kopiuje z szansy bo tez tam opisuje moje pierwsze dni z Lunka...[SIZE=2]a więc myślę ze tak samo intensywnie..wygryza łapkę i tylne boki uda..pije morze wody..i mam problem..jest jej gorąco wiec wode ma pod dostatkiem ale wczoraj o 22 byla na spacerze z nia bylo siku kupka a o 1 w nocy zsikala sie u nas w sypialni, wyszłam z nia na pole znow sie wysikała, a o 5 to samo...w tym samym miejscu. Wyszłam z nia juz o 7mej, a o 9.30 dałam jeść o nie chciała suchej karmy sie chycić i poszłam do ubikacji sie wysikać i ona to samo...znow siku...nie wiem moze to sters a moze za duzo wody, doradzcie jak mam ja tego oduczyc i jak na to reagowac. Ja jak usłyszałam ze sika powiedzialam LUNA NIE! ona nic z tego nie zrobila sobie ale ja zignorowałam przez pol godziny...nie zwracałam na nia uwagi...doradzcie plis..[/SIZE][SIZE=2]ogólnie jest juz lepiej..podchodzi do nas i chce zeby ja glaskac chodzi za nami a w nocy jak zauwazyla za na chwile jestem sama w loku to wskoczyla i sie przytuliła[IMG]http://picsrv**********/images/smiles/new_smile.gif[/IMG][IMG]http://picsrv**********/images/smiles/new_smile.gif[/IMG] słodko:) ale spacery to nie małe wyzwanie..strasznie ciągnie i ani winda ani schodami czasem nie chce...musze sie nagimnastykowac zeby ja przekonac i wracam upocona jak z porzadnego treningu:)
[/SIZE]