Ja bym jednak w pojedynkę poszła. Tutaj lepiej stosować metode małych kroczków (skoro pies nie wykazuje agresji wobec ludzi, tylko jest przychylnie nastawiony)- dlatego łatwiej by bylo gdyby zamiast Ciebie podszedl ktos inny, kogo pies już jako tako zna, spróbował mu założyć smycz, obroże, jak sie uda to tez kaganiec.
Uciekał przed Tobą, bo Cię nie zna, to normalne :) spróbuj go przekonać jakims jedzeniem (najlepiej cos co bardzo śmierdzi, jakież żwacze wolowe czy cos w ten desen :D)