Hehe, sajlana MA kota wielkości żbika :evil_lol: dlatego szczylek wydaje się taki malutki :razz: Ululaliśmy się w kojcu, o 5 nad ranem zarządaliśmy przytulania i ... zgrzeszyłam, szczylek spał godzinę ze mną w wyrze....:oops: Jest przekochany! nie odstępuje mnie na metr, teraz śpi snem niemowlęcym u mnie na kolanach....na szczęście mam kochaną kierowniczkę! Dzisiaj wycieczka do weterynarza.....strasznie pragnie ludzkiego ciepła, wzięty na kolana od razu zasypia...:lol: Jednym słowem Bobas i ciocia mają się dobrze :diabloti: