Reiko dzisiaj dzielnie maszerował , pomimo że mu się naskórek starł z łapy i leciała mu krew , ciągnął nas dalej do przodu ! zastanawiałam się czy on tego nie czuje czy już jest przyzwyczajony do bólu :( dzielny chłopak ! Havana biedna obgryzała sobie łapki bo jej się do nóżek przyklejał śnieg,ale mimo tych przeciwności losu dotrzymywali sobie towarzystwa na spacerze :) Następnym razem muszę Reikusia wyczesać :) Dzisiaj był bardzo zadowolony na spacerze, może cieszył się ze śniegu ? :)