-
Posts
11204 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by handzia
-
Szorstkowłose siostry - Figa i Fanta juz w swoich doamach:)
handzia replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Opis, wypisz, wymaluj nasze dziewczynki. :loveu: Jak byłoby cudownie gdyby mogły być razem nadal. O tym to nawet nie marzyłam. One jak najbardziej nadają się do tego domu :) Dzięki Rita, że trzymasz rękę na pulsie :) Trzymam kciuki mocno zaciśnięte, oby się udało... -
[quote name='taks']Jasne tylko tak sie zastanawiam czy odrobaczaniem ( Misia?)nie trzeba by troszke poczekac skoro był dopiero co struty[/QUOTE] NO tak, damy pani najwyżej tabletkę, żeby dała mu jak wydobrzeje chłopak. Jesli chodzi o osobę do kontaktu, to ok, może być do mnie. Skoro tam pojadę i dowiem się więcej to będę mogła rozmawiać z ludźmi. Oby było z kim...
-
[quote name='diana79']biede psiaki jest już tak zimno w nocy :( a one nawet porządnej budy nie mają :( cioteczki zobaczcie może czy da się tą budę jakoś ocieplić albo do tej komórki jakieś koce dać? i może dajcie im coś na pchły i odrobaczenie, bo tego tez pewni im brakuje[/QUOTE] Tak zrobimy, kupię im dolpac, i coś na pchły. Za resztę kupimy karmę, może tak być Taks?
-
Borys już szczęśliwy w swoim wymarzonym domku :) :) :)
handzia replied to funia's topic in Już w nowym domu
To super, ze się zakimatyzował tak szybko. Jest szansa na to, żeby budę ocieplić na zimę? Nawet jakimś styropianem? -
[SIZE=3][B]Witajcie, nazywamy się Misiek i Rex i szukamy swojego miejsca na ziemi :) [/B]Nasze życie nigdy nie było usłane różami. Kiedy przygarnęła nas jedna pani, myśleliśmy, że złapaliśmy Pana Boga za nogi :) To wspaniała osoba, której nieobojętny był los niechcianych biedaków, takich jak my...Nakarmiła nas, głaskała, mówiła czułe słowa, byliśmy w niebie przez chwilę...Myśleliśmy, że tu zostaniemy i będziemy szczęśliwi...Jednak w tym życiu nie ma tak różowo dla takich zwykłych mieszańców, nasza ukochana pani mieszka na wsi w bloku robotniczym, jak się można domyśleć, nie zostaliśmy miło przyjęci przez sąsiadów...Zaczęły się donosy na policję, nasza pani musiała zapłacić dużą karę, że nas karmi...Do tego niektórzy mieszkańcy tego bloku próbowali poczęstować nas zatrutą karmą, Misiek się skusił, zjadł i bardzo to odchorował... Chcielibyśmy zostać z naszą ukochaną panią, ale ona już bardzo niedomaga, często jeździ do szpitala, wtedy zostajemy sami, boimy się... Nie chcemy już nadużywać jej życzliwości i dobrego serca, nie chcemy narażać jej na ciągłe nieprzyjemności. Czas szukać innego miejsca, nie jesteśmy bardzo wymagający, wystarczy nam małe miejsce do spania, miseczka jedzenia i małe miejsce w sercu kogoś, komu los takich sierot nie jest obojętny. Teraz robi się coraz zimniej, czy ktoś da nam szansę? Bardzo prosimy, czekamy. MIś i Rex. [/SIZE]
-
Nie dziwne, że agresywnie reaguje, tyle złego od ludzi zaznał, to pewnie obrona...Jaki on malutki...
-
[quote name='taks']Nie tak dużo , bez przesady;) A przeciez nie wiadomo kiedy znowu będziecie mogły tam podjechać więc lepiej zostawić im jakis zapasik jedzenia[/QUOTE] Jesteś naprawdę kochana. Dla mnie to duża kwota, zrobimy zdjęcia, wszystko udokumentujemy, już chciałabym tam jechać...Dziękuję jeszcze raz bardzo :)
-
[quote name='diana79']ile psiaki maja lat? kiedyś DORA1020 mi podała tekst do plakatów dla nich i tam pisało że mają 2 lata ten sam tekst dla Misia i dla Reksia [SIZE=3]Reksiu to dwuletni piesek, który szuka domu. Pieska przygarnęła starsza osoba, uratowała mu życie. Starsza Pani jest chora, nie ma siły dalej opiekować się Reksiem, chciałaby, żeby ktoś pokochał pieska całym sercem. Reksiu wiele wycierpiał w swoim krótkim życiu, dlatego kobieta blaga o dobry dom dla psiaka. Piesek jest kochany, wesoły, ufny.[/SIZE][/QUOTE] Troszkę trzeba uzupełnić ;) Jest trochę za ogólny. Widzicie ile tego jest? Nie można czasem ogarnąć :roll:
-
[quote name='taks']To co? Podesłać worek karmy dla nich? A coś na pchły macie czy też kupić? I jaki adres podać do dostawy?[/QUOTE] Jeśli mi zaufacie to może być do mnie, bo tam pojedziemy z Funią, myślę, że w środę. Miałyśmy jechać w poniedziałek, ale samochód Funi się zepsuł a ja nie mam auta... Karma też moze być do mnie. Tylko ja myślałam o mokrej, o puszkach ( nie lubię puszek, bo to dla mnie świństwo) ale to chyba lepsze niż sucha. Kupię na razie trochę, może jakiś ryż. Nie wiem czy kobieta będzie mogła ugotować. Zorientujemy się.