-
Posts
3204 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kama202
-
Potter! Jesteś WIELKA! Mam nadzieję, że to dopiero początek. A artykuł w Expressie czytałam i jestem zbulwersowana: do czego jeszcze posunie się "Łódzki triumwirat" w osobach: E.N., A.J., i L.S., by rozprzestrzeniać nieprawdziwe informacje wśród zwykłych "zjadaczy chleb"o schronisku czy organizacjach, z którymi jest im 'nie po drodze"? Takim właścicielom, którzy przez 11 lat nie zachipowali swojego psa (mimo, iż było wiele darmowych akcji chipowania zwierząt) i nie wpisali choćby numeru telefonu na obroży- zabierałabym zwierzęta i jeszcze nakładałabym karę grzywny! Dużego psa- rasy niewątpliwie groźnej puścili w parku bez smyczy! I teraz , podbuntowani przez apologetkę z resztą "triumwiratu' chcą dochodzić sprawiedliwości? Po tak długim czasie zaczęli szukać psa! No i te dzieci nie wyglądają na zrozpaczone! Pewnie juz zapomniały, a "rajcuje' je sam rozgłos!
-
Caly czas się zastanawiam czy w Sylwestra mieszkający w Wojtyszkach opiekunowie puszczali petardy? I jak się czuły te zwierzaki, których nikt nie mógl przytulić! Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim Miłośnikom Zwierząt!
-
A poza tym, gdzieś obok, sąsiedzi PATRZYLI Z OBOJĘTNOŚCIĄ jak się męczy ten psiak i jak rośnie mu guz!! Bo to "cudzy" pies! "Własność" jakiegoś bubka, który na papierosy i piwko ma pieniądze ale na leczenie psa- szkoda mu wydać! Myślę, że powinniśmy pomóc mu umrzeć (chociaż to decyzja, której ja nie umiałabym podjąć!). Bardzo mi jest przykro, bo "zapadł" mi w serce ten psiak. Współczuję opiekunom ! (jest z Nim dziewczyna- może pozwolą Jej zostać cały czas)
-
Nie jest gorzej niż było- nawet jest maleńka poprawa (niestety- nie umiem dokladnie powtórzyć). Tylko, że nadal nie mozna go położyć w narkozę i zoperować!! [quote name='Lobaria']Ja nie jestem na fb, nie wkleję, ale inne Cioteczki z pewnością mogą to zrobić - bardzo prosimy. Czy Twoje słowa oznaczają, że jest z Reksiem GORZEJ niż było - mam nadzieję, że nie...[/QUOTE]
-
Byłam dzisiaj u Reksia. Stan nie jest najlepszy, niestety: nie leczony od WIELU LAT pies, nie wyleczy się w ciągu paru dni. Zawiozłam mu dawno obiecywany kocyk od mojego Kazika (nowy). Oczywiście (tak jak myslałam- nie był juz niezbędny), ale Reksik żywo się nim zainteresował: wstał, obwąchał a potem się na nim ułożył!!!! Trzeba walczyć do końca, może się jeszcze uda. Oczywiście zdjęcia są na Fb- może jakaś "dobra dusza' wstawi tutaj link? [quote name='Jolanta08']Jak się dzisiaj czuje Reksio ???[/QUOTE]
-
Takiego starego, małego psiaka trzymaliscie W BUDZIE??? To już nie było miejsca w domu?? Wstyd! [quote name='jddjkjiii']Teraz te same panie piszą że pies nie miał budy ani miski. Robią z dobrych ludzi sadystów, szukają sensacji tam gdzie jej nie ma. Kosztem tego psa robią sobie reklamę. Zamiast pozwolić mu spokojnie umrzeć to zrobiły z niego gwiazdę internetu. Ja podkreślam że ten pies ma 17 lat. Leczenie jest bez sensu. A te kobiety kłamią i same potrzebują leczenia. My jesteśmy dobrymi ludżmi i nikt nigdy nie skrzywdził tu żadnego zwierzęcia !!![/QUOTE]
-
Jesli coś komuś zarzucasz- to przedstaw się swoim imieniem, a nie ukrywaj się pod nowym wcieleniem! [quote name='jddjkjiii']Reks urodził się w kwietniu 1994 roku. przez całe życie cieszył się dobrym zdrowiem. a teraz w chorobie TOZ. obiecał mu pomóc, a nie wykorzystywać medialnie jego cierpienia.Choroba nowotworowa ,czym jest to każdy wie ... Miał ciepłą budę i dostawał jedzenie dwa razy dziennie ale to było za mało w jego stanie zdrowia.[/QUOTE]
-
Brawo Alison! Dobrze napisane! [quote name='Alison']Moruska 22 nie podejmuje tematów dla niej niewygodnych,chce narzucać tylko swoje zdanie i każdy kto ma inne jest zastraszany sądami .Wszystkim muszą się podobać Wojtyszki,Azyl i ludzie których Moruska 22 promuje.Dla niej np.rozwalająca się buda na Polnej 21 to śliczny ,domeczek dla pieska a jak ktoś mówi że to jednak jest rozwalająca się buda to już jest wrogiem.Przecież u ,,nieskazitelnych miłośników zwierząt''a prywatnie kolesiów pani Moruski 22 nie może dziać się nic złego, wszystko tak należy przedstawić aby wyglądało że nienormalne jest normalne.Wszyscy to już wiedzą ,oprócz Moruski 22 i mają niezły ubaw jak w swoich wywodach udowadnia że np wyrok to nie wyrok,podpisy można bezkarnie fałszować itp.[/QUOTE]
-
A skąd wiadomo, że nie złożyły skargi ustnie np. w ŁTOZ-ie w czasie, gdy byłaś tam PREZESEM? Na innym wątku ("Wielka Akcja ŁTOnZ-u") user luta4 napisał, że o innej sprawie (zbieraczki z Tymienickiego) informowała panią prezes Ewę N.- i ta NIE ZROBIŁA NIC, by pomóc tej kobiecie i zwierzętom. Cieszy mnie równiez, że w tak dojrzałym wieku potrafisz jeszcze przyswajać nowe zwroty, słowa. Możesz się jeszcze nauczyć jednego, które wspaniale określa twoje działania: HIPOKRYZJA. EOT morusko (ale wątek ś ledzę nadal)[quote name='moruska22']Osoby, które przez te lata nie złożyły zawiadomienia, są odopwiedzialne zatem za ukrywanie i branie udziału w tym "przestępstwie".To chyba logiczne.Pani wie, że 20 kotów nie dotarlo do Wojtyszek tylko zostały wyrzucone na polu. I co robi z tą wiadomością?Nic. Gdzie są zdjęcia psów maltretowanych? Co zrobiła i dlaczego Pani doktor pozwoliła, aby właściciel robił jakieś zastrzyki, po których psy umierały? Gdzie odpowiedzialność zawodowa?Podobno psy w obecności tych Pań umierały w jakis boksach przy kociarni? Gdzie zostało to zgłoszone? Które organizacje zostały zawiadomione? Gdzie zawiadomienia do Inspekcji Weterynaryjnej? Dlaczego gdy podobno były kontrole te miłośniczki zwierząt milczały?Tych "dlaczego" możnaby w nieskończoność . A juz te sensacje o lekach czy narkotykach w domach prywatnych, denaturatach, no to wybaczcie ale nawet absurd i głupota muszą mieć swoje granice.Czy uważacie, ze to forum dla osób pozbawionych zdolności samodzielnego myslenia? Czy istnieje jeden dokument , jedno pismo z przytaczanego okresu zgłaszajace komukolwiek te " okropności?" Nie wierzę w ani jedno słowo takich ludzi. To nie miłosniczki zwierząt. Gdybym ja widziała tylko jedno z opisanych zajść i gdyby dopuściła sie tego, hipotetycznie. moja najbliższa dla mnie osoba, złożyłabym odpowiednie zawiadomienie. A tu obcy człowiek dla "świadków" i nic .Od 2002 roku dopiero w 2011 sie ocknęła "wolontariuszka" w dwa lata po śmierci właścicielki hotelu dla zwierząt.Gdy byłam na kontroli ,kiedyś z Powiatowym Lekarzem na Kosodrzewiny i zobaczyłam , że miska z wodą choć w obejmie, przy budzie, jakoś sie przewróciła i nie było wody, natychmiast zwróciłam na to uwagę. Na taki drobiazg. a tu proszę...Jestem pewna, że takich pomówień Pań Siemiński nie zostawi bez reakcji,bo to przekracza juz wszelkie granice. Nawet na tym portalu.[/QUOTE]
-
Po obejrzeniu reportażu- mam takie same odczucia! [quote name='jaanna019']Od wczoraj nie mogę przestać myśleć o kotach. Tam musi być tragedia skoro nie chcą pokazać a sam temat budzi takie emocje u kierownika. Jeśli osoba, która nie ma doświadczenia w opiece nad zwierzętami tak silnie reaguje na słowo "kociarnia" to wyobraźcie sobie co tam się dzieje. Z tego co pamiętam to przyczepę/kociarnię M. dostała od forum miau. Czy darczyńcy nie mogą sprawdzić w jaki sposób jest ten dar wykorzystywany? Czy darowizna jest wykorzystywana zgodnie z celem?[/QUOTE]
-
Piesku Wolny! Wywołałeś "do tablicy" i moruska- apologetka kartelu u drzwi! Czekamy ne tę drugą....na Fb pojawiła się już trzecia! [quote name='moruska22']Osoby, które przez te lata nie złożyły zawiadomienia, są odopwiedzialne zatem za ukrywanie i branie udziału w tym "przestępstwie".To chyba logiczne.Pani wie, że 20 kotów nie dotarlo do Wojtyszek tylko zostały wyrzucone na polu. I co robi z tą wiadomością?Nic. Gdzie są zdjęcia psów maltretowanych? Co zrobiła i dlaczego Pani doktor pozwoliła, aby właściciel robił jakieś zastrzyki, po których psy umierały? Gdzie odpowiedzialność zawodowa?Podobno psy w obecności tych Pań umierały w jakis boksach przy kociarni? Gdzie zostało to zgłoszone? Które organizacje zostały zawiadomione? Gdzie zawiadomienia do Inspekcji Weterynaryjnej? Dlaczego gdy podobno były kontrole te miłośniczki zwierząt milczały?Tych "dlaczego" możnaby w nieskończoność . A juz te sensacje o lekach czy narkotykach w domach prywatnych, denaturatach, no to wybaczcie ale nawet absurd i głupota muszą mieć swoje granice.Czy uważacie, ze to forum dla osób pozbawionych zdolności samodzielnego myslenia? Czy istnieje jeden dokument , jedno pismo z przytaczanego okresu zgłaszajace komukolwiek te " okropności?" Nie wierzę w ani jedno słowo takich ludzi. To nie miłosniczki zwierząt. Gdybym ja widziała tylko jedno z opisanych zajść i gdyby dopuściła sie tego, hipotetycznie. moja najbliższa dla mnie osoba, złożyłabym odpowiednie zawiadomienie. A tu obcy człowiek dla "świadków" i nic .Od 2002 roku dopiero w 2011 sie ocknęła "wolontariuszka" w dwa lata po śmierci właścicielki hotelu dla zwierząt.Gdy byłam na kontroli ,kiedyś z Powiatowym Lekarzem na Kosodrzewiny i zobaczyłam , że miska z wodą choć w obejmie, przy budzie, jakoś sie przewróciła i nie było wody, natychmiast zwróciłam na to uwagę. Na taki drobiazg. a tu proszę...Jestem pewna, że takich pomówień Pań Siemiński nie zostawi bez reakcji,bo to przekracza juz wszelkie granice. Nawet na tym portalu.[/QUOTE]
-
I wielki szacun dla tych, którzy zdecydowali sie zeznawać! [quote name='Odi']Wielki szacun dla Potter i Pana Tadeusza za zawiadomienie :modla:[/QUOTE]
-
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Kama202 replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Kaziul je wszystkiego po troszku. Jest bardzo wybredny. Mleczka dajemy bardzo mało (moim kotom bezdomnym tez nie daję- choć je lubią). Ale wisienki i winogrono po prostu UWIELBIA! Poza tym jest PRZEKOCHANYM SŁODZIAKIEM lubiącym wszystkich ludzi i wszystkie psy! Pozdrawiamy![quote name='lilk_a']twaróg i kefir jak najbardziej pożądane , co do mleka , jeżeli go toleruje to też może pić całkiem spokojnie , owoce , jeżeli lubi i te pestkowe może jeść do oporu , jednak potem trzeba się liczyć z trochę luźniejszą kupką :)[/QUOTE] -
Jeszcze wam mało! Marmurowej dam zawsze!(dawniej dawałam Azylowi). Bo to schronisko miejskie, które podlega kontrolom(w tym roku, dzięki "przyjaciołom" mieli coś ok. 70 kontroli). Mój pies- spanielka Kama była z Marmurowej. Pamiętam jak wyglądało to schronisko w 2006r. i jak jest teraz! O niebo lepiej! Która fundacja tak ci leży na sercu ("boksy sponsorowane przez różne fundacje"). Ta fundacja to najlepsza fundcja w łodzi! Zostaw ją w spokoju! [quote name='Katarzyna_1']A czym ta sytuacja różni się od sponsorowania innych schronisk? Np. takie schronisko na ul. Marmurowej w Lodzi. Budżet roczny 2 300 000zl. Chyba nieźle? Do tego kasa zbierana przez Stowarzyszenie Schronisko - na te same psy ( tym roku cos ok. 300tyś). I co i rusz jakieś zbiórki darów od prywatnych ludzi, boksy sponsorowane przez różne fundacje. Czym ta sytuacja różni się od podarowania Wojtyszkom kilku bud?[/QUOTE]
-
Ciekawe, czy nie nazywa sie LAS! Teren jest wszak śliczny....30 hektarów...[quote name='panterra']Nic nie jest dobrze. Takie cuda się nie zdarzają. Jeden dzień i ponad 500 psów: ma ocieplone budy, jedzenie i opiekę lekarsko-weterynaryjną. Idylla. Tylko te niedźwiedzie jakieś takie osowiałe. Zupełnie nie udzielił im się radosny nastrój. Sponsor...który zupełnie nagle doznał olśnienia i postanowił pewnego pięknego, listopadowego dnia, że będzie ratować zwierzęta.[/QUOTE]
-
Bardzo Ci dziękujemy Temido za to, co robisz dla łódzkich psiaków i kociaków. Życzymy Ci samej pozytywnej energii i siły do walki z przeciwnościami losu i idiotami.[quote name='Temida']Jak ja się cieszę, że te psiaki zostały uratowane, to wyjątkowe psiaki. Każdego bardzo pokochałam, a teraz większość już kocha na zawsze i też jest tak kochana. To dla mnie największa nagroda.[/QUOTE]
-
Śledzę cię wątku.......i zapisuję. [quote name='azyllodz']Z czego widac ten koszmar?[COLOR=blue] Z bredzenia chorej osoby? Osoby, która nie może znieśc, że nie udało jej sie od nas wraz z psem [COLOR=red]wyłudzic[/COLOR] pieniędzy na kolejne bezsensowne ubranka i atłasowe kocyki?!!!!! [/COLOR]Tak długo, jak w Polsce umierają zwierzęta, bo nie są zaszczepione na choroby zakaźne żadna złotówka z konta naszej fundacji nie zostanie przekazana na fanaberie ludzi chorych. Jeśli Twoje opinie oparte sa na takich samych faktach, jak Twojego męża opinie na temat Wojtyszek na podstawie zdjęcia parki w samochodzie, to pozostaje mi już tylko współczuc. Kim jest dorosła osoba, która nie wiedząc nic na temat kogoś, czy prowadzonej przez niego działalności jest w stanie wygłaszac takie opinie? NIKIM! I tyle. Pani Kama202 "wycofała się na z góry upatrzone pozycje". Świetny pomysł tylko, że niewiele on pomoże. W opinii prokuratury, którą pozwolę sobie zacytowac w kolejnym poście, jej postepowanie "wypełnia przesłanki art. 212 kk". Więc może raczej nie powołuj się na nią i nie podążaj jej śladem. Wystarczy, że Twój mąż ma poważne kłopoty. Na dwa procesy sądowe już Wam chyba nie starczy.[/QUOTE]
-
Zmasakrowany Kazio ma dom, dziękujemy wszystkim za pomoc
Kama202 replied to Annica's topic in Już w nowym domu
Kaziul je tak znikome ilości tych produktów, że mu nie zaszkodzą. Poza tym to, że nie 'działałam" na dogo i mam w związku z tym mniej postów- nie znaczy, że mam mniej doświadczenia w opiece nad zwierzętami. Dziękuje wszak za dobre rady. Pozdrawiamy z Kazikiem [quote name='inga.mm']Dobrze, że Kazio nie jest świadomy tego co sie wokół niego dzieje. Wspaniały pies, wspaniała walka o niego i kiepskie zakończenie. Dajcie już spokój. To nikomu nie służy. Kama, powstrzymaj swoje komentarze na temat lecznicy czy innych osób, bo to jest szkalowanie karalne. Co do żywienia psów z mojego doświadczenia, chudy twarożek - tak, w umiarkowanych ilościach, mleko - nie, bo rozwalnia. Czasem daje jako nagrodę odrobinę kefiru lub jogurtu. Wiśni i innych pestkowych - nie, natomiast jabłuszka, banany - tak, jeśli nie będą zatykały wypróżniania.[/QUOTE] -
Dzieki Boycio Teraz, gdy do "walki wręcz" włączył się user: "azyllodz"- ja oddalam się na "z góry upatrzone pozycje". Nie mam ochoty na pogawędki w tak "zacnym" gronie! Będę śledzić bez komentarzy. Cytuję myśl, którą znalazłam na jednym z watków dogo: " Nie rozmawiaj z idiotami. Najpierw sprowadzą cię do swojego poziomu- potem zniszczą doświadczeniem" EOT [quote name='Boycio']Dziękuję za pozdrowienia, ale proszę mi nie przysyłać wiadomości na PW w sprawie Kazia. Obserwuję to, co dzieje się na płaszczyźnie publicznej i mam ogromny szacunek dla obu stron zaangażowanych w ratowanie tego psiaka. Ufam w pani wiedzę o psach i dlatego, kiedy przeczytałam, że pani popiera metody stosowane przez Siemińskiego zaczęłam szczegółowo analizować dochodzące do mnie wiadomości o Wojtyszkach. [B]Nie wierzę jednak, że Kama202 w jakikolwiek sposób świadomie działała na niekorzyść Kazia. [/B] Na tym wątku wywlekane są różne sprawy, bo chodzi o wiarygodność osób zajmujących przeciwne stanowiska w sporze o Wojtyszki. Pomyje leją się z obu stron. Inwektywy, pomówienia i co kto tylko chce. Materiału do pójścia do sądu aż nadto. Miejmy jednak litość nad przywalonymi stosami akt sądowych przedstawicielami sądownictwa, oni biedni już ledwo zipią przysypywani kolejnymi lawinami papierów. Może spróbujmy wsłuchać się w argumenty drugiej strony i szukać polubownych rozwiązań. Tu chodzi o Wojtyszki - surrealna wielkość tego przedsiębiorstwa obrazuje skalę problemu bezdomności psów w Polsce. Psie imperium ciągle rośnie, trafiają tam kolejne psy. I dobrze, że zrobiło się wokół tego tyle szumu, bo ciągle potrzeba sensowniejszych rozwiązań systemowych. Z tego piszą dyskutanci na wątku o nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt wynika, że nadal jest w niej pełno luk prawnych. Celem dalekosiężnym jest ograniczenie bezdomności zwierząt, bo całkowite zlikwidowanie tego zjawiska jest moim zdaniem utopią. Spróbujmy szukać płaszczyzn porozumienia. Stworzyć program, pod którym będą mogli podpisać się wszyscy i ci z lewa i ci z prawa. Padło tu sformułowanie „rozmnażanie psiego nieszczęścia“. Co myślicie o plakatach/bannerach [B]„Nie rozmnażajmy psiego nieszczęścia! Sterylizujmy i kastrujmy nasze zwierzęta!“[/B] Trzeba ruszyć z jakąś szeroko zakrojoną akcją uświadamiającą, bo większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z wagi problemu, tak jak ja do momentu zdecydowania się na adopcję bezdomnego psa przed dwoma laty. Koty i psy moich znajomych są wykastrowane, ale kiedy słyszą oni, że ja ciągle łażę po internecie i przyglądam się co się dzieje w schroniskach, na dogomanii itd., to wzruszają ramionami – mają ważniejsze i ciekawsze sprawy na głowie, im na to szkoda energii. Dlatego darzę szacunkiem wszystkich ludzi z dogomanii, którym chce się walczyć o te zwierzaki. No a walka idzie na noże…[/QUOTE]