Czyli Państwo czekają na Nerusia, cudownie. Zawsze są obawy w takich sytuacjach, bo wiele razy ktoś chciał pieska, niemal błagał, żeby wcześniej nie został nikomu wydany, a potem sami przestali się odzywać. Jeśli jednak jest z nimi stały kontakt to bardzo dobry znak. Co do drogi to wcale się im nie dziwię, przecież nie jadą po małego kotka :evil_lol: