Jump to content
Dogomania

rudisiowy_dom

Members
  • Posts

    86
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rudisiowy_dom

  1. Cisza wynika jedynie z dużej ilości obowiązków ;) Kolejny wspólny dzień za nami. Dzisiaj dwie sprzeczki pomiędzy psami. Lepszy wynik aniżeli wczoraj. Mam nadzieję, że się dotrą. Dajemy Rudisiowi szansę, oby nas nie zawiódł :) Legowiska psiaków coraz bliżej siebie, w ciągu dnia spały oddalone o jedyne o metry - sukces :D Kot doszedł do siebie. Najtrudniejsze jest zachowanie zalecanej obojętności wobec psów, bo Rudy pcha pyszczek w dłonie kiedy tylko może :) No i walczymy ze wskakiwaniem na łóżko. Winston nie jest w stanie na nie wejść, dlatego i Rudiemu musimy tego zabronić.
  2. dziękujemy za miłe przyjęcie na forum :) reszta dnia minęła raczej spokojnie. kot coraz odważniejszy. psy zaczynają razem wychodzić do ogrodu. sprzeczki mają miejsce wtedy kiedy przy wchodzeniu do domu staną zbyt blisko siebie, pysk w pysk. Jednak, co mnie bardzo cieszy, Winston (basset) zaczyna się odwarkiwać. Sądzę, że będzie coraz lepiej i poustawiają sobie swoją hierarchię :) conceited, oczywiście Rudzik użarł Pana ;) ale myślę, że zasłużenie, bo tata źle podszedł do rozdzielania psów. Teraz już wie jak postępować. GoniaP, Asia przywiozła ze sobą cały dobytek Rudzielca - suchą karmę, puszki, smycz i oczywiście lekarstwa. Dzisiaj mama ugotowała im 'domową' karmę, na wywarze z dużą ilością warzyw, kaszką kukurydzianą i bez soli, której Rudiś nie powinien jeść. Będziemy ją nakładać rano, po tym jak już (niechętnie bo niechętnie) zje suchą karmę. Musi jeszcze sporo przybrać na wadzę :) pozdrawiamy!
  3. oto doniesienia z nowego (raczej tak!) rudisiowego domku :) psiaki na razie się docierają, momentami dochodzi do sprzeczek. raz nawet polała się krew pana domu, który próbował interweniować ;) na szczęście skończyło się na małym plasterku :) po wyjeździe pani Asi Rudiś został zabrany na spacer i spisał się bardzo dobrze. Pod wieczór zaczęłyśmy wertować różne artykuły dotyczące wprowadzania nowego psa do domu i zdecydowałyśmy się zastosować metodę pt. nie zwracać większej uwagi na oba zwierzaki i rzeczywiście zadziałało, bo nie budzimy w nich zazdrości. Będziemy tak zachowywać się jeszcze przez najbliższe dwa dni, a w tym czasie psy same powinny między sobą ustalić co komu wolno. Dziś tylko jedno starcie i warknięcie, ale nie było już tak groźnie jak wczoraj :D Na razie psiaki spały w osobnych pomieszczeniach, ale stopniowo będziemy to zmieniać poprzez otwieranie drzwi, przesuwanie legowiska itd. Kot, który początkowo był przerażony pojawieniem się nowego gościa, coraz częściej przemyka cichutko w okolicy Rudisia - niedługo też powinien się oswoić. pozdrawiamy wszystkich wielbicieli tego uroczego burka i damy znać za jakiś czas. :)
×
×
  • Create New...