-
Posts
11204 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by handzia
-
Myślałam, że się uda w piątek, ale guciek (bo to ona będzie wiozła) nie może. Więc już ostatecznie sunia pojedzie w poniedziałek. Orpha, może tak być? 20 zł dołoży jeszcze dziewczyna, która zgłosiła do mnie tą sprawę :) Więc będzie na transport 170 zł :multi: ale się cieszę :) Dziękuję Wam wszystkim :loveu:
-
Havanko, trzymaj się kochana...
-
[quote name='malawaszka']no i co??? pojechał wczoraj ktoś do domku????[/QUOTE] Nie...wizyta przełożona na następną sobotę, bo nas zasypało śniegiem...:) Ale to może i dobrze, bo za tydzień umówiłam się z panem z Siedlec. Przyjeżdża razem z żoną po Łasiczkę :) Nie mogą się juz doczekać i przyjeżdżają wcześniej. Szukam jeszcze kogoś do wizyty w Olkuszu dla Bąbla, ktory najprawdopodobniej pojedzie w tygodniu przed świętami :)
-
Pytałam o charakter suni. Jest bardzo łagodna, widać, że kiedyś była w domu. Do innych psów też w porządku, kochana sunia. Tak bardzo chciałabym jej pomóc :( Wcześniej przez jakiś czas sunia była u tych ludzi w domu, ale facet kazał wywalić na dwór, potem cieczka, szczeniaki, które wyssały z niej wszystko...Kobieta trafila do szpitala i niestety sunia wyglądała jak z horroru. Teraz podobno troszkę lepiej wygląda, bo dokarmia ją mama tej koleżanki.
-
Odezwala się do mnie dziewczyna. Sprawa wygląda tak. Kobieta, która przygarnęła sunię jest teraz w szpitalu, jest poważnie chora. Jej mąż jest podłym człowiekiem, nie wpuszcza koleżanki na podwórko...Straszy policją i w ogóle. Kobieta chce oddać sunię, bo nie jest w stanie się nią zajmować, facetowi też na psie nie zależy, ale jest nienormalny..i nie chce współpracować...Koleżanki matka ukradkiem podrzuca jedzenie suniom, bo by już z głodu umarły...Facet nie karmi ich...Koleżanka ze swoją mamą boją się go...nie chcą same z nim tego zalatwiać... Kobieta wraca do domu ze szpitala w w ostatnim tygodniu przed Świętami :( Na pewno sunię odda...Czy ten dt jeszcze poczeka?
-
Domyślam się, lub może mam nadzieję, że czytają ten wątek osoby, które na początku bardzo chciały pomóc, bardzo namawiały nas na ten odważny krok, czyli zabranie Daszy ze schronu...Chciałam zapytać, czy możemy nadal na Was liczyć? Czy obraziłyście się na nas i na Daszkę, Bogu ducha winną? Niestety, z tamtym hotelem wyszło jak wyszło....Chciałabym już zapomnieć o tym i zacząć od nowa. Czy możemy nadal na Was liczyć? Czy jednak mamy sobie radzić same?
-
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
handzia replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='andegawenka']i mam też białe różk:diabloti:;)[/QUOTE] Takie aniołki są najfajniejsze, bo te bez różek są nuuuudne :diabloti::evil_lol: -
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
handzia replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='andegawenka']a no tak:wallbash::splat:[/QUOTE] No coś Ty? :) To było łatwe do przeoczenia. Jesteś kochanym aniołem dla Henia :loveu: -
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
handzia replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='andegawenka']A moja wpłata?:placz:[/QUOTE] Jest :) w poście 6506 potwierdziłam...:) może trochę nieczytelnie, bo w odpowiedzi na Twój post :) ale jest policzone razem -
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
handzia replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
Wpłynęło 20 zł od NusiaiJa:) dziękuję :) [B]Na koncie chłopaków jest 53 zł.[/B]