-
Posts
3997 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by necianeta89
-
Moje słoneczka.... Moje okruszki........ Wczorajsze wpłaty........ dziękuje.......... + 25 zł Anna S. Młochów + 50 zł Aleksandra K. Wrocław + 50 zł Barbara B. Gliwice + 10 zł Edyta G. Bujaków + 50 zł Aleksandra M Zwierzyniec n. Wieprzem + 50 zł Marek Ż. Tychy Jutro Togaa ma odebrać fakturę z lecznicy.........
-
List pożegnalny. Witajcie, moje imię to Inka. Mam siostrę Pufcię. Dostałyśmy imiona, na kilka dni... Jakże ważne dla Neci. Wiemy, że nie ma nas z wami, fizycznie, ale jesteśmy obecne duchem. Kiedyś byłyśmy niewidzialne. Teraz jesteśmy kochane. Te kilka dni z człowiekiem wiele dla nas znaczyło. Nigdy ich nie zapomnimy. Nie zapomnimy jakie to uczucie mieć pełne brzuszki, móc się wtulić w nocy do człowieka, móc rozdawać buziaki i beztrosko machać ogonkami. Odeszłyśmy kochane. Pozostaniemy na zawsze w sercu Neci i Ady. Będziemy waszymi aniołkami. Wiecie co? Pamiętam jak pewnego dnia spałam spokojnie na łóżku, przytulona z Pufcią, a ona nagle zerwała się przestraszona i z piskiem uciekła w pokoju. Przestraszyłam się, ale zaraz była z nami Ada i przytuliła nas mocno... i mówiła, że nas kocha. To są moje najpiękniejsze wspomnienia. Ta miłość w głosie i to ciepło ludzkiego ciała. Nie żałuje żadnej chwili. Pamiętam je i będę się nimi cieszyć. Teraz w Pufcią jesteśmy razem. Od początku do końca. Tak miało być. Czas goi rany Neciu, wiesz? Jesteśmy z Tobą i twoją siostrą. Nie czujemy się przegrane, jesteśmy szczęśliwe i zdrowe. Patrzymy na Ciebie, codziennie. Będziemy wspierać Cie gdy za 8 miesięcy będziesz mogła znowu pomóc jakiejś bezbronnej istocie. Pamiętaj! Daj jej to co nam. Siebie samą. A teraz wstań, podnieś głowę i żyj. Żyj dla nas. My jesteśmy z Tobą. Pamiętaj. Kochamy i tęsknimy. Inka i Pufcia.
-
[quote name='Poker']necianeta 89, to nie Twoja wina. To wina cholernego losu. Serce pęka jak na nią patrzę. wiem, że nie moja... ale mimo wszystko... ona taka przecież pełna życia, wulkan energii... Nie mogłam dziś nie być u Inusi... Maleńka walcz, proszę... dla Pufci... bardzo Cie proszę,... walcz dla mnie również. [video=youtube;6TS8a4-c7FE]http://www.youtube.com/watch?v=6TS8a4-c7FE[/video]
-
byłam dziś w lecznicy, Pufka (ta ciemniejsza ma lekką poprawę), Inka bez zmian. Póki co biegunki od południa ustały.. mimo wszystko nadal są biedne.... takie bezbronne, zaraz wkleję zdjęcia. Wszystko okaże się czy przeżyją do końca tego tygodnia... więc bardzo mocno trzymamy kciuki! Wszystkie wpłaty będę uzupełniać co dwa dni, za każdą złotówkę dziękuje z całego serca... Bo życie tych małych istotek jest dla mnie bardzo ważne, jeszcze raz pięknie dziękuje wszystkim!
-
Trwające bazarki: http://www.dogomania.pl/forum/threads/233642-%2Awirtualny-cmentarz%2A-Zapal-znicz-za-tych-co-odeszli-na-Braci-Mniej-do-5-11-g-22 http://www.dogomania.pl/forum/threads/234404-Tragiczna-sytuacja-walka-o-%C5%BCycie-cegielkowo-do-5-11 A z wieści (wybacz Togaa, nie mogłam się powstrzymać i pierwsza zadzwoniłam). No cóż. Póki co ustały wymioty, lecz biegunka nadal jest... brzuszki mniej bolą (wcześniej nie można ich było dotknąć, bo tak bardzo silny był ból). Wciąż leżą i śpią pod kocykami, pod stałą kroplówką.. Wciąż jest stan zagrożenia życia.. więc póki co dalej trzymamy kciuki.. Po popołudniu tam jadę, zrobię zdjęcia, ponadto musimy z Togaa dowieźć surowicę. Biedne moje maluszki :( Póki co biorę się za odkażenie całego domu....
-
Wróciłam.... No cóż, lekarz podał surowice... pytałam jakie mają szanse... hm... to już zależy od nich, jaką będą miały wole życia. Więc bardzo proszę o trzymanie kciuków... bardzo bardzo mocno. Maluchy zostały w lecznicy, są pod stałą kroplówką i pod stałym nadzorem. Pozostaje mi wierzyć, że wyjdą z tego. Dzień w lecznicy, łącznie z lekami, za jednego psiaka 100 zł.
-
raczej na 100% były tak przewiezione po złapaniu, tydzień tam siedziały i ósmy dzień są u mnie.... nie mogę na nie patrzeć bo płaczę... takie są marne.... A dopiero co zaczęły się przyzwyczajać do człowieka... Teraz na nowo chowają się po kątach, byle jak najdalej od człowieka... byle się schować i odejść w spokoju... nie mogę.... :(