Jump to content
Dogomania

sztompek

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sztompek

  1. Tu Karolina. Jezeli chodzi o Poznań to moge sprawdzic jakies potencjalne domki. sorry ze sie nie odzywalam ale wycinali mi migdaly:) jestem trochę nie na bieżąco, w sprawie Misi się ktoś odzywał? Czyli zostało 6 szczeniaków? z ta Warszawą to jest ten problem ze najskuteczniejsza jest tablica.pl a tam mozna dac tylko jedno takie samo ogloszenie, czyli trzeba wybrac czy dawac na warszawe czy na lodz, wiec dac na mazowieckie czy lodzkie?
  2. Hej, tu Karolina- siostra sztompka. pisala do mnie dziewczyna z warszawy ze bardzo chcialaby jednego szczeniaka. Bylaby mozliwosc zorganizowania tego jakos?
  3. Hej potrzebuję informacji, a niestety nie mam czasu czytac całego 21stronnicowego wątku. Maluchy ile mają tygodni?gdzie przebywają, czy to dom tymczasowy czy hotel. Czy trzymane na podwórku czy w domu. A jeżeli w domu czy uczono je załatwiać się na zewnątrz. Czy Misia bedzie wysterylizowana przed adopcją, ile ma i jaki ma ogólnie charakter, jak z chodzeniem na smyczy i załatwianiem się w domu.
  4. Rozmawiałam z Panią od Stokrotki, Wszystko jest dobrze, nasza mała wróciła do siebie, już bryka sobie z kotkiem.za tydzień/dwa bedzie miała kolejne szczepienie na parwo.
  5. Ojej jak miło powitana:) Stokrotkowych biorę na siebie. Myślicie, że to z tymi szczepieniami to zaniedbanie weterynarza?
  6. Wiecie te szczegóły, kiedy były zaszczepione?
  7. STOKROTKOWY dom odpisał: hej! jestem w domku maly spi, nie ma wymiotow i biegunki wiec to plus jednak weterynarz - daje mu 50% ale bez przekonania :/ jezeli przezyje (doslownie!) to jutro ma kroplowke i leki i potem to samo przez tydzien to dziennie 50 zl przez tydzien nie poddamy sie i bedziemy walczyc i damy znac co i jak ale nie ukrywam, ze wowczas juz bedziemy wdzieczni za jakas wplate na konto... jutro moja mama zwolni sie na godzinke z pracy i z nim pojedzie wiec sie nie klopocz :) informuj mnie prosze na biezaco co z siostra jego i raz jeszcze napisz kiedy dokladnie byly zaszczepione przeciw tej chorobie paskudnej pozdrowienia Daria
  8. Drugi Pan odpisał! Ja napisałam: Mała zaczyna reagować na kroplówki, weterynarz mówi ze wszystko się okaże w dwóch najbliższych dobach. Koleżanka przewozi ja teraz do innej, lepszej kliniki. I mamy w związku z tym inny problem, odnośnie chociaż tymczasowego domu, gdzie lala może dojść do siebie. Pan odpisał: Hmm. Poczekajmy te dwa dni. Jeśli weterynarz powie, że piesek przeżyje, to go weźmiemy. Pytanie jeszcze jaki będzie jej stan. Chcielibyśmy ją wziąć, żeby u nas wydobrzała i z nami została (czyli najpierw dom tymczasowy, a później dom... prawdziwy). Ale to okaże się po tych dwóch dobach. Jak tylko będzie coś wiadomo, coś się będzie zmieniało - proszę dawać znać. Trzymamy kciuki za Lalę! Pozdrawiam, Grzesiek. Namiary: Imię i nazwisko : Grzegorz Kalisiak Adres : ul. Klaudyny Potockiej 41b/2, Poznań Tel. kontaktowy : 604 578 598 Sądzę, że jeżeli szybciej trzeba by to da się go namówić, bardzo się zaangażował, ale zaznaczył jw. ze ,,potem dom prawdziwy '' Ankiety Kasia Snuszi ocenila ze sa o.k., przez telefon spoko, dużo rozmawialiśmy! Decyzje Wam zostawiam!
  9. EDIT: NIE WARTO CZYTAĆ TEGO POSTU BO BABKA ZREZYGNOWAŁA, sorry za zaśmiecanie Dziewczyny! Stokrotce weterynarz dał teraz 50 procent szans:( Jutro jade z nia do weterynarza bo Ci Państwo muszą byc w pracy.Trzymamy kciuki za nie!!! A propos domku na stałe dla czarnej to tak jak Kasia Snuszi pisze są opcje, ale tylko jeden z tych domów odpowiedział na moje zapytanie odnosnie pomocy w zapewnieniu dachu czarnuli. Pani powiedziała ze jej kolezanka sie tym moze zająć, ale ma świnki morskie i fretki i czy mamy absolutna pewnosc ze sie nie zarażą, dzwonilam do mojego weta i powiedzial ze nie, jeszcze Dorota sie zapyta. Osobna kwestia finansów, odnosnie leczenia bo jej nie poruszałam. Witam! To od tej Pani: Wspaniałe wieści. Mam przyjaciółkę, która zajmuje się adopcjami tchórzofretek i przygarnia też inne zwierzaki czasami. Tylko czy ten wirus jest zaraźliwy dla fretek świnek morskich? Bo ona ma kilka takich zwierząt w domu. Jeśli nie jest zaraźliwy to mogłabym ją poprosić o pomoc w tej sprawie. Ona kocha zwierzaki tak jak ja i ma do nich rękę ale też ma dużo kontaktów z ludźmi kochającymi zwierzaki. Postanowiliśmy z partnerem, że jeśli Lala nie przeżyje to wstrzymamy się na jakiś czas, te sprawę z Lalą bardzo przeżyłam i muszę ochłonąć już nawet nadałam jej imię Molly. Pozdrawiam serdecznie Agnieszka Magda Wczesniej napisała: Wiem, że Lala jest chora widziałam ją dzisiajniesamowita historia. Moja ciocia brała od państwa dzisiaj sunię i porosiła mnie bym z nią pojechała do Mosiny po psiaka. Gdy dotarłyśmy na miejsce zobaczyłam szczeniaczka na rękach dziewczynki wiedziałam, że to Lala była dokładnie taka jak na zdjęciu piękna i kochana nie powiedziano mi jak się wabi ale byłam pewna na 100%, że to ona myślałam że mi serce pęknie. Od rana nie mogę się pozbierać tak się cieszyłam że znalazłam pieska dla siebie a ona zachorowała. Będę czekać na wieści związane z Lalą. Muszę ochłonąć ale jeśli może mi Pani przesłać zdjęcia innych szczeniaków to poproszę może jakaś inna sunia skradnie moje serce tak jak Lala. Pozdrawiam serdecznie Agnieszka Magda Oto namiary na tę Panią: Można się z nią kontaktować jak bedziemy miec pewność ze te króliczki itp. nie sa zagrożone Imię i nazwisko : Agnieszka Magda Adres : ul. Katowicka 85A/6 Tel. kontaktowy : 601 230 237
×
×
  • Create New...