Drugi Pan odpisał!
Ja napisałam:
Mała zaczyna reagować na kroplówki, weterynarz mówi ze wszystko się okaże w dwóch najbliższych dobach. Koleżanka przewozi ja teraz do innej, lepszej kliniki.
I mamy w związku z tym inny problem, odnośnie chociaż tymczasowego domu, gdzie lala może dojść do siebie.
Pan odpisał:
Hmm. Poczekajmy te dwa dni. Jeśli weterynarz powie, że piesek przeżyje, to go weźmiemy. Pytanie jeszcze jaki będzie jej stan. Chcielibyśmy ją wziąć, żeby u nas wydobrzała i z nami została (czyli najpierw dom tymczasowy, a później dom... prawdziwy). Ale to okaże się po tych dwóch dobach.
Jak tylko będzie coś wiadomo, coś się będzie zmieniało - proszę dawać znać.
Trzymamy kciuki za Lalę!
Pozdrawiam,
Grzesiek.
Namiary:
Imię i nazwisko : Grzegorz Kalisiak
Adres : ul. Klaudyny Potockiej 41b/2, Poznań
Tel. kontaktowy : 604 578 598
Sądzę, że jeżeli szybciej trzeba by to da się go namówić, bardzo się zaangażował, ale zaznaczył jw. ze ,,potem dom prawdziwy ''
Ankiety Kasia Snuszi ocenila ze sa o.k., przez telefon spoko, dużo rozmawialiśmy!
Decyzje Wam zostawiam!