domu, powiem szczerze że się obawiałam, że będzie szczekał nabrudzi albo nie wiem co, a tu miła niespodzianka misio tak sapał że nawet nie usłyszał jak weszliśmy do domu, dopiero jak go zawołaliśmy to z ospałym mega mozole wstał merdnął ogonem liznoł oślinił i wskazał na drzwi wyjściowe że teraz to on chce wyjść za każdym razem i co-dzień ten cudak nas zadziwia - pozytywnie"
-
przeklejam: "Anioł nad aniołami, dzisiaj porobimy zdjęcia i prześlę na maila. Szybciutko jak dla mnie się zaaklimatyzował, w czwartek i piątek jeszcze był z lekka niemrawy ale sobota i wczoraj rewelacja. Kocha jeść dobre rzeczy które Madzia mu gotuje, rana się ładnie goi, na spacerkach kochany no i uwielbia być miziany, bardzo nas zaskoczyła sytuacja jak informuje że chce iść na spacerek, staje przy drzwiach wyjściowych i szczeka merdając ogonem. Jest naprawdę bardzo mądry i szybko bez oporów się uczy, jeszcze go nie kąpaliśmy ze względu na ranę, ale myślę że pod koniec tego tygodnia już będziemy mogli. Ślini się jak wieloryb ale już też jest nauczony, że ładnie siada i czeka jak książę az mu się pyszczek wytrze." [B]WĄTEK DO ZAMKNIECIA[/B]
-
Saba - Schronisko w Środzie Wlkp. - ma dom :-)
Dragątko replied to What May NN's topic in Już w nowym domu
Saba zapoznawała się z kotami, a właściwie z kociętami. Nie szczekala na nie tylko spokojnie wąchała przez kratki (bo były w kojcu), dała się od nich bez problemu odwołać. Mozliwe ze mogła by mieszkać w domu z kotem, ale trzeba jeszcze sprawdzić jak zareaguje na dorosłego kota. Chwilowo takiego nie mamy :P