Pisałam Ci, że jak przylecisz, to Bogdan ma pierwszą zmianę. Wtedy, Theodor może sobie szaleć od rana, bo nie ma kogo obudzić ;)
Po weekendzie Bogdan będzie miał drugą zmianę i śpi do 10-11. A jak wtedy młody jest w domu, to go budzi swoją zabawą :/
Mamusia jest najlepsze (na razie :D)
Te pierwsze dni raczej go zostawię w domu ;) Ewentualnie te dni po weekendzie, ale przed Twoim wylotem bym go do przedszkola zawiozła ;)
Ale to i tak się będziemy martwić dopiero jak tu będziesz :)
Aga, pocieszę Cię, że przyjdzie czas spania np. do 7, a potem znowu wstawanie wcześniej :P
Ja mam sporadyczne dni, gdzie Theodor wstaje jak dziś po 7 ;)
Normalna godzina, to 6, max 6:30 :/ A zdarza się i przed 6 :D
Ja co chwilę słyszę tylko "Mamusiu, a mogę...", "mamusiu, chcę...", "mamusiu....":D
Tylko mnie to tak do końca nie dziwi, bo jednak pierwsze 2 lata, spędził 24h/7 dni w tygodniu z mamusią :D