Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. jaka zawisc? o co? brak wiedzy? bark jakiej wiedzy mi zarzucasz i na jakiej podstawie? "proby dominacji w tym przy uzyciu zebow" to nie jest synonim pogryzienia. moje psy natomiast nie maja problemow z sympatycznymi podbiegaczami, bawia sie z nimi i byc moze wlasnie dlatego moj szczeniak nie boi sie wiekszych przedstawicieli wlasnego gatunku. jest po prostu madrze socjalizowany i umie sie zachowac przy starszym psie.
  2. no wybacz, ale dla mnie "proba dominaccji w tym przy uzyciu zebow" to nie jest synonim "pogryzl szczeniaka tak, ze kuleje na lape". a dla ciebie jest?
  3. [quote name='Soko']strix, napisałam Ci PW :) a_niusia, ja odbieram wrażenie, że Ty masz nas wszystkie za wariatki, które nie dają się wybawić psom :P[/QUOTE] was czyli konkretnie kogo?
  4. [quote name='strix']Tzn uważasz, że dorosły Ridgeback przyduszajacy mojego sześciomiesięcznego psiaka do ziemi tak że ten kwiczy i próbuje się wyrywać oraz kopulujący na nim to jest PRZYWITANIE???? Może poczytaj trochę o psach, to sie dowiesz, ze powitanie nie tak wygląda. Poza tym, każdy szczeniak ma prawo bać się psów i żaden dobrze wychowany pies nie będzie się starał zdominować szczeniaka używając do tego zębów. Tamten pies go zwyczajnie pogryzł, jeszcze teraz Bruno kuleje na łapę, w którą oberwał. A oberwał, bo nie dał się o razu przydusić o ziemi i zgwałcić. Twoje poglądy na zachowania psów są niestety pełne ignorancji. Jeden pies się nie boi a inny tak i dobrze wychowany pies zostawia takiego w spokoju a nie usiłuje wbić w ziemię. Mam nadzieję, że się nie spotkamy, bo ja nie lubię ani niewychowanych psów ani luzi pozbawionych manier. Może jak Twoja suka zostanie pogryziona przez większą i silniejszą, to zrozumiesz, o czym piszę.[/QUOTE] to pogryzl go, czy podbiegl? bo to roznica. poza tym skad wiesz, jakie mam poglady na zachowania psow? wiem, ze zwykle wiesz wszystko, bo "twoje studia", "15 lat doswiadczenia" itd...ale bez przesady. po prostu sie opanuj i nie wyskakuj jak przewrazliwiony owczarek niemiecki.
  5. ej tak szczerze co ci szkodzilo pozwolic sie psom przywitac zamiast sie wkurwiac i robic typowi awanture? szczegolnie, ze tu u nas we wro po miejskich parkach psy biegaja luzem. nawet moje-a tez sa od polowania lecz nie na lwy. moja mlodsza suka ma 5 miesecy i nie jest wystrachana, kiedy podbiega do niej rodezjan. a tez ich tu mamy chyba z 5 jak nie wiecej w poblozu. bo czego ma sie bac? nie jest w koncu lwem:)))
  6. [quote name='panbazyl']a czy na zwyklych polskich czasem też nie jest to zabronione? chyba, ze nie rozumiem pojęcia double handling.[/QUOTE] nie wiem, czy jest zabronione, ale sie odbywa.
  7. dokladnie, po co? szczegolnie, ze czesto na duzych wystawach swiatowych czy na cruftsie to jest zabronione.
  8. ja tam nie wiem-moja starsza suka lubi labradory w miare. tzn sa dla niej zadnym towarzystwem, bo wymiekaja w zabawie z nia po jednym okrazeniu, ale sie ich w ogole nie boi, bo jednak to sa psy o innym behawiorze niz owczary-nawet te niewychowane.
  9. zeby nie bylo, ze jestem za chamstwem:))) nie jestem za chamstwem, sama jestem kulturalnym psiarzem-zawsze pytam, czy moje moga sie przywitac. ale po prostu czasem jak czytam ten watek to mam wrazenie, ze niektorzy woleliby mieszkac w prozni.
  10. [quote name='evel']Jakby każdy spacer był dla mnie traumatyczny to bym w wariatkowie wylądowała :evil_lol: Niestety, mam schorowaną, lękliwą sukę, udało mi się wypracować z nią bardzo dużo, ale pewne kwestie chyba zostaną na zawsze (patrz: ONki), dlatego trochę mi przykro i czasem tracę cierpliwość, jak kolejny ONek doprowadza mojego psa do stanu przedzawałowego a właściciel sobie ogląda płatki śniegu spadające z nieba zamiast ruszyć dupsko i zabrać swojego psa. Jak nawet czasem coś podbiega i nie zżera mojego psa to niech sobie podbiega, trudno. Jak mam możliwość to też wtedy puszczam sukę luzem. Ech, gdybym tylko znalazła jakiegoś normalnego ONka, żeby wygasić trochę tę moją histeryczkę - marzenie ściętej głowy chyba :roll:[/QUOTE] moj starszy pies tez sie boi owczarow. wiadomo, ze jak podbiega owczar to tez nie jestem zadowolona i mam chec mu zapodac kopa z polobrotu a potem jeszcze drugiego w dupe wlasciciela. ale w tym watku sa takie czasem posty, ze mam chec napisac ludziom, ze moge zabrac ich psa na spacer, bedzie bez stresu:)))
  11. wiesz-kazdemu sie czasem zdarza, ze podbiegnie do niego pies. jak do moich psow podbiega pies, ktory nic do nich nie ma i chce sie tylko bawic, to dla mnie to w ogole nie jest problem. nie rozdaje kopow na prawo i lewo (mimo ze bylam o to w tym watku posadzana:))), nie rzucam miechem i nie bluzgam ludzi-tego to akurat NIGDY nie robie. a tu sa posty, ze ktos mial koszmarny spacer, bo jego pies pogonil sie troche z innym psem, poplatala mu sie linka i jeszcze rozwiazal but-no po prostu koszmar minionego lata i straszny film. ja zanim dojde na spacer, musze opanowac dwa mlode i najarane psy. tez bywa, ze sie placza itd. a jeszcze mala ma ambicje zdazyc z kupa w krzaki i nigdy jej nie wychodzi. wiec musze je usadzic i posprzatac, a dalej isc jeszcze z kupa. tez bywa, ze podbiegaja do nich psy, z ktorymi one sie potem gonia itd. co z tego? to nie powoduje u mnie furii ani stresu na reszte dnia.
  12. szczerze mowiac to ja niektorym wspolczuje, ze kazdy spacer z psem to jest dla nich az taka spina.
  13. patrzylam tam, ale nie znajduje galerii tych pieknych kolorowych tasiemek!!! a sa i rybki i czaschy i nawet matrioszki i laleczki z wachlarzem na zdjeciach!!!!
  14. ona tylko rzyga w aucie. glownie na duza:)) w tramwaju jej sie nie podobalo, bo bylo tam pelno ludzi, ktorzy sie na nia gapili, a jak juz wielokrotnie wspominalam jest socjopata i do tego upodlilam ja kantarkiem. ale zniosla podroz dzielnie. jednak dopoki nie przestanie wymiotowac do autobusu jej za nic nie wezme:))) mala nienawidzi obcych ludzi do tego stopnia, ze nawet ostatnio nie chciala wziac parowki od osoby, ktora kilka razy widziala-zrobilismy test. nie znam zbyt wielu psow, ktore odmowilyby parowki. nie wiem, czy mam sie tym martwic:)))
  15. a wiecie moze, czy jest jakies www, gdzie sa te wszystkie tasiemki? bo mi sie podoba coraz wiecej i wiecej:) te rybki sa zachwycajace.
  16. tak, to byl zdecydowanie on. tego ogonka nie mozna jednak z niczym pomylic. dzis moj pies pierwszy raz jechal tramwajem, ale od nas to chyba z 4 przystanki, wiec spoko. nie wiem szczerze jak to jest mozliwe, ze moj starszy pies jest mily i przyjazny, a mlodszy jest takim socjopata:)))
  17. noo piszcie jak bedziecie, bo ja teraz z rana bede bywac tam czesciej z mala.
  18. widzialam was kolo tej szkoly!!!!! waszemu psu malo nie odpadl ogonek. ale was nie doonilysmy:)))
  19. ej nas tez trudno przeoczyc-maly puchaty czarny piesek w rozu i duzy czlowiek tez w rozu:)
  20. tez dzis nad tym myslalam, bo moj mlodszy pies jest chyba socjopata, ale sama z dwiema dziewczynami nie przyjade nawet autem, bo mala rzyga:) edytuje to-ja tez bede dzis z mala w szczytnickim. rozdzielenie rodziny.
  21. myslalam o tych czarnych czachach. musi miec taka chamska obroze dla hardkorowej wrednej baby. a duza to najlepiej w jakies kwiatuszki, motylki czy laleczki:)
  22. nooo sa piekne, az nie wierze, ze sa dla nas. szczerze mowiac to juz kombinuje w glowie nastepne-wiem, jestem durna:)) teraz juz chce postawic na indywidualnosc:))) jak nie ma szans na batmany to dla gnojka chcialabym trupie czachy a dla starszej cos uroczo kobiecego:))
  23. moje pytanie brzmi-one sa dla czarnych dziewczyn?:) sa absolutnie piekne. chcialabym tu pozdrowic wszystkich mezczyzn, ktorzy wstydza sie chodzic na spacery z psami w rozowych obrozach. czy sa jakies szanse na tasiemke ze znaczkiem batmana? bo jak nie to niedlugo chyba jeszcze skusze sie na czaszki:)
  24. mam psa po wyleczonym urazie barku. miesiec bez wychodzenia z domu, miesiac rehabilitacji-utradzwieki plus laser, przeswietlenie porownawcze, ale nie tuz po urazie, ale po dwoch tygodniach-zeby sprawdzic, czy nie ma zwapnien. i wreszcie rezonans. przez miesiac mloda zarla canidryl, krople homeopatyczne na urazy sportowe, a przez ostatni tydzien jeszcze tabletki na krwiaki. kiedy kilka dni nie przechodzilo, poszlismy z nia do ortopedy i faktycznie zostala wyleczona.
  25. my jak zwykle nad odra z rana i popoludniu, ale przed chwila towarzystwo bylo na sikaniu i wrocilo cale mokre...a dzis jeszcze duze plywalo za kaczkami, a male bobrowalo w trzcinach:)) koniec dobrych czasow...
×
×
  • Create New...