Jump to content
Dogomania

Soko

Members
  • Posts

    2984
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Soko

  1. Wera siedzi na łańcuchu, ale mam zgodę właścicieli na chodzenie z nią na spacery. Myślę, że wkurza ich to, że w nowym domu Wera wszystko gryzie i brudzi, więc mam nadzieję że jak mala się uspokoi to będzie mieszkać w domku ;)
  2. Pracuje z przewodnikiem, ale nie przychodzi na zawołanie. :) taa.. Zaraz, zaraz. Zdaje mi się, czy paulaa chce w nas wzbudzić jakieś poczucie winy? Dokuczanie jej zaczęło się o wiele później, wcześniej były same rady.. ;)
  3. Erica, więc tylko czekać aż sąsiadka Paulii za kolejne pogryzienie w windzie przez psa zwróci się do sądu i dostanie niezbity dowód na to, że to z właścicielem jest coś nie tak ;) Przeprosiłabym za ostre słowa - ale starałam się ignorować wszystkie dziecinne wysoki paulaa.. i wstydzę się, że mam takie rówieśniczki ;) dobrze, że w styczniu 17nastka ;)
  4. Beatrx, też nie, ale ja przynajmniej próbowałabym swoją jakoś za smycz wyciągnąć spod tego psa, nie musiałabym w każdym razie wkładać między nich rąk do pogryzienia ;)
  5. Hm ja polecam sposób z nagraniem odgłosu huku i odtwarzania go przez cały rok przy takiej głośności, przy jakiej pies się nie denerwuje, a potem ją zwiększając. Jeśli psa znowu zaczynają zżerać nerwy, wraca się do poprzedniej głośności. Nagrody smakiem za brak nerwów itp. ;)
  6. Paulaa, no tak, ale nie mogłaś na to wpaść 9 stron wcześniej, że nic nowego się nie dowiesz? Albo chociaż 8 ;) a dziękuję zawsze się należy, nawet jak wchodzisz do sklepu, pytasz i nie ma oczekiwanego przez Ciebie produktu, mówisz dziękuje i wychodzisz ;)
  7. [QUOTE]gdy ktoś obcy chciał go dotknąć czy podejść[/QUOTE] Z jakiej racji była tutaj Twoja zgoda na to? Ciesz się i dziękuj Bogu że pies patrzy się na Ciebie gdy się boi a nie atakuje na oślep i bierze sprawy w swoje ręce, ale nie potrwa to długo. Pies się stresuje - zasłaniaj go sobą, nie pozwalaj podejść człowiekowi czy psu do niego. Kontakty tylko ze spokojnymi psami. Pozwolę sobie zacytować swój post z innego wątku - użyte tam jest imię innego psa, ale myślę, że rady te i tutaj są dobre ;) [QUOTE] Jeśli będą go cały czas napastować inne psy niż spokojne, w końcu każdy będzie mu się kojarzył z czymś nieprzyjemnym, nawet ten najspokojniejszy. To nic złego, że próbuje uciec od innych psów. Warto jest wówczas wziąć tego drugiego psa i trzymać go na smyczy, stopniowo zmniejszając między nimi odległość, a nie pozwalać na to, by jak torpeda wleciał na Maklera. Lepiej, żeby uciekał, niż reagował agresją, a do tego niewiele trzeba. Musi wiedzieć, że ucieczka sprawi, że staniesz w jego obronie, a po pewnym czasie wystarczy Ci minimalna zmiana w jego ciele byś wyczuła, że należy się wycofać i to masz robić - za nic zachęcać do zabawy z innym psem. Ty go ochronisz przed napastliwym kolegą, Ty jesteś jego ostoją, Ty go uspokajasz, a nie wypychasz na potencjalne "niebezpieczeństwo". Nie wiem do końca, jak to tam u Was jest, ale stawiam że jego bardzo interesują inne pieski, ale się ich boi, wiec jeśli drugi pies okaże się cierpliwy, spokojny i ignorujący go, sam podejdzie ;-) może to trwać dwie minuty, tydzień lub miesiąc, ale każde takie spotkanie nie powinno być też maksymalnie wydłużane, a wręcz maksymalnie skracane. Nagradzać należy każdy sygnał uspokajający (oblizywanie się, odwracanie pyska/ciała bokiem, podnoszenie łapy, częste mruganie, ziewanie), każde zwrócenie się w Twoją stronę (nieważne co by się nie działo - Ty jesteś ta fajna i dobra), każdy ruch wykazujący, że Makler ma chęć kontaktu z drugim psem. A potem tylko czekać (i nagradzać!) na zaproszenia do zabawy ze strony Maklera ;-) Zawsze wychodź przed Maklera jeśli podbiega do was inny pies, a Makler się boi. Makler nie chce, Makler nie musi, prosta zasada. Pogłębiaj jego zaufanie nie tylko, gdy widzicie innego psa, tzn. dawaj smaki, baw się, bądź tą, do której on zawsze może się zwrócić, gdy się przestraszy, zwątpi - nigdy go nie wyśmiewaj ani nie odtrącaj. Tutaj jest jak z dzieckiem ;-)[/QUOTE] I jeszcze raz - każde spojrzenie na siebie, nagradzaj! Dodajesz poczucia pewności siebie, pies czuje, że coś robi dobrze. Szczególnie taka rasa pracująca jak owczarek lubi być dumna i patrzeć na zadowolenie przewodnika ;)
  8. Bo najlepiej uciec od mocnych argumentów. Wiesz, paulaa, tutaj wszyscy się pruli, a ostatecznie wychodzi na to, że Ty nie wiedziałaś, czego chciałaś. I wypada napisać zakichane dziękuję, nawet nie za rady, ale za poświęcony czas.
  9. A ja go podsumuję zwięźle. Łał. :crazyeye::-o PS. tylko czekać aż sąsiadka się wkurzy :)
  10. Tych, których nie unikniesz, jak pies trzy razy większy od Twojej suki zdecyduje się Tobie pokazać zęby, a na nią wskoczyć.
  11. ewes, może w dziale Wychowanie załóż wątek? Czego dotyczą te problemy?
  12. Podobno w ogóle nie lubi/boi się obcych. [QUOTE] Ja się pogubiłam. Napisz jasno w punktach czego oczekiwałaś zakładając ten wątek.[/QUOTE] przypominam, zechcesz to zrobić? Mam wrażenie jakbym rozmawiała z gimnazjalistką, która czepia się wszystkiego, byleby nie przyznać racji.
  13. paulaa i jestem też z Torunia, więc Cię nie spotkam, ale nie czepiaj się szczegółów.. Człowieka atakuje.
  14. "On chce się pobawić", tak? Tak się będziesz tłumaczyć jak ktoś Ci będzie wręczał rachunek za operację swojego psa albo pozew do sądu - bo prawnie Twój pies nie ma prawa podbiec do innego, po prostu, i to Twój pies zawsze będzie winny, choćby to tamten gryzł, Twój podbiegł i sprowokował. Faktycznie! Leci na mojego psa, jak w tytule wątku, "cocker spaniel z agresją", w windzie gryzie mnie po nogach, ale to żaadne zagrożenie.. Ja się pogubiłam. Napisz jasno w punktach czego oczekiwałaś zakładając ten wątek.
  15. a_niusia ale tutaj nikogo nie obchodzi, czyja wina - ale takie są realia, że są nieodpowiedzialni właściciele psów, psy bez właścicieli. Nie żyjemy w świecie, gdzie wszystkie psy są pilnowane, a właściciel psa przyzna że to jego wina i on weźmie na siebie wychowanie szczeniaków Twojej suki.
  16. A druga częśc pytania, może wypada odpowiedzieć na całe, a nie na to, co wygodnie? Jak zamierzasz zrobić coś, by nie narażać innych psów na pogryzienia?
  17. Ok, to nie. 2 metrowa smycz wystarczy.
  18. A jak używałaś dotychczas linki?
  19. I wiesz, tak przy okazji - nie ma co robić halo z tego, że nagradzasz go za to, że przyjdzie. Będzie sobie latał do psów ze świadomością że jak wróci, to dostanie nagrodę. A on powinien dostać nagrodę za przyjście na zawołanie, lub za nie podbiegnięcie do psa. I do tego jest potrzebna linka.
  20. [QUOTE]Czy spotkania ze spokojnymi psami by z czasem pomogły? [/QUOTE] Tylko z takimi! Jeśli będą go cały czas napastować inne psy, w końcu każdy będzie mu się kojarzył z czymś nieprzyjemnym, nawet ten najspokojniejszy. To nic złego, że próbuje uciec od innych psów. Warto jest wówczas wziąć tego drugiego psa i trzymać go na smyczy, stopniowo zmniejszając między nimi odległość, a nie pozwalać na to, by jak torpeda wleciał na Maklera. Lepiej, żeby uciekał, niż reagował agresją, a do tego niewiele trzeba. Musi wiedzieć, że ucieczka sprawi, że staniesz w jego obronie, a po pewnym czasie wystarczy Ci minimalna zmiana w jego ciele byś wyczuła, że należy się wycofać i to masz robić - za nic zachęcać do zabawy z innym psem. Ty go ochronisz przed napastliwym kolegą, Ty jesteś jego ostoją, Ty go uspokajasz, a nie wypychasz na potencjalne "niebezpieczeństwo". Nie wiem do końca, jak to tam u Was jest, ale stawiam że jego bardzo interesują inne pieski, ale się ich boi, wiec jeśli drugi pies okaże się cierpliwy, spokojny i ignorujący go, sam podejdzie ;) może to trwać dwie minuty, tydzień lub miesiąc, ale każde takie spotkanie nie powinno być też maksymalnie wydłużane, a wręcz maksymalnie skracane. Nagradzać należy każdy sygnał uspokajający (oblizywanie się, odwracanie pyska/ciała bokiem, podnoszenie łapy, częste mruganie, ziewanie), każde zwrócenie się w Twoją stronę (nieważne co by się nie działo - Ty jesteś ta fajna i dobra), każdy ruch wykazujący, że Makler ma chęć kontaktu z drugim psem. A potem tylko czekać (i nagradzać!) na zaproszenia do zabawy ze strony Maklera ;) Zawsze wychodź przed Maklera jeśli podbiega do was inny pies, a Makler się boi. Makler nie chce, Makler nie musi, prosta zasada. Pogłębiaj jego zaufanie nie tylko, gdy widzicie innego psa, tzn. dawaj smaki, baw się, bądź tą, do której on zawsze może się zwrócić, gdy się przestraszy, zwątpi - nigdy go nie wyśmiewaj ani nie odtrącaj. Tutaj jest jak z dzieckiem ;)
  21. [QUOTE]Czyli mam izolować mojego psa od wszystkich innych, żeby broń boże nie miał żadnego urazu ? No ja na to troche inaczej patrze, widząc jak psy zachowują się bez smyczy a jak na.. ;-)[/QUOTE] Zacytowałam z Twojej galerii, żeby tam nie śmiecić, skoro już tutaj jest temat ;) TAK. Twój pies ma się bawić z psami sprawdzonymi. Znam psa, który uwielbia gryźć inne. Wtedy urazu nie odrkęcisz, a zabawa w towarzystwie dwóch dobrych psich kumpli, zabawa z Tobą spokojnie wynagrodzą mu podbieganie. Prawdę mówiąc, jeśli Scooby podleciałby luzem do mojej Happy, a Ty leciałabyś za nim lub nieudolnie go wołała, to odesłałabym go w kosmos bo nie pozwolę, by mojej Happy coś się stało.
  22. [QUOTE]To może mój pies nie umie się bawić, ale dziwne, bo innym psom jego techniki pasują. A przespacerowaliśmy już chyba połowe warszawskich parków i z mnóstwem psów się bawił, dużo zabaw widziałam, ale kontrolowana ? Może pokaż jakiś filmik z taką zabawą, żebym wiedziała jak to wygląda. xd Jak podleci, nic nie mówie. Patrze głównie na reakcje właściciela, normalny właściciel i pies bawią się, nie to biore psa i odchodze. Naprawde nie widze problemu. xd [/QUOTE] Paulaa, no spoko, ale kiedyś traficie na takiego nerwusa ;) po jednym porządnym konflikcie kwestią czasu będzie aż Scooby będzie sobie źle kojarzył nawet spokojne psy (prócz tych już mu znanych) ;) Filmik szukam, ale nie zapisałam ich sobie w porę i teraz nie mogę si do nich dokopać :D Hm.. jeśli mówię że proszę odwołać psa, bo mój nie lubi obcych - to jak odwołasz Scooby'ego? I nie jestem normalna, że nie chcę urazów na psychice Happy?
  23. Wydaje mi się, że zwykły wystarczy, to już będzie coś nowego i interesującego ;)
  24. Ale mała kochana i niesforna! Zupełnie jak ja jako dziecko :D mama zawsze powtarzała mi, że mam coś ze szczeniaka :P też czasami szczekam na siebie w lustrze w momentach okropnej nudy.
  25. [QUOTE]Ale on nie ma nawet 2, dlatego ciesze się jak jakiego kolwiek psa spotkamy, z którym sie bawi. ;-) Póki jeszcze chce się bawić, bo jest młodzik. [/QUOTE]To jest trochę chamstwo.. mówisz mi, że on ucieka do psów :) a ja mogłabym sobie nie życzyć żeby Scooby podbiegł do mnie, a Ty mi odpowiesz jak większość ludzi, "on się chce pobawić"? I tak samo wiele innych osób.. Kto mu zabrania się bawić? Zabraniasz mu kontaktów z psami, jeśli poziom podekscytowania jest zbyt wysoki, zbyt "hasającej" i skocznej zabawy też nie chcesz. Psy potrafią się bawić kontrolowanie i spokojnie.
×
×
  • Create New...