Jump to content
Dogomania

AdamS

Members
  • Posts

    139
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AdamS

  1. To wrzuć jakąś fotkę Filusia.
  2. Nie dajmy się tak do końca zwariować z tym wetem. Na szczepienia, czy po tabletki przecież nie będziemy jeździć do Szczecina ;) ale jak jest poważniejsza sprawa i mozna wybierać to chyba lepiej skorzystać z poleconego i sprawdzonego niż takiego który nie ma dobrej renomy... Wszystkich chętnych na spotkanie zapoznawcze zapraszam w sobotę o 12:00 przy klombach obok SDH/Patio, tam gdzieś w okolicach bankomatu wolnostojącego będziemy. No chyba że nastapi jakieś pogodowe załamnie i będzie lało jak z cebra to wtedy siedzimy w domku. ps. "Adams ciacho" - przez wrodzoną skromność nie zaprzeczę :p
  3. Żadnych reklamacji nie przewiduję (Azji bronić będziemy jak niepodległości), ale może jakaś rekompensata ? nowe buty do biegania żebym ją zmusił do wysiłku ... Miejsca w łóżku nie zajmie, co najwyżej przypilnuje, ona doskonale wie kto ją do tego raju sprowadził ;)
  4. Śliczna panienka w kropki właśnie odbyła ze mną trening biegowy. I ja się pytam: dlaczego mnie nikt nie uprzedził, że ten psiak ma kondycję nie do zdarcia :crazyeye: ??? Ona po godzinie biegania nawet nie była zdyszana ... nawet jęzora nie wystawiła ... ktoś mnie wpuścił w maliny :mad:
  5. Co robi Azja kiedy pan jest w pracy ? [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/6255/azja004.jpg[/IMG] odp: pilnuje mu miejsca na kanapie ;)
  6. Rozbroiłaś mnie tym wywodem, tym bardziej że doskonale sięgam pamięcią w tamte czasy ... ale żeby zaraz niedźwiedź ... nawet żona nie mówi do mnie "misiu" ... ps. ES wyczyść krzynkę bo PW chciałem pchnąć i nie daje rady...
  7. Ale nam zmiany nie w głowie bo się podoba i pies już reaguje, to zwykła ciekawość. Dopatrywaliśmy się imienia w kształcie którejś z plam ale ciężko było kontynent odnaleźć. LATOYA odpada. I dajcie już spokój z tymi AdamSiami, po prostu Adam :).
  8. Z Allegro, ale nie mam tam konta i zamawiałem telefonicznie/mailowo - całość z przesyłką priorytetową 12,50 zł. Producent MAMA DESIGN z Gdańska. Grawerowane laserem. email: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Trochę mam problemy z pisaniem bo jedna łapa Azji leży na lapku, ale kilka nowych refleksji z dotychczasowego pobytu Azji. Karmienie ciągle nieregularne, a dokładniej pierwszy posiłek zjada po drugim spacerku ok. 12, wieczorem z jedzeniem jest różnie, jak dostanie trochę gotowanego mięsa to już z karmą jest gorzej. Poczytałem trochę wątków na forum i spróbujemy wprowadzić wystawianie miski z karmą o stałych porach. Za to z przysmakami nie ma problemu :) Na spacerach reaguje na polecenia stój, zostaw (to jak znalazła ostatnio całego schabowego albo dzisiaj w krzakach resztki ryby), chodź. Zawsze po chwilowym oddaleniu wraca do lewej nogi. Dla psów swoich gabarytów i mniejszych chętna do kontaktu i zabawy (z kolegą spanielem z klatki najchętniej się bawią), na większego warczy i nie pozwala podejść. Na moje stanowcze "zostaw" wypuszczała znalezisko z mordki i kuliła się, podobnie zachowuje się jak wykona się w jej kierunku zbyt gwałtowny ruch ręką np. w celu pogłaskania. Jakby bała się uderzenia. Ale po chwili głaskania wszystko wraca do normy i radośnie merda ogonem. W domu reaguje radością jak ktoś z domowników wyszedł i wraca po pewnym czasie. Skacze na zaproszenie do wszystkich. Jak nie ma chwilowego zainteresowania to idzie na swoje miejsce i drzemka aż nie usłyszy ruchu w okolicach drzwi wyjściowych albo w kuchni. Udało się ją zważyć na elektronicznej wadze, ustała nieruchomo i wyszło 13,3 kg. Jeszcze nie udały się podejścia do pomiaru w kłębie bo traktuje to jak zabawę i zaraz przewraca się na plecy i zaprasza go miziania po brzuchu. Dzisiaj pierwszy raz zareagowała w domu na głos innego psa (z TV). Zerwała się na środek pokoju, warknęła i szczeknęła niezbyt głośno, rozejrzała się czy ktoś ma jeszcze coś do dodania i podeszła do mnie szukając akceptacji swojego zachowania. Dzisiaj rano pierwszy raz od przyjazdu Azji trzeba było iść do pracy/szkoły, więc odprowadza do drzwi, a synowi położyła się w korytarzu i nie bardzo chciała wypuścić, dopiero jak się trochę pobawił w skakanie i głaskanie. Generalnie najlepiej wychodzi jej odsypanie stresu adopcyjnego, bo jak tylko jest okazja to wskakuje na kanapę i podstawia się temu kto tam akurat siedzi do głaskania i uderza w kimono. ps. a dowiem się w końcu skąd się wzięło imię Azja ? ps2. czy zauważyłyście czym lubiła się bawić ? jakaś maskotka, piłeczka ?
  9. Azja ze swoim identyfikatorem. [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/5884/azja001.jpg[/IMG]
  10. W drodze do domu wjechałem i dostałem Quanifen - podobno najbardziej zbliżony działaniem do Aniprazolu. Już zjadła swoją dawkę z mięskiem dla kamuflażu.
  11. Niestety Aniprazolu nigdzie nie znalazłem. Jest Pratel, Foxverm, Quanifen, Ter...coś tam i jeszcze jeden kótrego nazwy nie powtórzę. Co brać ?
  12. Dziś nastąpiło kolejne ocieplanie wzajemnych relacji. Pierwszy raz poszła na spacer z synem a potem bawiła się z nim w domu w znane i lubiane skakanie z pomrukiwaniem. A teraz na wieczornym spacerku, żona poszła po chleb do piekarni i po powrocie Azja z radości zaczęła skakać, w nagrodę zjadła wszystkie przysmaki które nosiłem od piątku w kieszeni a których nawet nie chciała do tej pory ruszyć. A gdzieś wcześniej ktoś pisał że Azja nie lubi skakać ;) Ciekawe co będzie jutro jak pojadę do pracy ...
  13. A tabletki to tylko u weta odstanę ? ps. a skąd imię Azja się wzięło ?
  14. Osobiście znam RC na innym gruncie i wiem jaki to bajerant. Ponieważ sam teraz nabieram doświadczenia, wolę zapytać tutaj zanim się udam do weta. Na przyszłą sobotę zaplanowałem umówić pierwszą wizytę w Starachowicach przed sterylką. Niech się pies zapozna z gabinetem, a wet zrobi ogląd i wyznaczy termin zabiegu. No i liczę na spotkanie z Mają. Jak ustalę szczegóły wizyty dam znać na forum. Nie wiem tylko czy czekać z odrobaczaniem tyle czasu ? czy lepiej udać się w poniedziałek po tabletki o których pisała Kasia - DOLPAC ?
  15. To już nie wiem co z tym fb, wszystko odblokowałem... No i obiecane zdjęcie ze spaceru [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/8883/img1170k.jpg[/IMG]
  16. Azja koło południa dała znać że potrzebuje wyjścia. Od wczorajszego popołudnia właściwie nic nie zjadła, trochę popiła wody. O ile wczorajsze odchody były normalne, to dzisiaj dwa razy rzadkie i do tego raz z białym lokatorem, czyli idziemy do weta na odrobaczanie. Zjadła jeszcze trochę trawy i zwróciła zawartość żołądka. Poszliśmy od razu do gabinetu wymienianego już wcześniej weta RC bo mamy go rzut beretem od domu, ale mimo że w sobotę czynne do 13 to o 12 wisiała tylko kartka że dyżur w nagłych przypadkach .... itd. Czyli wizyta dopiero w poniedziałek. Podpowiedzcie co na co zwrócić uwagę, żeby mi jakiego kitu nie wcisnął albo czego się domagać. Po powrocie zjadła 130 g karmy i popiła obficie wodą więc się pewnie już lepiej poczuła. Zrobiłem ogląd z latareczką ale skakunów nie zauważyłem, więc może to faktycznie jakieś uczuleniowe. Za to podczas przeglądu znalazłem na lewym uchu jakieś zgrubienie , coś jakby strup czy mała brodawka. Jak będziemy w poniedziałek na wizycie to pokażemy lekarzowi. ps. zmieniłem ustawienia na fb, teraz jest ok ?
  17. Sprawdzę jak się rozjaśni, póki co teraz się nie drapie to może jakieś chwilowe/przejściowe po szamponie - sprawdzimy. Zapomniałem dodać, identyfikator dla Azji wysłali do nas w czwartek więc pewnie dzisiaj albo w poniedziałek będzie mogła się zaprezentować w nowej biżuterii. No i ma swoje 5 minut na moim fb [URL="http://www.facebook.com/?ref=home#%21/?sk=nf"]http://www.facebook.com/?ref=home#!/?sk=nf[/URL]
  18. Jak to mówią każda potwora znajdzie swojego amatora - tyle że nie zawsze jest tak, że amator ma okazję ją dostrzec. Azja była pierwszą psiną jaką zobaczyłem w necie i właściwie dalsze oglądanie już nie miało sensu - po prostu miała w oczach to coś (pewnie wiele zależy też od zamieszczonych zdjęć) i fajnie opisaną historię "urzekła nas Twoja historia" :). A później jak ją pokazałem rodzinie to już poszło jak lawina... Noc spokojna, rano jak zobaczyła że wstajemy z żoną to podeszła się przywitać i wróciła na miejsce. Właśnie byliśmy na porannym spacerku i odprowadzaliśmy panią do pracy. Poszliśmy potem do parku gdzie wywąchała wszystkie zapachy, chodziła na maksymalnym zasięgu automatu, ale na komendę wraca do nogi, lewej nogi. Po powrocie już się orientuje, że najpierw w korytarzu się wycieramy ręcznikiem. No i po złożeniu łóżka sama wciągnęła mnie w pierwszą zabawę , skacze i opiera przednie łapy na mnie a ja muszę szybko głaskać po pyszczku, przy tym coś jakby poszczekuje cichutko no i drapie pazurkami tak, że wyglądam jakbym się we więźniu dziargał ;) A wczoraj wieczorem nie napisałem, ale już nas nauczyła swojej sztuczki. Podchodzi, trąca nosem rękę, jak zaczniemy głaskać to kładzie się brzuchem do góry i dalej wiadomo. Jak by się nie daj boże przestało, to przednimi łapkami sama się gładzi po pyszczku i uszach tak długo, aż zaczniemy ją znowu głaskać po brzuszku albo gdziekolwiek. Teraz jeszcze zauważyłem, że się podgryza jak przy pchłach. Co jej w takim razie najlepiej kupić: obrożę przeciw pasożytom, szampon, zasypkę czy coś innego sprawdzonego poradzicie ? Fotek porannych nie było bo zapomniałem zabrać aparat, a jak o 14 pójdziemy odebrać panią z pracy to obowiązkowo zobaczycie jak się prezentuje na spacerku :)
  19. Nie wiem co jej się śni, ale chyba odreagowuje stres całego dnia bo czasami wzdycha głośno przez sen i miała drgawki, ale teraz już śpi spokojnie.
  20. To jeszcze krótka relacja z wieczornego spaceru. Tym razem już szła odważniej, nie tylko przy nodze, czasami się oddaliła na automacie. Jednego kolesia (chyba mastif ) obwarczała bo jej nie wpadł w oko. Chodziliśmy po osiedlu bo mało teraz ludzi i samochodów, rozpoznawała teren. Po wejściu do klatki już wiedziała które drzwi do domu. Po wytarciu (bo u nas cały dzień mżawka) wreszcie za trzecim podejściem udało mi się ją namówić do wejścia na przygotowane posłanie i teraz ucina kontrolowaną drzemkę. Obejrzałem i oczytałem całe opakowanie tej karmy, ale nigdzie nie znalazłem informacji czy zalecana porcja to dawka dzienna czy na jeden posiłek ? ps. mnie również było miło poznać się z Kasią, szkoda że tak krótko, ale mamy rodzinę w Lublinie więc niewykluczone że spotkamy się jeszcze w niedługim czasie ... [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/320/azja022.jpg[/IMG]
  21. A ta pani jak już nakarmiła mięskiem, to teraz niech jeszcze pogłaszcze sadełko [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/5913/azja021.jpg[/IMG]
  22. Oswajania ciąg dalszy... Sama wskoczyłam i polizałam tego gościa, chyba jest tu ważny ... A dzieciaki mnie dokarmiają z ręki, ale odlot... [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/976/azja019.jpg[/IMG] [URL=http://img148.imageshack.us/i/azja020.jpg/][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/2889/azja020.jpg[/IMG]
  23. Właśnie się zaprzyjaźniły z córką. Wzięła od niej karmę i teraz obie leżą na podłodze a Azja czeka na dokarmianie. W sumie co będzie chodziła do miski jak mi pod nos podają ...
  24. Jesteśmy już w domu od 1,5 godziny. Całą drogę spokojnie leżała, bez żadnych sensacji zleciało nam wspólne 3,5 godzinki podróży. Dostała kilka przysmaczków na uspokojenie, a jak się ociepliło w aucie to chwilami sobie drzemała. Kontrolnie tylko raz na jakiś czas łypała spod powieki czy jestem na miejscu. [URL="http://img651.imageshack.us/i/azja008.jpg/"][IMG]http://img651.imageshack.us/img651/7897/azja008.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img148.imageshack.us/i/azja005.jpg/"][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/6985/azja005.jpg[/IMG][/URL] Po przyjeździe obwąchała domowników i poszliśmy na pierwszy spacer. Żebym nie wiem jak kombinował zawsze idzie przy lewej nodze. Pełna toaleta nawet dwa razy. Poszliśmy na planty i poznała tam pierwszego kumpla z bloku - 14 letniego staruszka Rino, mieszańca w typie jamnika, ale budowy baseta. Obwąchali się , trochę pospacerowali razem i wróciliśmy do domu. Po przyjściu rozpoznanie terenu, gdzie miski, gdzie posłanie. Trochę pochlipała wody, karmy nie ruszyła, ale jak żona zaproponowała gotowanego mięsa to ogon latał jak śmigło :) i już wiadomo kto najlepiej daje jeść ;) Generalnie trzyma się w moim pobliżu i jak nie dają mięska to siedzi przy mojej pufie, a mordka leży na mojej nodze. Niezwykle zainteresował ją telewizor i filmy przyrodnicze, bo właśnie włączone Nat Geo Wild. A przed chwilą dała pierwszy raz łapkę :) I zdjęcie z domku. [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/4489/azja013.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...