chloee
Members-
Posts
35 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by chloee
-
zdeję sobie z tego Sprawę, ale nie chcecie mnie dlatego, że mówię prawdę. jestem teraz dla was tak samo nie wygodna jak Marta i Tomek, cóż ja też umiem się sprzeciwić haniebnym praktykom. Proszę zgłoście to na policję, ciekawe co ona na wasze obelgi. Ja mam, możemy sobie powiedzieć, "asa w rękawie". Mam zarzuty powtwierzdzone prawdziwymi argumentami. Nie mam sie naprawdę czego obawiac. Lepiej wy zastanówcie na nad swoja postawa bo nazwanie kogos "koopaaa gooownaaa" czy czymś innym, równie obraźliwym może podlegać karze.
-
[quote name='andzia69']z dobrze poinformowanych źródeł takie informacje rozpowiadane przez "świętą trójcę" wychodzą w świat: jesteśmy gorsi od PUKU, bo: - usypiamy zwierzęta, bo są chore...a chorują, bo dostają zepsute jedzenie z robakami - a jak usypiamy zwierzęta, to bierzemy kolejne bo dostajemy za nie nową kasę z UM - kierowniczka tak się nachapała, że wyjechała sobie na kilkumiesięczne wczasy zostawiając schronisko na pastwę losu - poza tym te wszystkie pieniadze to wsadza STOZ sobie w kieszeń i dlatego na nic nie ma pieniędzy - masowo usypiamy co się rusza i bierzemy kolejne, byleby było więcej kasy - TK wystąpi na drogę sądową o to, że jak były jakieś? pierogi z robalami i on je wywalił, to ktoś mu zrobił zdjęcia i dlatego go zwolniono, a on tylko nie chciał, zeby te robale zjadły psy (bo u nas to standard) - pewien pan wet powiedział, ze jego noga nie powstanie w schronisku, bo nie jesteśmy tego warci - utylizujemy cichcem wszystko co się da, żeby robić miejsce na kolejne zwierzaki, za które dostajemy grube miliony ...... często Tomek zarzucał innym, ze nie wychodzą z psami (śledził zza ogrodzenia Elizę), że nie sprzątają itd itp...tylko jak się zwracało uwagę, że MM przez cały dzień potrafiła wyjsć z 1 zwierzakiem, wiader nie nosiła, bo gadała, ze jest w ciąży lub, ze ja boli kręgosłup; w kuchni zostawiała porozpierdzielane wszystko i szła sobie robic kawę (świadków było kilku wtedy!);że dała nie taką dawkę leku jak powinna; że szczeniak, który był odizolowany miał nieposprzątane (czyt. zasrane) i ona powinna to zrobić przed wyjściem - to wtedy milknął...ciekawa jestem czemu....:razz: jak prosiłam o podzielenie się paroma psiakami i porobieniu im ogłoszeń - to MM powiedziała, ze ona nie ma czasu na takie pierdoły, a TK jest zbyt zmęczony...takie to bidulki pracowały:placz: od donosów na nich od dozorców, wolontariuszy, pracowników to mi się rzygać chciało...no ale to oni są przecież pokrzywdzeni...normalnie żal dupę ściska:angryy: Marta - ja się pytam - ile ogłoszeń zrobiłaś Cedzynce??? Mozartowi??? Chopinowi???Krakowiakowi, którego juz wiem, ze go zaiwaniłaś!!! Ile razy zainteresowałaś się jakimkolwiek psem nie na pokaz?????? Dlaczego z Tomkiem mieliscie tylko wybrane psy????Podczas, gdy cała reszta personelu traktuje wszystkie jednakowo??? Dlaczego nie potrafiłaś mi pomóc w łapaniu psów, gdy załatwiłam przejęcie 10 psów do Przyborówka??? stałaś daleko i nie pomogłaś mi nawet gdy pies miał zawiazany pysk, bo się bałaś!!!! to po jaką cholerę tam pracowałaś? żeby głaskać wybrańców???????????[/QUOTE] wspóczuje twoich "dobrze dobrze poinformowanych zrodel", i pragne nadmiec ze sa zle poinformowane, poniewaz protokol komisji konkretyzuje wszystkie uchybienia bazuje to na faktach. A marta i Tomek bynajmniej nie rozpowiadaja takich rzeczy i w takim duchu jakim przedstawiasz je na forum.
-
[quote name='andzia69']taka piękna jak i pusta w środku:diabloti: ojej...biedne tipsiki:placz::placz::placz: ale zapene następnego dnia sobie je dokleiła prze pracą...dlatego tak rzadko widać ją było przy sprzątaniu:evil_lol: Chloee - a moze zrób coś pożytecznego - idź się wyżyj w ogłaszaniu pieseczków i koteczków - co? chociaż na coś się przydadzą twoje tipsiki!:) przecież ci zależy na domkach dla nich!...czy nie?[/QUOTE] Nie obrażaj nikogo bo ciebie nikt nie obraził. Ja wam powiem szczerze, jesteście jak kobry, które cechuje to, że plują jadem szczególnie w oczy, po czym może nastąpić częściowa utrata wzroku lub trwała utrata wzroku. A więc apeluje szczególnie do tych, którzy nie są trwale zatruci tym jadem : OTRZYJCIE OCZY... niech nikt was nie zatruje jadem!!! Pewnie, teraz czujecie się urażeni bo wyzwałam was od gadów... Lecz moim zdaniem Kobry powinny sie poczuć bardziej urażone, bo porównałam je do was...
-
Heh... tyle zawiści "blondwłosa wenus", gdzieniegdzie czytam o tipsach... Marta jest piękną osobą (pewnie niektóre zazdroszczą, dlatego tyle docinek pt : " blond włosa wenus"), nie tylko z wierzchu, ale i w środku, co nie raz udowodniła. Tylko wy przez swoją zawiść już nic nie chcecie widzieć, jesteście sterowani. sama nie wiem przez co?! Co do tipsów... nie raz w schronie sobie je połamała.
-
[quote name='słodkokwaśna']Tak zgadzam się....tylko bez takich osób jak Tomek , to te psy nie mają w ogóle szans na adopcje.W większości psiaki były wystraszone , pełne dziwnych obaw. Niektóre w ogóle jeszcze nie były na spacerze.......po prostu się boją. Wiele jeszcze trzeba z nimi popracować....a kto to zrobi lepiej niż Tomasz.......Jak go zabraknie , to masa roboty spadnie na dziewczyny i podejrzewam,że po nakarmieniu , napojeniu , pielęgnacji 100psów nie będą już miały tyle czasu na oswajanie tych biedaków. Podobno priorytetem jest adopcja psów..... to trzeba zwiększyć liczbę pracowników ....ale nie biurokracji , tylko tych co przygotowują te psy do życia z ludźmi. Teraz ja trochę wprowadzę pieniactwa ....... policzcie ile osób pracujących w schronisku zajmuje się tylko psami, a ile innymi sprawami?[/QUOTE] Z obserwacji moich wynika że tylko dzięki tym 2 wybitnym osobom, niektóre psy wyszły na spacer. Jak zauważyła słodkokwaśna np. róża, kłopot, misiek... Obecna "superowa opiekunka" wyprowadza psa na chwytaku, był bardzo agresywny przez to na początku, ale tylko do niej :) m.in pies madry wiedział dlaczego pogryzł ją, a nie opiekunów z prawdziwego zdarzenia, których lubił. [FONT=Arial] [/FONT]
-
[quote name='słodkokwaśna'][FONT=Arial]Witajcie.... [/FONT] [FONT=Arial]Jestem uczącą się wolontariuszką, czyli taką która dopiero uczy się opieki nad psami pokrzywdzonymi. [/FONT] [FONT=Arial]Moja chęć opieki nad psami w Dyminach zakiełkowała w moim sercu już dawno, ale dopiero za sprawą Anity (czyli andzi )ta chęć zamieniła się w czyny. 3 tygodnie temu miałam to szczęście spotkać na swojej drodze Anitę, która mną rozsądnie pokierowała... najpierw zaprosiła na kurs, potem zawiozła do schroniska. Za to jestem jej bardzo wdzięczna. Nie jestem autorytetem, ale to co niektórzy wypisują na forum zmusiło mnie do wyrażenia swojej opinii.Nie chcę aby ktoś miał mylne pojęcie o tym co dzieje się teraz w schronisku. [/FONT] [FONT=Arial]W ciągu tych trzech tygodni byłam w schronisku może z 9 razy, około 3-4 h. Krótko i mało, aby się tu wymądrzać, ale napiszę to co widziałam. [/FONT] [FONT=Arial]Przede wszystkim psy pod naszą opieką są nie do poznania. Czyste, najedzone, uczesane i najważniejsze ...szczęśliwsze. Kiedy byłam tam pierwszy raz pod koniec listopada to pamiętam niespotykany smród i smutne oczy wyjących psów. Teraz jest o niebo lepiej i to wszystko dzięki osobom, które w schronisku oddają się bez granic tym bezbronnym istotom. Dlatego,boli mnie jak się tu na forum te osoby oczernia, a to one przede wszystkim odwalają kawał dobrej roboty. [/FONT] [FONT=Arial] Zawsze... w dzień i w nocy można liczyć na Martę, jest na każde zawołanie. Ta dziewczyna to skarb tych psiaków, które kochają ją bezgranicznie. Przykład suni Róży nieufnej do innych ludzi, a tak bardzo zakochanej w Marcie. Takich przykładów mogłabym podać o wiele więcej. Wszystkie psy się do niej wyrywają i dla wszystkich znajduje czas. Marta to mój ideał prawdziwej miłośniczki zwierząt. [/FONT] [FONT=Arial] Jest Agnieszka, która żadnej pracy się nie boi i zawsze jest bardzo pomocna. To sympatyczna i kompetentna dziewczyna, w jej pracy widać oddanie i solidność. Dba o każdy kąt i o każdego psiaka w schronisku. Widać, że schronisko jest jej drugim domem.[/FONT] [FONT=Arial] No i Tomasz... przed którym chylę czoła... jest wolontariuszem jak ja, ale w Dyminach jest prawie cały czas. To człowiek, który oddałby psom swoją duszę jakby tylko mógł. Psy go uwielbiają... jest dla nich opiekunem, terapeutą i najbliższą osobą. Kochają go wszystkie, nawet te zalęknione, wypatrują go i cieszą się jak go widzą. Wspaniały, dojrzały facet, który zna się na psychice pokrzywdzonych psów. Od razu widać, że jest w boksach stałym bywalcem.[/FONT] [FONT=Arial] Często jest Kamila, która w schronisku robi wszystko, nawet znajduje czas na pielęgnację psów. Fajna babka i widać, że to dobry człowiek.[/FONT] [FONT=Arial]Czas to jedyny wróg tych osób, mija za szybko... a tu trzeba nakarmić, napoić, przytulić i posprzątać boksy wszystkich 100 psów... codziennie. Widziałam też ciężką pracę Izy, ale Marta ma rację - trzeba przestrzegać reguł przyjętych w schronisku, a ona nie chciała. Pomimo tego, na mnie zrobiła pozytywne wrażenie.[/FONT] [FONT=Arial] Widuję też Wojtka, Elizę, Kasię,Maćka,Ewelinę, którzy dają psiakom namiastkę wolności wychodząc z nimi na spacery. To wspaniali młodzi ludzie. Widziałam też innych, ale sporadycznie, bo może za rzadko ja bywam. Te osoby które wymieniłam tworzą wspaniały zespół i super się dogadują, aż przyjemnie pracować u ich boku. To oni odwalają ciężką pracę i nie pozwolę aby ktoś ich oczerniał, bo jedyne co można im zarzucić to brak kilku rąk i brak czasu. Jeżeli ktoś ma zastrzeżenia do ich pracy to zapraszam do schroniska. [/FONT] [FONT=Arial]Co do aministracji to niestety jest potrzebna, ale powinna się nią zajmować osób, która pomimo pracy przy biurku potrafi zakasać rękawy i pomóc przy psach jak jest taka potrzeba. No i najważniejsze... nie może być rządzenia w schronisku... to psuje atmosferę. Tam wszyscy wiedzą co robić, a jak nie to się pytają innych. Wszyscy powinni być w dobrych nastrojach, bo przecież nie mogą pracować z psami poddenerwowani. [/FONT] [FONT=Arial] Jednak nasuwa mi się jeden wniosek... jest dobrze, ale może być lepiej ...kiedy pomoże więcej osób. Może osoby, które pracują dla schroniska poza jego murami powieszą kilka ogłoszeń z prośbą o wolontariat w szkołach średnich lub na uczelniach. Na pewno przyjdzie wielu chętnych.[/FONT] [FONT=Arial] Ja też przyznaję, że moje wizyty są za krótkie, ale niestety na razie tyle czasu mogę poświęcić psiakom. Kiedy jednak widzę pracę i zaangażowanie osób, które wymieniłam... to staram się bardziej, bo wiem, że oni nie są w stanie zająć się setką psów. Może potrzeba zwiększyć ilość pracowników którzy przychodziliby do schroniska regularnie. Bo wiadomo wolontariusze przychodzą różnie... to wolne ptaki. Wyjątkiem jest oczywiście Tomasz, który nota bene wspomniał ostatnio, iż sylwestra spędzi z psami w Dyminach..... hihihi.... to sympatyczny facet z sercem na dłoni. [/FONT] [FONT=Arial] Pozdrawiam wszystkich tych co wymieniłam i tych co nie wymieniłam, wszyscy są tak samo ważni. Przepraszam, że niektórych pominęłam, ale widuję ich rzadziej z prostej przyczyny... mijamy się...[/FONT] [FONT=Arial]Wierzę, że uda nam się wszystkim stworzyć prawdziwe zacisze i azyl dla psiaków...[B]SZCZĘŚLIWYCH PSIAKÓW[/B][/FONT][/QUOTE] Słodkokwaśna, jesteś jak chorągiewka na wietrze, przykre :/[URL="http://www.dogomania.pl/threads/31124-Schron-KIELCE-mini-goldenka-GAFA-odesz%C5%82a-za-TM-*-*-*-czy-inne-te%C5%BC-odejd%C4%85"]Pierwszy[/URL]
-
[quote name='Kamyczek']Andzia ten piesio biega sobie[/QUOTE] A propo tego psiaka, znalazł się właściciel, który bardzo podziękował za pomoc. Niestety nic nie poradzimy, że psina się zapuszcza gdzieś dalej. Ale gdyby nie został złapany i przetrzymany to nie wiadomo co byłoby dalej bo tymrazem zdarzyło mu sie zapuścić dalej niz zwykle.
-
[quote name='Ada-jeje']A co tobie i twojej kolezance i koledze marzy sie stanowisko, kherownikow, a kto bedzie zapieprzal, przy psach, macie juz takich na oku??? Bezczelnosc twoja nie zna granic:shake:[/QUOTE] Powiem ci tyle, że nigdy mi nie zależało na pracy w schronisku (pomijając wolontariat= bezinteresowna pomoc zwierzaka) Nie zależy mi na kierowniczej posadce bo uważam, że taką może piastować osoba, która naprawdę zna sie na zwierzętach. Taka, która ma odpowiednie kwalifikacje. A czy kierowniczka jest w jakiś sposób powiązana z fachem??? Wydaje mi sie, że nie. A o pracownikach nie wspomnę.
-
[quote name='ewab']Przecież do 31 maja to głównie Marta i Tomek wyadoptowywali zwierzęta. Do głowy by mi nie przyszło, że mogliby tak postąpić.[/QUOTE] To napewmo nie Marta i nie Tomek. To jest akurat bardzo ciekawe, bo psina miała już postać nerwową. I wychodzi na to, że wydajecie chore psy nie informując ludzi o chorobie, albo nie jesteście wstanie monitorować/zdiagnozować własnych psów???
-
[quote name='mrs.ka']o jakich "ludziach" piszesz??? bo chyba nie masz na mysli siebie i całego tego guanu ,które powinno być raczej zaszczycone faktem ,że ktokolwiek zareagował na ten kompromitujaco-prowokujacy bełkot psychodylicznych jednostek ,bo ignorancja byłaby i tak za wielkim aktem miłosierdzia. A jezeli chodzi o obrażanie to weź poprawkę na to ,że jesli nazwe cię teraz "kooopą goooowna" to i tak jest w twoim przypadku w kontekście komplementu . Boshhe , skąd sie biorą takie marginesy?! nie ma u Was w Kielcach dobrych psychiatrów? może tym hobbittoenedojakiśtam potrzebne jakieś wsparcie specjalistyczne? w końcu to ogromny stres stracić pracę i poczucie rzeczywistości.[/QUOTE] Ile w tobie zawiści. A co do jak ty to nazywasz "hobbittoenedojakiśtam to chciałam tylko przypomnieć, że to byli bardzo wartościowi pracownicy. Kiedy zimą cała reszta pracowników grzała swoje kuperki w ciepełku i czekała na wolontariuszy bo nie chciało im sie pracować to właście wtedy "hobbittoenedojakiśtam" ciężko pracowali przy zwierzakach. I jak śmiecie ich teraz wyzywać? Ile w was jadu, zawiści... Wstydzcie sie!
-
[quote name='ewab']Umieściłam dziś jeden konkretny post, którego ani ty, ani chloee nie komentujecie. To, że jest to twój pierwszy post jako Nick...Nolte, to tylko dowód na to, że wcześniej istniałaś/istniałeś tu pod innym nickiem. Wiemy doskonale jak wnikliwie śledzony jest ten wątek, pomimo, że nie ma na nim Waszych wpisów, jesteśmy tego świadomi, podobnie jak tego, że nie jesteście żadnymi osobami postronnymi. Jeszcze raz proszę chloee o podpisanie postu z pomówieniem swoim imieniem i nazwiskiem. Taki jest regulamin forum.[/QUOTE] Myślę, że nic w zupełności wystraczy, nie muszę być taka jak wy, gwiazdy...
-
A było o co powalczyć - przecież stanowisko kierownika schroniska to posadka cud-mniód-malina. Pożądają jej wszyscy. Dla tej kasiory i poczucia władzy warto zrobić każde świństwo.Właśnie, cud, miód i malina... Nic dziwnego że kierowniczka się tego trzyma i buntuję wszystkich pracowników... cud-miód-malina...
-
[quote name='wilczka']cos to mija sie z prawda-bo gdyby byly karmione plesnia to teraz nie byloby usmiechnietych mordek i machajacych ogonkow-jedyny powod tego ze czesci z nich juz nie ma to fakt ze teraz sa w nowych domkach:)a moze ta plesn ma leczniczo uzdrawiajace dzialanie?????ze wszystkie takie wesole?[/QUOTE] Hehe... tylko wiekszość psów miała rozwolnienie... Eh... żenada...